forum.radom.pl

Niezależne forum dyskusyjne radomian - od 2002 roku
Teraz jest 18 gru 2017, o 05:02

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 1171 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4, 5 ... 79  Następna strona
Autor Wiadomość
PostNapisane: 9 sie 2002, o 09:17 
Offline
Moderator
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 21 sty 2002, o 19:25
Posty: 604
Lokalizacja: SzoguNs World-Green Planet
Jak ktos ma jakis fajny dowcip i chce sie podzielic z innymi to mozna zazucac :))) a oto jedne z pierwszych(nie wiem czy nie tutaj je przypadkiem widzialem)


:twisted: :twisted: :twisted: :twisted: :twisted: :twisted: :twisted:

> >12-letni synek, pyta sie ojca (w miescie otwarto wlasnie agencje
> towarzyska)
> >- Tato, a co wlasciwie robi sie w takiej agencji?
> >Ojciec mocno zaklopotany odpowiada:
> >- Synku, ogolnie rzecz biorac mozna powiedziec, ze robi sie tam
> czlowiekowi dobrze.
> >Synek jest ciekawy. Raz dostaje od ojca pieniadze na kino, ale
> zamiast na film biegnie do owej agencji i dzwoni do drzwi. Otwiera mu
> zdziwiona pani:
> >- A co ty chlopczyku chciales?
> >- No, chcialem, zeby mi zrobic dobrze, mam nawet pieniadze!
> >Pani zaprosila chlopca do srodka, nastepnie zaprowadzila go do
> kuchni, ukroila trzy duze pajdy swiezego chlebka, posmarowala maslem
> i miodem i podala chlopcu.
> >Chlopiec wpada do domu i krzyczy;
> >- Mamo, tato, bylem w agencji towarzyskiej !!
> >Ojciec malo nie spadl z krzesla, mamie oczy na wierzch wyszly.
> >- I co?! - pytaja niesmialo rodzice
> >- Dwie zmoglem, ale trzecia to jusz tylko wylizalem...!!!


:twisted: :twisted: :twisted: :twisted: :twisted: :twisted: :twisted:

Szedl facet ulica i zobaczyl nowy sklep. Mysli sobie - wpadne. Wita go mily, usmiechniety sprzedawca:
- Dzien dobry, w czym mozemy panu pomóc, co chcialby pan kupic?- Facet sie zastanowil i mówi:
- Rekawiczki.
- To prosze podejsc do tamtego dzialu.- Facet idzie do wskazanego dzialu i mówi:
- Potrzebuje rekawiczki.
- Zimowe czy letnie?
- Zimowe.
- To prosze przejsc do nastepnego dzialu.- Facet poszedl:
- Dzien dobry, potrzebuje zimowe rekawiczki.
- Skórzane czy nie?
- Skórzane.
- To prosze podejsc do dzialu nastepnego.- Facet poddenerwowany podchodzi do wskazanego stoiska:
- Chce kupic zimowe, skórzane rekawiczki.
- Z klamerka czy bez?
- Z klamerka.
- Prosze podejsc do nastepnego stoiska.- Facet juz wkurzony, ale idzie nic nie mówiac:
- Potrzebuje rekawiczki, zimowe, skórzane, z klamerka.
- Klamerka na zatrzask czy na rzepy?
- Na rzepy.
- Zapraszam do dzialu naprzeciwko.- Facet nie wytrzymuje i wrzeszczy:
- Prosze przestac nade mna sie znecac, dajcie mi rekawiczki i pójde sobie!
- Prosze pana, prosze nabrac cierpliwosci, chcemy panu sprzedac dokladnie takie, jakie pan potrzebuje.- Facet idzie dalej:
- Prosze o rekawiczki zimowe, skórzane, z klamerka na rzepy.
- A jaki kolor?- Az tu nagle otwieraja sie drzwi do sklepu, wchodzi klient z sedesem na kiblu swiezo wyrwanym z podlogi, od którego odstaja kawalki glazury. niesiego na wyciagnietych rekach, podchodzi do lady i krzyczy:
- Taki mam sedes, taka glazure, dupe wam wczoraj pokazalem, dajcie mi papier toaletowy!


:twisted: :twisted: :twisted:

> Miedzynarodowa wycieczka przyjezdza;a pod najpiekniejszy wodospad na swiecie
> - ....ooo god, it's wonderfuuuuul.....
> - ....ooo mein Gott, das is wuuuuunderbar....
> - ....gospodin, eto priekrasnoooojeee...
> - ....kurwa, ja pierdoooooleeee...

:twisted: :twisted: :twisted: :twisted: :twisted: :twisted: :twisted: :twisted: :twisted:

> Premier Miller odwiedza wzorowe gospodarstwo rolne.
> Gdy znalazl sie w chlewni, posrod stada dorodnych swin,
> towarzyszacy grupie oficjeli fotoreporterzy natychmiast
> strzelaja fotki. Na to Miller:
> - Zeby mi tam nie bylo jakiegos glupiego podpisu pod
> zdjeciem! Typu "Miller i swinie" czy cos takiego.
> - Alez skad panie Premierze! - odpowiadaja reporterzy.
> - Wszystko bedzie cacy.
> Nazajutrz ukazuje sie gazeta ze zdjeciem Millera wsrod
> swin, podpis: "Miller (drugi od lewej)".


:twisted: :twisted: :twisted: :twisted: :twisted: :twisted: :twisted: :twisted: :twisted: :twisted: :twisted: :twisted: :twisted: :twisted: :twisted:

_________________
Masta co Hlasta z Blasta


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 14 sie 2002, o 09:58 
Offline
Miss Forum 2003, Bobas Forum 2004
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 8 sty 2002, o 21:32
Posty: 1887
Lokalizacja: Radom / Wawa
to ja napisze kawal, ktory byl w jakims filmie

przez pustynie idzie trzech ludzi: czarnuch, latynos i bialy. nagle spotykaja ducha. ten mowi im, ze spelni ich trzy zyczenia. nie moga w to uwierzyc, ale w koncu zaczynaja...
czarnuch: chcialbym, zeby wszyscy czarni mieszkajacy w Stanach wrocili do Afryki
duch: zrobione
czarny: tak po porstu?
duch: tak
rozochocony latynos mowi: to ja chcialbym zeby wszyscy latynosi ze Stanow przeniesli sie do Meksuku
duch: i tak tez sie stalo
nadeszla kolei bialego: i mam uwierzyc ze w Stanach nie ma juz zadnego czarnucha ani latynosa
duch: tak
bialy: to ja poporsze cole....

:mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 16 sie 2002, o 14:08 
Offline
Moderator
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 21 sty 2002, o 19:25
Posty: 604
Lokalizacja: SzoguNs World-Green Planet
Na bezludnej wyspie l?duje 50 panów i 1 pani. Po miesi?cu pani mówi:
- Panowie do?? tych ?wi?stw! I wiesza si? na drzewie.
Po nast?pnym miesi?cu jeden z panów mówi:
- Panowie do?? tych ?wi?stw, zakopujemy kobiet?!
Po nast?pnym miesi?cu jeden z panów mówi:
- Panowie do?? ?wi?stw, odkopujemy kobiet?!

:twisted:

W dowód przyja?ni Bush z Putinem zamienili si? sekretarkami. Po jakim? czasie sekretarka Busha telefonuje do niego z Rosji.
- Szefie, ja tutaj nie wytrzymam. Kazano mi zwi?za? w?osy, za?o?y? stanik i pod?u?y? spódnic?.
Wkrótce do Putina telefonuje ze Stanów jego sekretarka.
- Szefie, ja tutaj nie wytrzymam! Kazano mi rozpu?ci? w?osy, zdj?? stanik i tak skróci? spódnic?, ?e lada moment b?dzie mi wida? kabur? i jaja.

:twisted:

Egzamin z medycyny z rozpoznawania narz?dów. Na stole przed egzaminatorami skrzynka z otworem na r?k?. W niej narz?dy do rozpoznawania. Wchodzi pierwszy student, wk?ada r?k?, rozpoznaje nerk?, wyjmuje j?, dostaje 5, wychodzi. Wchodzi drugi, grzebie, grzebie, w ko?cu rozpoznaje serce, wyjmuje, dostaje 5, wychodzi. Wchodzi trzeci, grzebie, grzebie, nie mo?e nic rozpozna?, w ko?cu mówi:
- Kie?basa!
- Panie jaka kie?basa, czy? pan zwariowa??!
- No przecie? mówi?, ?e kie?basa.
- Prosz? wyj??.
Student wyjmuje ze skrzynki kie?bas?. Zak?opotani egzaminatorzy postanawiaj? da? mu w ko?cu 5, student wychodzi, po czym jeden egzaminator mówi do drugiego:
- Panie docencie, czym my?my wczoraj t? wódk? zagryzali?!

:twisted:

Dzie? przed egzaminem kilkoro studentów da?o sobie nie?le w "gard?o". Nast?pnego dnia, na sal? egzaminacyjn? wchodzi dwóch studentów, ledwie si? na nogach trzymaj?, i be?kotliwym g?osem si? pytaj?:
- panie profesorze, czy b?dzie pan egzaminowa? pijanego?
na to profesor:
- nie, nie mog?.
- ale panie profesorze, bardzo pana prosimy...
- no dobrze - zgodzi? si? w ko?cu profesor
na to studenci odwrócili si? do drzwi i krzycz?:
- Ch?opaki! Wnie?cie Zbyszka.

:twisted:

Lekarz otworzy? w?a?nie nowy gabinet i czeka na swojego pierwszego pacjenta. Nagle s?ycha? stukanie do drzwi, po chwili wchodzi jaki? facet. Piel?gniarka d?ugo t?umaczy mu ze trzeba cierpliwie poczeka?, bo pan doktor ma mnóstwo pacjentów. W ko?cu lekarz ka?e wprowadzi? faceta, ale by zrobi? na nim wra?enie, podnosi s?uchawk? telefonu i zaczyna fantazjowa?: Naprawd? nie mog? pana przyj??, jestem strasznie zapracowany. No...mo?e za miesi?c...Dobrze, prosz? jeszcze zadzwoni?. Odk?ada s?uchawk? i udaje ze dopiero w tej chwili zauwa?y? faceta, pyta:
- Co pana tu sprowadza?
Jestem z telekomunikacji. Przyszed?em pod??czy? telefon

:twisted:

Facet przyszed? do szpitala:
- Prosze mnie wykastrowa?.
- Jest pan zupe?nie pewien???
- Tak.
Po operacji budzi si? i widzi zgromadzonych wokó? lekarzy. Pyta si? ich:
- I jak, operacja si? uda?a?
- Uda?a si?. Ale czemu pan tak post?pi????
- Niedawno o?eni?em si? z ortodoksyjn? ?ydówk? i wiecie,...
- To mo?e chcia? si? pan obrzeza????
- No........a co ja powiedzia?em?!

_________________
Masta co Hlasta z Blasta


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: kolejna porcja
PostNapisane: 20 sie 2002, o 10:15 
Offline
Moderator
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 21 sty 2002, o 19:25
Posty: 604
Lokalizacja: SzoguNs World-Green Planet
:twisted: :twisted: :twisted: :twisted: :twisted: :twisted: :twisted: :twisted: :twisted: :twisted: :twisted: :twisted: :twisted: :twisted:

W publicznej toalecie stoi facet z rekami w kieszeniach i smutnym
wzrokiem patrzy na pisuar.
Gosciu, który wlasnie skonczyl sikac podchodzi i pyta:
- Co sikac sie chce?
- Tak!
- Rozpiac?
- Tak, niech pan rozepnie!
- Wyjac?
- Tak!
Gdy juz skonczyl lac:
- Otrzepac?
- O tak bardzo prosze!
- Schowac?
- Niech pan schowa!
Wychodza razem, a facet caly czas rece trzyma w kieszeniach.
Wreszcie ten drugi nie wytrzymal:
- Przepraszam bardzo, pan to pewnie jest inwalida?
- Inwalida? Nie, tylko zimno jak skurwysyn!

:twisted:

- Rzniesz mnie jak bylejaka dziwke! - zona do meza podczas bararara.
Powiedzialbys przynajmnej ze dwa mile slowa!
- Wyzej dupe!

:twisted:

Na lekcji w moskiewskiej szkole pani przepytuje dzieci jak
uczcily rocznice rewolucji pazdziernikowej.
Sjerjoza wraz z ojcem byl w fabryce i pomagal w wykonaniu zadan
ponadplanowych.
Wania wraz z mama i tata sadzili drzewka w parku. Wszystkie dzieci juz
opowiedzialy, tylko Sasza nie.
- No Sasza, pochwal sie jak uczciliscie te rocznice?
- Bawilismy sie z tata w Armie Czerwona...
- To bardzo ciekawe, a co robiliscie?
- Poszlismy do sasiadki. Tato ja zgwalcil a ja ukradlem zegarek.

uhahahha :)))

:twisted: :twisted: :twisted: :twisted: :twisted: :twisted: :twisted: :twisted: :twisted: :twisted: :twisted: :twisted: :twisted: :twisted:

_________________
Masta co Hlasta z Blasta


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
PostNapisane: 22 sie 2002, o 00:21 
Offline
Site Admin
Site Admin
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 8 sty 2002, o 13:19
Posty: 2382
Lokalizacja: Warszawa/Radom
Samolot wystartowal z lotniska. Po osiagnieciu
wymaganego pulapu, kapitan
odzywa sie przez intercom:
"Panie i Panowie, witam na pokladzie samolotu.
Pogode mamy dobra, niebo
czyste, wiec zapowiada nam sie przyjemny lot.
Prosze wygodnie usiasc,
zrelaksowac sie i...O KURWA!..."
Po chwili ciszy intercom odzywa sie znowu:
"Panie i Panowie, najmocniej przepraszam jesli przed
chwila panstwa
wystraszylem, ale w trakcie mojej wypowiedzi drugi
pilot wylal na mnie
filizanke goracej kawy. Powinniscie panstwo zobaczyc
przód moich spodni" Na
to odzywa sie jeden z pasazerów:
"To pewnie nic, w porownaniu z tylem moich spodni".


Aula. Wyk?ady prowadzi ju? starszy wiekiem profesor. W pewnym momencie zwraca si? do studentów:
- Za moich czasów nieobecno?? na zaj?ciach usprawiedliwiona by?a w dwóch przypadkach:
po pierwsze - kiedy umar? kto? bliski z rodziny,
po drugie - choroba udokumentowana zwolnieniem lekarskim.
Z ko?ca sali dobiega komentarz:
- Panie profesorze, a je?eli kto? jest skrajnie wyczerpany seksem?
Ca?a sala wybucha ?miechem, a profesor po krótkim zastanowieniu odpowiada:
- W twoim wypadku - mo?esz po prostu pisa? drug? r?k?.

_________________
As far as the laws of mathematics refer to reality, they are not certain,
and as far as they are certain, they do not refer to reality
Albert Einstein (1879 - 1955)


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
PostNapisane: 22 sie 2002, o 15:51 
Offline
Moderator
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 21 sty 2002, o 19:25
Posty: 604
Lokalizacja: SzoguNs World-Green Planet
> Dzwoni telefon:
> * halo? czy to pralnia?
> * chujalnia nie pralnia! ministerstwo kultury kutasie jebany!
>
>
> Tata magnetofon mowi do synka magnetofona:
> * Widzisz synu, bo w zyciu najwazniejsze to umiec przegrywac
>
>
> Plynie slepy i jednoreki lodka przez Atlantyk. Jednoreki wiosluje
> jak moze ale przyszla fala i porwala mu wioslo.
> * No to kurwa doplynelismy!
> Slepy wysiadl.
>
> * Poprosze wibrator !
> * Zapakowac ? - pyta sprzedawca.
> > > - Jesli pan ma ochote - odpowiada klientka rozkladajac nogi.
>
>
> > > - Tato slyszalem, ze twoj ojciec byl idiota.
> > > - Chyba twoj.
>
>
> > > Do gazdy przyjechal letnik.
> > > - Nazywam sie Jan Sraczka.
> > > - Ooo, to rzadkie macie nazwisko.
>
>
> > > Jas do ojca:
> > > - Tato, dlaczego Morze Czarne jest Czarne?
> > > - Nie moglbys zadawac madrzejszych pytan?
> > > - No to kto zabil Morze Martwe?
>
>
> > > Turysta spotyka bace, ktory sie opala przed chalupa.
> > > - Jak wam sie powodzi, baco?
> > > - A nie narzekam, mialem wykarczowac drzewa, ale przyszedl halny i je
> > > powalil, mialem je spalic, ale uderzyl piorun i
> > > je spalil. Teraz czekam az mi trzesienie ziemi wyrzuci ziemniaki na
> > > powierzchnie.
>
>
> > > Student zdaje egzamin z filozofii u ekscentrycznego profesora. W
pewnej
> > > chwili profesor pyta:
> > > - Jak by pan nazwal nasza rozmowe?
> > > - Rozmowa dwoch uczonych ludzi.
> > > - A jesli jeden z nich okaze sie durniem?
> > > - Wtedy drugi zabiera swoj indeks i wychodzi...
>
>
> > > Spi lesniczy w lesniczowce i nagle slyszy za oknem parskanie. Otwiera
> > > okno,
> > > patrzy, a zajaczek dal sie zrobic w konia.
>
>
> > > Wrozka do klientki:
> > > - Na twojej drodze stanie mlodziutki mezczyzna.
> > > - Cudownie a jak bedzie wygladal?
> > > - Lysy, ok.3kg i 50 cm wzrostu

_________________
Masta co Hlasta z Blasta


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 23 sie 2002, o 18:43 
Offline
Site Admin
Site Admin
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 8 sty 2002, o 13:19
Posty: 2382
Lokalizacja: Warszawa/Radom
to pierwsze nie wiem skad jest, ale jesli jest prawda to, hmm, szkoda mi tej dziewczyny ;)
Cytuj:
"Mam ch?opaka starszego o dwa lata. Kiedy? przyszed? do mnie i po krótkiej rozmowie chcia? si? kocha?. Ja te?. Zapyta? si? czy mam kapturek, bo to najpewniejsze. Popatrzy?am na niego zdziwiona, ale
pomy?la?am, ?e mo?e lubi jakie? udziwnienia. Wiec poszlam do szafy i
odpi??am kaptur od mojej kurtki puchowej i za?o?y?am a on wsta? i
poszed? do domu. Dlaczego? Próbowa?am z nim rozmawia?, ale on nie chce. Tak bardzo go kocham. POMOCY
"

a to juz troche makabryczniej wyglada, ale...
Cytuj:
Na po?udniu USA ma?e miasteczko w stanie Alabama
Poturbowane zw?oki czarnego na ?rodku ulicy.
Na ciele wiele ?ladów po kulach.
Do zdarzenia w?a?nie zajecha? szeryf.
No, no. Takiego makabrycznego samobójstwa dawno nie widzia?em.

_________________
As far as the laws of mathematics refer to reality, they are not certain,
and as far as they are certain, they do not refer to reality
Albert Einstein (1879 - 1955)


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 26 sie 2002, o 09:43 
Offline
Moderator
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 21 sty 2002, o 19:25
Posty: 604
Lokalizacja: SzoguNs World-Green Planet
> Jezus gra? w golfa z Moj?eszem.
> Pierwsze uderzenie Jezusa i pi?eczka spad?a na ?rodek jeziora.
> Jezus nie zastanawiaj?c si? wcale poszed? po wodzie na ?rodek jeziora,
> odbi? pi?eczk? a ona wpad?a wprost do do?ka.
> Kolej Moj?esza - uderzy? pi?eczk? i znów spad?a na ?rodek jeziora.
> Moj?esz podszed? do jeziora a wody si? rozst?pi?y i Moj?esz przeszed? po
> dnie,
> odbi? pi?eczk?, a ona wpad?a wprost do do?ka.
> W tym momencie podszed? do graj?cych starzec i zapyta?:
> - Mog? zagra? z Wami?
> - Tak mo?esz - odpowiedzia? Moj?esz.
> Starzec odbi? pi?eczk? i ta oczywi?cie spad?a na ?rodek jeziora.
> A wtedy ryba podp?yn??a do pi?eczki i chwyci?a j? w szcz?ki.
> Nad jeziorem zako?owa? ptak, zapolowa? na ryb? w wodzie i chwyci? j? w
> szpony
> podrywaj?c do góry i kiedy ptak z ryb? przelatywa? nad do?kiem ryba
> upu?ci?a
> pi?eczk?, która wpad?a prosto do do?ka.
> Wtedy Moj?esz odezwa? si? do Jezusa.
> - Wiesz co, z Twoim Starym to nie da si? gra?.

_________________
Masta co Hlasta z Blasta


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 26 sie 2002, o 10:25 
Offline
Moderator
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 21 sty 2002, o 19:25
Posty: 604
Lokalizacja: SzoguNs World-Green Planet
:twisted: :twisted: :twisted: :twisted: :twisted: :twisted: :twisted: :twisted: :twisted: :twisted: :twisted: :twisted: :twisted: :twisted: :twisted: :twisted: :twisted: :twisted: :twisted: :twisted: :twisted: :twisted: :twisted: :twisted: :twisted: :twisted: :twisted: :twisted: :twisted:

Po latach ginekolog, pan X postanowil zmienic zawód i przekwalifikowac
sie na mechanika samochodowego (znudzilo mu sie ogladanie). Zapisal sie na
kurs zawodowy, który konczyl sie egzaminem praktycznym. Maksymalna liczba
punktów jaka mozna bylo zdobyc
na egzaminie wynosila 100 punktów. Po zakonczeniu egzaminu komisja
wywiesila na drzwiach wyniki. Na pierwszym miejscu widnial pan X (nasz byly
ginekolog) z liczba punktów 150! Oczywiscie wzbudzilo to niezdrowe emocje,
wiec grupa kursantów udala sie do
przewodniczacego
komisji.
"Jakim cudem X dostal 150 punktów ,
skoro mozna bylo uzyskac max. 100 punktów?
- zapytal sie jeden z kursantów
Przewodniczacego Komisji
"Juz Panu odpowiadam. - powiedzial Przewodniczacy Komisji - Najpierw pan
X w sposób prawidlowy rozmontowal silnik otrzymujac za to max liczbe
punktów
czyli 50. Nastepnie pan X prawidlowo zlozyl silnik, uzyskujac ponownie max
notê 50 punktów. Mial juz
wiec razem 100 punktów. No i musielismy dolozyc mu 50 punktów ekstra,
poniewaz on to wszystko zrobil przez rure wydechowa

:twisted: :twisted: :twisted: :twisted: :twisted: :twisted: :twisted: :twisted: :twisted: :twisted: :twisted: :twisted: :twisted: :twisted: :twisted: :twisted: :twisted: :twisted: :twisted: :twisted: :twisted: :twisted: :twisted: :twisted: :twisted: :twisted: :twisted: :twisted: :twisted:

_________________
Masta co Hlasta z Blasta


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 26 sie 2002, o 10:30 
Offline
Moderator
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 21 sty 2002, o 19:25
Posty: 604
Lokalizacja: SzoguNs World-Green Planet
Chlopak odprowadza wieczorem dziewczyne do domu. Przed klatka
opar? reke o sciane nad jej ramieniem i prosi:
- Zrob mi laske...
- No co ty! Tata jest w domu, jak by zobaczyl to by mnie zabil!
- No prosze cie zrob mi laske....
- Nie moge cala rodzina jest w domu. Nie!
- Bardzo ci? prosze zrob mi laske....
I tak jeszcze dlugo, dlugo prosi.... Nagle otwieraja si? drzwi
od klatki, wychodzi siostra dziewczyny i mówi:
- Tata powiedzial zebys zrobila mu te laske, a jak ty nie zechcesz to ja
mam mu ja zrobic, a jak ja nie zechce to tata przyjdzie i mu zrobi,
tylko niech ZABIERZE LAPE Z DOMOFONU!

:twisted: :twisted: :twisted: :twisted: :twisted: :twisted: :twisted: :twisted: :twisted: :twisted: :twisted: :twisted: :twisted: :twisted: :twisted: :twisted: :twisted: :twisted: :twisted: :twisted: :twisted: :twisted:

_________________
Masta co Hlasta z Blasta


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 27 sie 2002, o 15:06 
Offline
Moderator
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 21 sty 2002, o 19:25
Posty: 604
Lokalizacja: SzoguNs World-Green Planet
:twisted: :twisted: :twisted: :twisted: :twisted: :twisted: :twisted: :twisted: :twisted: :twisted: :twisted: :twisted: :twisted: :twisted: :twisted: :twisted: :twisted: :twisted: :twisted: :twisted: :twisted: :twisted:

Przychodzi gosc do sklepu zoologicznego:
- Chcialbym groznego psa - dostrzega innego
faceta ogladajacego rottweilera - o, takiego, jak ten!
- Niestety, prosze pana - odpowiada
sprzedawca - ten okaz to swietny pies obronny, ale juz sprzedalem go tamtemu klientowi.
Gosc jest niepocieszony. Zamysla sie chwilke przy ladzie.
Sprzedawca nachyla sie ku niemu i szepce:
- Ale mam cos lepszego! Niech pan poczeka
jak wyjdzie ten z rottweilerem...
- po chwili, gdy juz zostali sami
- O, patrz pan!
- Co, kurwa! Przeciez to chomik!
- Aaaa! Owszem, chomik. Ale jaki chomik!
- Uwaga...
sprzedawca wydaje polecenie:
- Chomik, na stol!
- w jednej sekundzie chomik rozpierdala stol w drobny mak
- chomik, na drzwi!
- to samo robi z drzwiami... Klient az rozdziawia gebe z wrazenia
- A widzisz pan?! To lepsze niz setka rottweilerów!
Biore! - gosc decyduje sie momentalnie,placi, zabiera chomika.
W domu kladzie go na podlodze i wola:
- Chomik, stol! - chomik nic
- Chomik, drzwi! - to samo...
Gosc wkurwiony dzwoni do sklepu:
- Panie, cos mi pan kurwa za bubel wcisnal!
Wydaje poleceniaa ten zre marchewke jakby nie slyszal!
- No bo widzi pan, do niego trzeba specjalnych polecen.
Ja mowilem:
na stol! Na drzwi. Na. Rozumiesz pan? Na! On tak juz wytresowany.
Ledwie odlozy? sluchawke, slyszy,ze zona wraca. Wchodzi do pokoju i mówi:

-Na chuj ci ten chomik?!?

:twisted: :twisted: :twisted: :twisted: :twisted: :twisted: :twisted: :twisted: :twisted: :twisted: :twisted: :twisted: :twisted: :twisted: :twisted: :twisted: :twisted: :twisted: :twisted: :twisted: :twisted: :twisted:

_________________
Masta co Hlasta z Blasta


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 8 wrz 2002, o 14:22 
Offline
Moderator
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 21 lut 2002, o 10:23
Posty: 1797
Lokalizacja: Radom / Micha?ów | ?ód?
A oto dowcip ktory niedawno otrzymalem od crity na GG:

Stoi sobie taka biedna mala, dziewczynka.
Ubrudzona, zasmarkana. No biedna taka smarkula.
Przechodzacemu dziadkowi zrobilo sie jej zal i mówi do niej.
- Chcesz dziewczynko na p?czka?
A ona:
- A jak to qrwa jest na p?czka?

_________________
Sebastian "Greyer" Szary
e-mail: sebastian [at] szary.org


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 15 paź 2002, o 09:18 
Offline
Moderator
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 21 sty 2002, o 19:25
Posty: 604
Lokalizacja: SzoguNs World-Green Planet
:twisted: :twisted: :twisted: :twisted: :twisted: :twisted: :twisted: :twisted: :twisted: :twisted: :twisted: :twisted: :twisted: :twisted: :twisted: :twisted: :twisted: > > Pewnemu rolnikowi zona robila niesamowicie dobre kanapki kiedy szedl
> > na pole robic.
> > Kanapki ze swiezego chlebka, ze swiezutkim serkiem, wedlinka,
> > salatka i innymi bajerami.
> > Rolnik pewnego razu poszedl robic w pole, kanapki zostawil na
> > kamieniu jak zawsze...
> > Po kilku godzinach pracy, zmeczony podchodzi do kamienia skonsumowac
> > kanapki... a tu ich nie ma!
> > Nastepnego dnia zona znowu zrobila mu pyszne jak zawsze kanapeczki,
> > rolnik poszedl robic w pole, aby po kilku godzinach pracy zauwazyc,
> > ze znowu mu ktos podwinal kanapeczki!
> > Wkurzyl sie rolnik, i postanowil, ze nastepnego dnia bedzie patrzyl
> > zaczajony za drzewem, kto mu podwedza kanapki!
> > Jak pomyslal - tak zrobil... zaczail sie i patrzy - a tu wielki
> > orzel nadlatuje i porywa jego 2gie sniadanie!
> > Rolnik biegnie za nim... biegnie patrzy, ze orzel leci do lasu -
> > rolnik za nim!
> > Orzel siada miedzy drzewami odpakowuje kanapki, wyciaga z nich
> > zawartosc, wyrzuca wedline, ser salate i inne dodatki...
> > bierze dwie kromki chleba, przyklada sobie do piersi i masujac swoja
> > klatke piersiawa kromkami chleba wola glosno:
> > - O kurwa! Jaki jestem pojebany!
:twisted: :twisted: :twisted: :twisted: :twisted: :twisted: :twisted: :twisted: :twisted: :twisted: :twisted: :twisted: :twisted: :twisted: :twisted: :twisted: :twisted:

_________________
Masta co Hlasta z Blasta


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 15 paź 2002, o 09:20 
Offline
Moderator
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 21 sty 2002, o 19:25
Posty: 604
Lokalizacja: SzoguNs World-Green Planet
:twisted: :twisted: :twisted: :twisted: :twisted: :twisted: :twisted: :twisted: :twisted: :twisted: :twisted: :twisted: :twisted: :twisted: :twisted: :twisted: :twisted: :twisted:

Pocz?tek XX wieku. Uboga wiejska rodzina mia?a jedyn? ?ywicielk? -
krow?.
> > Kiedy nasta? kolejny ranek, m?? wsta? jak zwykle przed ?witem i poszed?
do
> > obory j? wydoi?. Niestety krowa le?a?a ca?kiem martwa. Cz?owiek si?
> za?ama?,
> > przed oczami stan??a mu wizja ?mierci g?odowej, wi?c wyj?? ze spodni
pasek
> i
> > powiesi? si? pod powa??. Po d?u?szej chwili obudzi?a si? ?ona,
> zaniepokojona
> > brakiem ma??onka. Od razu pomy?la?a, ?e m?? powinien by? w oborze. Kiedy
> si?
> > tam uda?a i okaza?o si?, ?e m?? pope?ni? samobójstwo, a na klepisku le?y
> > martwa krowa - jedyna ?ywicielka rodziny, niewiele my?l?c powiesi?a si?
> ko?o
> > m??a, w ko?cu zgodnie z przysi?g? ma??e?sk? chcia?a dzieli? jego los. Po
> > chwili obudzi? si? starszy syn. Kiedy zobaczy?, ?e ?o?e rodziców jest
> puste,
> > a na stole nie stoi kanka z mlekiem, jak zazwyczaj bywa?o, postanowi?
> > poszuka? rodzicieli w oborze. Jaki? by? jego szok, gdy odnalaz? martw?
> krow?
> > i rodziców równie martwych, a okoliczno?ci wskazywa?y na samobójstwo.
> > Pomy?la?, ?e musi to sobie pouk?ada?, postanowi? co?, a najlepiej zawsze
> > udawa?o mu si? my?le? nad rzek?. Wzi?? wi?c w?dk? i poszed? nad wod?.
> > Zarzuci? haczyk i w tej chwili z wody wy?oni?a si? posta? pi?knej
> syreny...
> > - Je?li przelecisz mnie pi??dziesi?t razy, wskrzesz? twoich rodziców,
> krow?
> > i ?y? b?dziecie w dostatku do ko?ca waszych dni - rzek?a syrena.
> > Niestety syn da? rad? syrenie tylko 25 razy i kiedy zas?ab? poch?on??y
go
> > czelu?cie piekielne.
> > W tej?e chwili obudzi? si? m?odszy syn ubogich rolników. Kiedy zobaczy?,
> ?e
> > izba stoi pusta, postanowi?, ?e poszuka wspó?mieszka?ców. Kiedy zobaczy?
> > martw? krow? i martwych rodziców w oborze, bardzo zafrasowany zauwa?y?
> brak
> > równie? w?dek. Przecie? mia? jeszcze brata.
> > Pewno poszed? nad rzek? - pomy?la? i poszed? go poszuka?. Zasta?
porzucon?
>
> > w?dk? i pomy?la?, ?e brat poszed? za potrzeba i zaraz wróci, jednak w
tym
> > momencie z wody wy?oni?a si? pi?kna syrena i zapyta?a:
> > - Ile masz lat ch?opcze?
> > - 16...
> > - Hm, je?li przelecisz mnie 25 razy, wskrzesz? twoich rodziców, brata,
> krow?
> > i ?y? b?dziecie w dostatku do ko?ca waszych dni - rzek?a syrena.
> > - A mog? 30?!
> > - No, mo?esz...
> > - A 40?
> > - Mo?esz ch?opcze, oczywi?cie, jak tylko dasz rad?.
> > - A 50 razy mog??
> > - Tak, tak, tak! - krzykn??a uradowana syrenka.
> > - A nie zdechniesz jak krowa ?????

:twisted: :twisted: :twisted: :twisted: :twisted: :twisted: :twisted: :twisted: :twisted: :twisted: :twisted: :twisted: :twisted: :twisted: :twisted: :twisted: :twisted: :twisted:

_________________
Masta co Hlasta z Blasta


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 15 paź 2002, o 09:23 
Offline
Moderator
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 21 sty 2002, o 19:25
Posty: 604
Lokalizacja: SzoguNs World-Green Planet
:twisted: :twisted: :twisted: :twisted: :twisted: :twisted: :twisted: :twisted: :twisted: :twisted: :twisted: :twisted: :twisted: :twisted: :twisted: :twisted: :twisted:

> Byl sobie facet, niedorajda zyciowa - zona go robila w jajo, dzieci nie
> lubily, kiepska praca, 20 lat bez awansu, bez
> pieniedzy itd,.dla kolegów popychadlo. Któregos razu idzie przez las -
> patrzy, a na drodze siedzi mala zabka i mówi do niego: Znam Cie. Znam
twoje
> problemy - wiem , ze jestes dobrym czlowiekiem - pomoge ci. Idz do domu i
> zobacz jak bedziesz zyl od dzisiaj. Koles sie popukal w czolo i poszedl do
> domu. I o dziwo..
> ZASKOCZENIE! Zona pieknie ubrana lata wokól niego, dzieci ciagna na
spacer.
> Na drugi dzien w pracy propozycja awansu, kasa sie sypnela, koledzy na
> okraglo... PIEKNIE! Koles az nie moze uwierzyc i mysli
> - musze pójsc do tej zabki i jej podziekowac! Idzie do lasu spotyka te
zabke
> i mówi:
> - Tyle dla mnie zrobilas, jestem szczesliwym czlowiekiem, odmienilas moje
> zycie!!! Co moge dla Ciebie zrobic, moze przynajmniej w malym procencie
> wynagrodze ci te uczynnosc .
> Zabka na to: - Przelec mnie .
> A facet z zazenowaniem: - Ale jak,.... przeciez ty taka mala jestes, jak
mam
> to zrobic ???....
>
> Zabka - wiesz... mam ograniczone mozliwosci i nie zmienie sie w 25 letnia,
> piekna, dorodna blondynke z wielkimi cyckami.... Szczyt moich mozliwosci,
to
> gdzies ... 12 lat.
> Facet: - Ok, niech bedzie dwunastolatka .
> Zaba sie w mig zmienila w 12- latke - facet ja przelecial .
> .... .
> - I taka jest prawda Wysoki Sadzie, a nie to, co opowiada ta gówniara!!!!!

:twisted: :twisted: :twisted: :twisted: :twisted: :twisted: :twisted: :twisted: :twisted: :twisted: :twisted: :twisted: :twisted: :twisted: :twisted: :twisted: :twisted:

_________________
Masta co Hlasta z Blasta


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 1171 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4, 5 ... 79  Następna strona

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Skocz do:  
cron
POWERED_BY
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL