forum.radom.pl

Niezależne forum dyskusyjne radomian - od 2002 roku
Teraz jest 17 sty 2018, o 03:14

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 1171 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 72, 73, 74, 75, 76, 77, 78, 79  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł:
PostNapisane: 5 lis 2008, o 23:34 
Offline
Posteczkowy Potfur ;)
Posteczkowy Potfur ;)
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 20 paź 2005, o 21:55
Posty: 5125
-Jak teraz b?dzie si? nazywa? Bia?y Dom?
-Barak Obamy...

pfffffff.... :hahaha:

******************

Kilku lekarzy - internista, pediatra, psychiatra, chirurg i patolog - wybra?o si? polowanie na kaczki. Do pierwszego ptaka mia? strzela? internista.
- A mo?e to jednak nie kaczka? Powinienem spyta? kogo? innego o opini? - zawaha? si? i kaczka odlecia?a.
W drug? mierzy? pediatra.
- Nie jestem pewien, czy to kaczka. A poza tym, mo?e mie? m?ode... - i ptak nietkni?ty znikn?? za horyzontem.
Nast?pny w kolejce by? psychiatra.
- Wiem, ?e to kaczka, ale czy kaczka wie, ?e jest kaczk?? - zamy?li? si? i przegapi? okazj? do strza?u.
Gdy nadszed? czas na chirurga, ten przy?o?y? fuzj? do ramienia, strzeli? bez wahania i ptak bez ?ycia run?? na ziemi?.
- Id?, sprawd? czy to by?a kaczka - powiedzia? chirurg do patologa.

******************

Ordynatora urologii odwiedza, po latach, kolega.
Konwersuj?, kawkuj?, w ko?cu ordynator mówi "chod? poka?? Ci mój oddzia?"
Otwiera poszczególne sale, pokazuje: tu zabiegowy, tu taki, tu labolatorium..... W ko?cu otwiera drzwi od przedostatniej sali a tam piel?gniarka zadowala oralnie pacjenta.
Szczerze zdziwiony kole?ka pyta
- co to?
- To, prosz? ja Ciebie, najnowasza metoda leczenia prostaty.
Kole?ka z uznaniem pokiwal g?ow? i przeszli do ostatniej sali. A tam pacjent rze?ko si? masturbuje.
- A co to? z wi?kszym zdziwieniem pyta kole?ka.
- To, prosz? ja Ciebie, ta sama najnowasza metoda leczenia prostaty.

To czemu tam tak, a tu tak?

A bo tam to prywatnie, a tu to na kas? chorych.

******************

Kochanie, wyrzu? ?mieci!
- K...wa, dopiero co usiad?em!
- A co do tej pory robi?e??
- Le?a?em.

_________________
>>> Radom na zdj?ciach - fotoblog <<<


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 6 lis 2008, o 01:14 
Do knajpy wchodzi facet ze strusiem, zamawia u kelnera set? i zapojk?.
- P?aci pan 5 z?otych i 30 groszy - mówi kelner
Facet si?ga do kieszeni i wyjmuje dok?adnie 5,30. Nast?pnego dnia sytuacja si? powtarza tylko rachunek za zamówione potrawy wynosi 17,60. Go?? znowu si?ga do kieszeni i daje kelnerowi odliczon? sum?.
- Jak pan to robi - pyta kelner - ?e zawsze wyci?ga pan tyle ile wynosi rachunek ?
- Aj panie - odpowiada go?? - z?owi?em z?ot? rybk? i ta przyrzek?a mi spe?ni? dwa ?yczenia, wi?c poprosi?em, ?ebym zawsze mia? w kieszeni tyle pieni?dzy ile mi potrzeba i teraz czy kupuj? Mercedesa czy zapa?ki zawsze mam odpowiedni? ilo?? szmalu.
- Ale super sprawa - wo?a kelner zachwycony - a jakie mia? pan drugie ?yczenie? Facet spogl?da sm?tnie na strusia i mówi ;
- Chcia?em, ?eby wsz?dzie towarzyszy?a mi du*a z d?ugimi nogami.


Góra
  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 7 lis 2008, o 14:56 
Offline
Posteczkowy Potfur ;)
Posteczkowy Potfur ;)
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 20 paź 2005, o 21:55
Posty: 5125
@Ice - pop?aka?am si?... :hahaha:


Do spowiedzi przyst?puje wierny i mówi, ?e uprawia? seks z nieletni?.
- Pewnie ona ci? sprowokowa?a?
- Tak, prosz? ksi?dza!
- Odmów dziesi?? zdrowasiek i masz rozgrzeszenie - z u?miechem mówi ksi?dz
Podchodzi kolejny wierny i mówi, ?e uprawia? seks ze staruszk?.
- To by? mo?e ostatni seks w jej ?yciu - zrobi?e? dobry uczynek - odmów
dziesi?? zdrowasiek i masz rozgrzeszenie.
Przychodzi nast?pny wierny i mówi, ?e uprawia? seks z ksi?dzem z innej
parafii.
Na to ksi?dz wal?c r?k? w konfesjona?:
- Tu jest twoja parafia i tu jest twój ksi?dz ! ! !

_________________
>>> Radom na zdj?ciach - fotoblog <<<


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 7 lis 2008, o 15:41 
Offline
Powie?cio-pisarz
Powie?cio-pisarz

Dołączył(a): 16 lis 2005, o 15:02
Posty: 1343
Lokalizacja: RADOM
Je?li cz?owiek jest g?odny - mo?na da? mu ryb? i b?dzie syty przez ca?y dzie?. Ale mo?na mu da? w?dk? - B?dzie syty do ko?ca ?ycia.
Je?li cz?owiek jest zmarzni?ty - mo?na mu da? podpa?k? i zapa?ki i b?dzie mu ciep?o ca?y dzie?. Ale mo?na go obla? benzyn? i podpali?. B?dzie mu ciep?o do ko?ca ?ycia...

_________________
- Sk?d idziesz ch?opcze?
- Z ciemno?ci
- Co tam robi?e??
- Pilnowa?em z?ych my?li


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 13 lis 2008, o 23:06 
Offline
Wierszokleta
Wierszokleta

Dołączył(a): 2 lis 2005, o 15:06
Posty: 122
Lokalizacja: Radom / Os.Ustronie
ile jajek ma ten przysz?y prezydent USA ??
- OBAma :)

_________________
Obrazek
http://chomikuj.pl/papryczak
Moje Piosenki:)


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 15 lis 2008, o 19:30 
Offline
Pocz?tkuj?cy
Pocz?tkuj?cy

Dołączył(a): 6 maja 2008, o 17:22
Posty: 11
czym si? ró?ni ruska k...a od pizzy??
pizz? mo?na zamówi? bez grzybów :lol:


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 15 lis 2008, o 22:00 
Offline
Pisarz
Pisarz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 4 sie 2004, o 15:17
Posty: 927
Lokalizacja: Random
Zestaw absurdalny, który zawsze mnie ?mieszy:

Facet wystawi? psa boksera do wy?cigu, wy?cig si? zacz??, psy biegn?, pierwsze okr??enie - bokser ostatni.
Facet pyta: - Bokser, co jest?!
Bokser: - Spoko jest, dobrze b?dzie.
Nast?pne okr??enie, bokser znowu ostatni:
- Bokser, co jest?!!
- Spoko, b?dzie OK.
Przedostatnie okr??enie, bokser na ko?cu:
- Bokser! Co jest!!?
- Spoko jest, dobrze b?dzie.
Ostatnie okr??enie, bokser min?? met? ostatni:
- BOKSER!!! CO JEST!!!?!!
- (mina ?a?osna) NIE WIEM!

Ludzie na stacji, nadje?d?a poci?g z Bi?goraju do Babimostu.
S?ycha? stukot kó?, facet pyta innego faceta:
- Przepraszam, jak si? Pan nazywa?
- Rybko, a bo co?
- Nie, nic.
Mijaj? godziny, poci?g si? zbli?a.
- Hej Rybko, wymy?li?em rym do twojego nazwiska!
- Tak, jaki?
- Rybko pypko skocz po piwko!
Stukot kó? coraz g?o?niejszy... Rybko pyta:
- A ty jak si? nazywasz?
- Ja? Kowalski.
Mijaj? d?ugie godziny, poci?g nadje?d?a, na zmarszczonym czole Pypki kropelki potu, wreszcie:
- Hej Kowalski! Wymy?li?em rym do twojego nazwiska!
- Jaki?
- Kowalski! Ty CHUJU!!!

W pewnej wsi gospodarz mia? kurnik. Co noc do tego kurnika zakrada? si? sprytny lisek i zjada? jedn? kur?, albo koguta - zale?y na co mia? chrapk?. I tak to trwa?o miesi?cami, a? pewnego dnia gospodarz zaczai? si? i schwyta? liska. I zapyta?:
- Czy to ty zjadasz moje kury?
Sprytny lisek na to:
- Nie!
A tak naprawd? - to on by?!

?yli sobie dziadek i babcia, i by?a u nich kurka - Dziobatka. Znios?a ona jajko, ale nie zwyk?e, a z?ote. Dziadek bi?-bi? w jajko, nie rozbi?. Babcia bi?a-bi?a w jajko, nie rozbi?a. Kotka bieg?a, ogonkiem machn??a, jajko upad?o i rozbi?o si?. Dziadek w p?acz, babcia w p?acz, a kureczka gdacze im tak:
- Nie p?acz dziadku, nie p?acz babciu, ja wam nowe jajko znios?, nie z?ote ju? wprawdzie, a zwyk?e.
A dziadek
- O KURWA! Gadaj?ca kura!!

Lekcja biologii, nauczycielka do dzieci:
-Dzisiaj drogie dzieci opowiemy sobie o o?miornicach. O?miornice ?yj? na dnie oceanów, poruszaj? si? przy pomocy specjalnych odnó?y. Z pocz?tku wolno, bardzo wolno pe?zn? po piasku, potem szybciej i szybciej, coraz szybciej a? nabior? pr?dko?ci i biegn? pod górk? w kierunku brzegu. Wybiegaj? na pla?? i biegn?. P?dz? dalej i dalej. Przebywaj? bezkresne równiny, pustynie i z ca?? pr?dko?ci? kieruj? si? w stron? gór. Na pe?nym gazie wbiegaj? ca?ym stadem na szczyt, wyskakuj? i wzbijaj? si? w kierunku nieba. Mijaj? stratosfer? i po chwili s? ju? w kosmosie.
-Prosz? pani - dobiega g?os z klasy -Wydaje mi si?, ?e pani mówi nieprawd?.
-Taaak? A jak si? nazywasz dziewczynko?
-Marysia Kowalska.
-Dobrze dzieci, wszyscy otwieramy zeszyciki i piszemy: "Kowalska jest PIERDOLNI?TA!"

A teraz mege joke (pod wzgl?dem rozpi?to?ci). Wersja podstawowa, któr? mo?na dowolnie rozci?ga? w czasie:

By? sobie kiedy? facet - zapalony w?dkarz. Zna? wszelkie tajniki ?owienia ryb, mia? superw?dki i superko?owrotki, na swoim koncie niezliczone trofea i nagrody. Pewnego razu znajomy zdradzi? mu, ?e w le?nych ost?pach, w g?uchej dziczy jest podobno ma?e jeziorko, a kto w?dk? tam zarzuci, ten ryb? przecudown? wyci?gnie, jakiej nikt nigdy jeszcze nie z?apa?. No wi?c facet wzi?? urlop, na d?ipa zapakowa? wszelkie sprz?ty, jakie mia? tylko najlepsze i dalej do puszczy szuka? ryby. Jecha? d?ugo i prawie ju? zmierzcha?o gdy dotar? na skraj przepi?knego, cho? niewielkiego akwenu. Szybko rozstawi? w?dk? i czeka. Po chwili wyci?ga w?dzisko, a na haczyku nic! Drugi raz zarzuci?, czeka i pusty haczyk wyci?ga. Za trzecim razem zebra? si? w sobie, zamacha? w?dk?, rozwin?? ?y?k?, rzuci? sp?awik najdalej jak umia? i ju? po chwili co? mu link? szarpn??o! Wyci?ga, wyci?ga, ju? jest uradowany gdy nagle patrzy, a na ko?cu ?y?ki widzi... gó*no. Zd?bia? ca?kiem, ale nagle, tu? za sob? s?yszy dziwny, skrzecz?cy ?miech. Odwraca si?, a tam, wsparty o s?katy kostur stoi ma?y brodaty staruszek i ?mieje si? z niego.
- No widzi Pan, ?owi? i ?owi? i nic, tylko gó*no z wody wyci?gn??em...
- Gó*wno? Aaaa... bo najwidoczniej nie znasz Legendy Jeziora?
- Nie znam, co to za legenda?
- Ha! Dawno, daaawno temu w tym miejscu by?a ma?a wioska. A w wiosce tej ?y?a dziewczyna i jej narzeczony. Bardzo si? kochali. Bardzo. ?ycie jedno za drugie by odda?o. I mieli si? pobra?. Los jednak chcia?, ?e ch?opaka do wojska wzi?li i na wojn? pos?ali. A na wojnie tej ranny zosta?. Tyle ?e przez pomy?k? do jego narzeczonej list wys?ali, ?e jej wybranek nie ?yje. Dziewczyna w szale?stwo wpad?a i si? w tym jeziorze utopi?a. A gdy ch?opak z wojny zdrów wróci? i dowiedzia? si? co si? wydarzy?o, to z rozpaczy te? si? tu przyszed? utopi?. Taka to Legenda...
- No, ale co z tym gó*wnem?
- A to nie wiem, najwidoczniej musia? kto? nas*a?.

_________________
oko sowy s?ucha ?niegu
?ycie umyka


Ostatnio edytowano 16 lis 2008, o 10:03 przez Bartholomew, łącznie edytowano 1 raz

Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 16 lis 2008, o 02:54 
Offline
Wierszokleta
Wierszokleta

Dołączył(a): 2 lis 2005, o 15:06
Posty: 122
Lokalizacja: Radom / Os.Ustronie
ten ostatni tylko mi sie podoba? :D

Babciu, jak ci smakowa? cukierek?
- Bardzo dobry.
- Dziwne! Ania go wyplu?a, pies wyrzyga?, a tobie smakowa?.

_________________
Obrazek
http://chomikuj.pl/papryczak
Moje Piosenki:)


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 17 lis 2008, o 13:12 
Offline
Pisarz
Pisarz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 4 sie 2004, o 15:17
Posty: 927
Lokalizacja: Random
No to z innej beczki - dowcip Freudowski:

Spotyka si? dwóch psychologów i jeden drugiemu opowiada:
- Ty wiesz, co ja wczoraj zrobi?em? Wyobra? sobie, wracam do domu, wchodz? do przedpokoju a tam na szafce le?y jaka? torba. My?l? - ?ona sobie kupi?a i wchodz? do kuchni i chcia?em jej powiedzie?, ?e ma brzydk? torb? a powiedzia?em: "Kochanie, masz brzydk? mord?!". Jakie? przej?zyczenie!
Na co drugi mówi:
- To jeszcze nic. Ja wczoraj wracam do domu, w progu ?ona mnie wita, kapciuszki podaje, prowadzi do jadalni, na stole obiad, zupa, drugie, gazetka ju? czeka, odsuwa mi krzese?ko, siadam, zaczynam je?? i chcia?em jej powiedzie? "Kochanie, podaj mi sól", a powiedzia?em: "Ty stara kurwo, zniszczy?a? mi ?ycie!".

I ju? ca?kiem zwyk?y:

Siedz? dwa koty na dachu - stary i ca?kiem m?ody. I stary mówi - patrz tam m?ody, na drugim dachu siedzi kotka. Jak chcesz to naucz? ci? jak si? rucha! M?ody si? bardzo zgodzi? i rusza za starym. Stary kot si? rozp?dzi? ?eby przeskoczy? na drugi dach, biegnie, skacze i ju? mia? dolecie? ale zabrak?o centymetra i pieprzn?? o jezdni? dwa pi?tra w dó?. M?ody te? si? rozp?dzi?, wyskoczy? i te? mu niewiele brak?o, ale polecia? w dó? za starym. Kocur si? otrz?sn?? i mówi do m?odego - spróbujmy jeszcze raz. Wle?li na dach, rozp?dzili si?, skoczyli i znów to samo, pieprzn?li obydwaj o gleb?. Stary morda obita, ka?dy z?b w inn? stron?, mówi - Ja ju? nie dam rady, wracam do domu. A m?ody ca?kiem ra?no: - A ja sobie jeszcze raz zarucham!

_________________
oko sowy s?ucha ?niegu
?ycie umyka


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 20 lis 2008, o 14:20 
Kole? postanowi? si? ?eni?, idzie rozmawia? ze swoja matk?:
- Mamo, zakocha?em si? i b?d? si? ?eni?, ona te? mnie kocha i b?dzie nam wspaniale.
- Eh, no dobrze, ale musz? j? pozna?.
- To ja j? przyprowadz?, ale przyprowadz? te? dwie inne kole?anki a ty zgadniesz, która jest moj? wybrank?.
- Niech i tak b?dzie.
Nast?pnego dnia typ przyprowadza trzy laski. Dziewczyny siadaj? na kanapie, naprzeciw nich staje mama kolesia, przypatruje si? chwilk?
- To ta ruda po?rodku.
- Dok?adnie. Sk?d wiedzia?a??
- Bo juz mnie wk…..a!!


Góra
  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 26 lis 2008, o 23:44 
Offline
Posteczkowy Potfur ;)
Posteczkowy Potfur ;)
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 20 paź 2005, o 21:55
Posty: 5125
Jasio wchodzi do ?azienki gdy mama si? k?pie i pyta:

-Mamo co ty masz tam pomi?dzy nogami?
-Szczoteczk?...
-A tato ma lepsz?, bo na patyku...
-A sk?d wiesz?
-Bo widzia?em, jak wczoraj s?siadce z?by czy?ci?...

**********************************************

Zima, Alpy. Stok narciarski.

Facet rusza z góry, odbija si? kijkami i jedzie na bomb?. Nagle
podskakuje na muldzie, obraca go, leci, kozio?kuje, w tumanie sniegu wali w drzewo...
Kijki w jedna, narty w druga, go?? rozwalony, z?by wybite, krew z
nosa, nogi poskr?cane w dziwny sposób.
Otwiera nieprzytomne oczy, wci?ga górskie powietrze i mówi:
- I chu*, i tak lepiej ni? w pracy...



:hahaha:

_________________
>>> Radom na zdj?ciach - fotoblog <<<


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 27 lis 2008, o 00:45 
Offline
Sta?y bywalec
Sta?y bywalec

Dołączył(a): 17 lut 2007, o 23:28
Posty: 265
Lokalizacja: pudelko po zapalkach
Poniedzia?ek
Porwali?my samolot na lotnisku w Moskwie, pasa?erowie jako zak?adnicy.
??damy miliona dolarów i lotu do Meksyku.

Wtorek.
Czekamy na reakcj? w?adz. Napili?my si? z pilotami. Pasa?erowie wyci?gn?li
zapasy. Napili?my si? z pasa?erami. Piloci napili si? z pasa?erami.

?roda
Przyjecha? mediator. Przywióz? wódk?. Napili?my si? z mediatorem, pilotami
i pasa?erami. Mediator prosi?, ?eby?my wypu?cili po?ow? pasa?erów.
Wypu?cili?my, a co tam.

Czwartek
Pasa?erowie wrocili z zapasami wodki. Balanga do rana. Wypu?cili?my drug?
po?ow? pasa?erów i pilotów.

Pi?tek
Druga po?owa pasa?erów i piloci wrócili z gorza??. Przyprowadzili mas?
znajomych.
Impreza do rana.

Sobota
Do samolotu wpad? specnaz. Z wódk?. Balanga do poniedzia?ku.

Poniedzia?ek
Do samolotu pakuj? si? coraz to nowi ludzie z gorza??. Jest milicja, s?
desantowcy,
stra?acy, nawet jacy? marynarze.

Wtorek

Nie mamy si?. Chcemy si? podda? i uwolni? samolot. Specnaz si? nie zgadza.
Do pilotów przylecia?a na imprez? rodzina z W?adywostoku. Z wódk?.

?roda
Pertraktujemy. Pasa?erowie zgadzaj? si? nas wypu?ci?, je?li za?atwimy wódk?.

_________________
Inteligentni ludzie s? cz?sto zmuszani do picia, by bezkonfliktowo sp?dza? czas z idiotami.


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 28 lis 2008, o 16:08 
Offline
Sta?y bywalec
Sta?y bywalec

Dołączył(a): 17 lut 2007, o 23:28
Posty: 265
Lokalizacja: pudelko po zapalkach
zielona napisał(a):
Poniedzia?ek
Porwali?my samolot na lotnisku w Moskwie, pasa?erowie jako zak?adnicy.
??damy miliona dolarów i lotu do Meksyku.

Wtorek.
Czekamy na reakcj? w?adz. Napili?my si? z pilotami. Pasa?erowie wyci?gn?li
zapasy. Napili?my si? z pasa?erami. Piloci napili si? z pasa?erami.

?roda
Przyjecha? mediator. Przywióz? wódk?. Napili?my si? z mediatorem, pilotami
i pasa?erami. Mediator prosi?, ?eby?my wypu?cili po?ow? pasa?erów.
Wypu?cili?my, a co tam.

Czwartek
Pasa?erowie wrocili z zapasami wodki. Balanga do rana. Wypu?cili?my drug?
po?ow? pasa?erów i pilotów.

Pi?tek
Druga po?owa pasa?erów i piloci wrócili z gorza??. Przyprowadzili mas?
znajomych.
Impreza do rana.

Sobota
Do samolotu wpad? specnaz. Z wódk?. Balanga do poniedzia?ku.

Poniedzia?ek
Do samolotu pakuj? si? coraz to nowi ludzie z gorza??. Jest milicja, s?
desantowcy,
stra?acy, nawet jacy? marynarze.

Wtorek

Nie mamy si?. Chcemy si? podda? i uwolni? samolot. Specnaz si? nie zgadza.
Do pilotów przylecia?a na imprez? rodzina z W?adywostoku. Z wódk?.

?roda
Pertraktujemy. Pasa?erowie zgadzaj? si? nas wypu?ci?, je?li za?atwimy wódk?.



http://wiadomosci.onet.pl/1870926,12,item.html :D
a jednak to jest bardziej prawdziwe ni? by si? wydawa?o :D

_________________
Inteligentni ludzie s? cz?sto zmuszani do picia, by bezkonfliktowo sp?dza? czas z idiotami.


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 3 gru 2008, o 23:40 
- Dlaczego króliki nie robi? ha?asu w czasie seksu?
- Bo maj? puchate jajka.

:lol: :lol: :lol:

---

- Jasiu cho? napijesz si? ze mn? wódeczki.
- Ale? tato!
- No co, ja ci pomog?em odrobi? lekcje.

---

Zona do meza:
- Kochanie, gdybys wiedzial, co przed Toba ukrywam, powiesilbys mnie za jaja...


Góra
  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 4 gru 2008, o 22:35 
Offline
Wierszokleta
Wierszokleta

Dołączył(a): 2 lis 2005, o 15:06
Posty: 122
Lokalizacja: Radom / Os.Ustronie
Tato tato - mówi Ja? - Twój ojciec to peda?!!
na co tata: - CHYBA TWÓJ GÓWNIARZU! :) by Agate :]

_________________
Obrazek
http://chomikuj.pl/papryczak
Moje Piosenki:)


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 1171 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 72, 73, 74, 75, 76, 77, 78, 79  Następna strona

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 3 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Skocz do:  
cron
POWERED_BY
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL