forum.radom.pl

Niezależne forum dyskusyjne radomian - od 2002 roku
Teraz jest 22 cze 2018, o 01:34

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 57 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4  Następna strona
Autor Wiadomość
PostNapisane: 6 gru 2004, o 23:46 
Offline
Wieszcz forum
Wieszcz forum
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 16 lis 2003, o 22:44
Posty: 3017
Lokalizacja: WD
Idac za sladem odeonu tworze tu nowa wersje wielkich ludzi, z tym ze tutaj jak juz pewnie sie domyslacie beda to ludzie zasluzeni dla muzyki. na pewno znajdzie sie cala masa wiec prosze wrzucac. zakres dosc szeroki wokalisci, zespoly, dyrygenci, kompozytorzy, dj'e, itp, itd; jednym slowem kazdy kto przyczynil sie do rozwoju muzyki na swiecie. I prosze nie wymieniac tylko wybrac cos i dac biografie czy jakies info (posty nie na temat sa usuwane)

_________________
Obrazek


Ostatnio edytowano 10 gru 2004, o 11:05 przez macio, łącznie edytowano 1 raz

Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 10 gru 2004, o 11:03 
Offline
Wieszcz forum
Wieszcz forum
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 16 lis 2003, o 22:44
Posty: 3017
Lokalizacja: WD
Na poczatek zespol ktorego plyta zostala uznana przez 1000 magazynow muzycznych z calego swiata za najwiekszy przelom w dziejach muzyki, chodzi oczywiscie o Pink Floyd - Dark Side of the Moon

Cytuj:
Historia grupy Pink Floyd rozpocz??a si? w roku 1965, gdy trzej studenci architektury: Roger Waters, Nick Mason i Rick Wright, zdecydowali si? wspólnie zagra?. Pocz?tki nie zapowiada?y, ?e zespó? ten (nazwany pocz?tkowo Sigma Six) stanie si? kiedy? najwi?ksz? grup? w dziejach muzyki. Trójka przyjació? wyst?powa?a na studenckich imprezach po to, aby oderwa? si? od szarej codzienno?ci. Spotkanie Syda Barreta zmieni?o bieg historii. To on nada? zespo?owi nazw? Pink Floyd Sound, któr? potem skrócono do Pink Floyd. W tym okresie Barret by? niekwestionowanym liderem zespo?u. Zapytano go kiedy?, sk?d si? wzi??a nazwa grupy. Barret odpowiedzia?, ?e si?gn?? w domu na pó?k? z p?ytami i wybra? na chybi? trafi? dwie z nich. Nast?pnie po??czy? bez zastanowienia imiona artystów (dwóch ameryka?skich bluesmanów: Pinka Andersona i Floyda Councila) w intryguj?c? ca?o??... Nie jestem pewien, czy mo?na przyj?? takie wyja?nienie — w ko?cu sk?d m?odzi arty?ci mieliby zna? nagrania rzadkich, trudno dost?pnych utworów Andersona i Councila? Tak na dobr? spraw? nie wiadomo wi?c, sk?d wzi??a si? nazwa zespo?u.
Pierwszy powa?niejszy koncert odby? si? w s?ynnym londy?skim klubie Marquee, 13 marca 1966 roku. Tam wypatrzy? ich Peter Jenner, który potem zosta? managerem grupy (wraz z panem nazywaj?cym si? Andrew King). Cz?onkowie Pink Floyd chcieli wynegocjowa? wy?o?enie tysi?ca funtów na nowy sprz?t. Uda?o si?. Pierwszym sukcesem Jennera i Kinga by?o zapewnienie zespo?owi regularnej dzia?alno?ci koncertowej. W tym czasie koncerty Pink Floyd zacz??y przeradza? si? w wielkie psychodeliczne widowiska. Jednym z nich by? wyst?p w starej parowozowni — zainteresowanie nim przeros?o wszelkie oczekiwania. Tak grupa Pink Floyd sta?a si? znana. Na razie tylko w Londynie.
Nast?pnym krokiem by?o podpisanie kontraktu z wytwórni? p?ytow?. Po d?ugich namys?ach zdecydowano si? na EMI. Wydano wtedy na singlu utwór Arnold Layne, który po pewnym czasie trafi? na listy przebojów. Zespó? móg? wej?? do studia i rozpocz?? prac? nad pierwsz? du?? p?yt?. Tak powsta?a The Piper At The Gates of Dawn. Praca nad tym albumem by?a dla zespo?u zupe?nie nowym do?wiadczeniem — do tej pory grali przecie? tylko koncerty. P?yta ta zapowida?a pó?niejszy styl grupy. Grupy, która wyros?a z bluesa, a sta?a si? psychodelicznym fenomenem...
Wszystko uk?ada?o si? g?adko. No, mo?e nie do ko?ca. Musiano bowiem usun?? z zespo?u Syda Barreta. Cz?owieka, który umo?liwi? wydostanie si? z ma?ych, zadymionych klubów na wi?ksze estrady. Nie by?a to dla pozosta?ych cz?onków zespo?u decyzja ?atwa, ale niestety konieczna. Barret by? bowiem cz?owiekiem niezdyscyplinowanym, a na dodatek wpad? po uszy w narkotyki. Jenner i King chcieli, aby Barret pozosta?. Jednak pod koniec 1967 zapad?a nieodwo?alna decyzja: do Pink Floyd nale?y zaanga?owa? drugiego gitarzyst?. Tak do zespo?u tafi? David Gilmour. Nikt nie wierzy? wtedy, ?e bez Barreta b?d? w stanie co? osi?gn??. W szczególno?ci Jenner i King, którzy bez wahania zrzekli si? obowi?zków managerów Pink Floyd i przekazali je Bryanowi Morrisowi, dotychczasowemu agentowi grupy. Próbowali zaj?? si? solow? karier? Syda. Niestety nic z niej nie wysz?o. Mo?liwo?ci kompozytorskie Syda z powodu narkotyków zmala?y niemal do zera.
Po przyj?ciu do grupy Glimoura wydano A Saucerful of Secrets, drug? z kolei studyjn? p?yt? Pink Floyd. P?yt?, która potwierdzi?a geniusz muzyków w operowaniu nastrojem. Chocia?by tytu?owy utwór, który ma w sobie co? z muzyki kosmicznej, jest tego dowodem. Cz??? kompozycji to zwyk?e piosenki, jak chocia?by Jugband Blues, napisany jeszcze przez Barreta. Radz? dobrze ws?ucha? si? w A Saucerful of Secrets. Warto. Nie mo?na tego powiedzie? o kolejnym wydawnictwie, najs?abszej p?ycie Pink Floyd — More. To muzyka do ponurego filmu o perypetiach m?odej Francuzki, pogr??aj?cej si? w narkotycznym na?ogu. More by?a nagrana w bardzo krótkim czasie, by?a robot? na zlecenie. I jako taka jest po prostu s?aba.
Ummagumma. S?owa tego nie ma w ?adnym s?owniku ?wiata. Co oznacza, nikt nie wie. Tak nazywa si? czwarte z kolei dokonanie Pink Floyd. P?yty tej za ?adne skarby ?wiata nie mo?na nazwa? rockow?. Jak nie rock, to co? Nie wiem. Ummagumma (a w?a?ciwie jego cz??? studyjna, gdy? wydawnictwo zawiera jeszcze album koncertowy ze znanymi ju? utworami) jest dziwna. Nie jest dzie?em zespo?owym — ka?d? piosenk? komponowa? kto inny. Te przeró?ne, dziwaczne kompozycje, po pierwszym przes?uchaniu wydaj? si? by? pozbawione jakiegokolwiek sensu. Tylko po pierwszym przes?uchaniu... Dla mnie to najlepsza p?yta Pink Floyd tego okresu. Radz? pos?ucha? i nie zra?a? si? na pocz?tku. To naprawd? ?wietny album, cho? Mason w 1994 twierdzi?, ?e by?a co najmniej nieudana.
Kolejnym owocem b??dzenia w ciemno?ci, jak twierdzi Waters, by? — sk?din?d ?wietny — Atom Heart Mother. Utwór tytu?owy grany by? ju? wcze?niej pod nazw? The Amazing Pudding. Instrumentalna kompozycja z aran?acj? orkiestrow? robi wielkie wra?enie. Osob?, która nada?a utworowi kszta?t, by? Ron Geesin, pianista, cz?owiek spoza Pink Floyd. Ca?a p?yta ma w?a?ciwie charakter poematu symfonicznego. Ciekawa jest geneza tytu?u. Otó? jeden z muzyków otworzy? pierwsz? lepsz? gazet?. Widnia? tam taki w?a?nie tytu?... Nie s? wa?ne tytu?y piosenek. Równie dobrze mogliby?my je numerowa? — mówi? swego czasu Wright.
Atom Heart Mother zapewni?a Pink Floyd status gwiazdy. Nast?pne wydawnictwa tylko ugruntowa?y t? pozycj?. Miejsce najlepszego zespo?u wszech czasów.
Min??o troch? czasu, szefowie EMI zacz?li domaga? si? nowego albumu. Muzycy Pink Floyd nie mieli jednak pomys?ów na nic nowego. Zaszyli si? studiu Abbey Road licz?c na to, ?e atmosfera zmobilizuje ich do pracy. Tak z drobnych szcz?tków powsta? utwór Echoes, jeden z najgenialniejszych w historii grupy. Ta ponad dwudziestoczterominutowa kompozycja urzeka swym brzmieniem, klimatem - wszystkim. Jedno z arcydzie? grupy, punkt wyj?cia do pó?niejszych kompozycji zespo?u.
Kolejnym fascynuj?cym utworem z Meddle jest One of These Days — jeden z niewielu zagranych z wr?cz hardrockow? furi?. Ca?a p?yta jest dzie?em, od którego warto zacz?? s?uchanie tego rodzaju muzyki.
Rok 1972 przynió?? kolejn? "szybk?" p?yt?, Obscured by Clouds. Podobnie jak More, jest to muzyka do filmu. Równie s?aba, kilkudniowa robota. Zespó? pracowa? w tym momencie nad swym najwi?kszym dzie?em, Dark Side of The Moon. Obscured by Clouds powsta?a z odrzutów.
Trzeba wspomnie? o niesamowitym koncercie, który odby? si? w tym okresie. Grupa zagra?a w staro?ytnym amfiteatrze w Pompejach. Pink Floyd w Pompejach, bo tak si? nazywa rejestracja tego wydarzenia, trzeba koniecznie obejrze? — nie ma co o nim pisa?.
Dark Side of The Moon to bez w?tpienia nie tylko najwi?ksze dzie?o Pink Floyd, ale jedno z najwi?kszych dokona? w historii muzyki. Jest owocem wielu miesi?cy wyczerpuj?cej pracy. Ta suita to wypowied? na temat sensu, czy te? bezsensu istnienia. Nie mo?na pisa? o znaczeniu poszczególnych utworów, wszystko bowiem tworzy jedn?, spójn? ca?o??. Twierdz? tak mimo to, ?e np. Money sta? si? niemal klasycznym przebojem.
W pierwszych dniach nagra? Waters zaproponowa? wszystkim, znajduj?cym si? akurat w studiu Abbey Road, swego rodzaju psychozabaw?. Ka?dy — nawet portier czy sprz?taczka — zapytany by? o to, co s?dzi o ciemnej stronie ksi??yca, o ?mierci i kilku innych sprawach. Wypowiedzi te sta?y si? inspiracj? przy tworzeniu ostateczn? wersji albumu. G?ównym autorem tekstów, niepozbawionych w?tków autobiograficznych, by? Roger Waters. Podczas pracy nad p?yt? da? — nie po raz pierwszy zreszt? — dowód swej chorobliwej ambicji, która w pe?ni da o sobie zna? dopiero podczas realizacji The Wall. Ciemna Strona Ksi??yca powstawa?a w czasie, gdy wydawa?o si?, ?e kwadrofonia zast?pi stereofoni? — zdradza tajemnic? doskona?ego wspó?brzmienia efektów i muzyki Alan Parsons, realizator d?wi?ku. Ta p?yta to wielkie dzie?o, jedno z moich ukochanych, do których powracam cz?sto i z ogromn? rado?ci?. Co ciekawe, w roku 1972 (premiera Dark Side of The Moon) krytycy nie poj?li ani jej wielko?ci, ani znaczenia.
P?yta przynios?a zespo?owi nie tylko rado?? (na marginesie: do dzi? rozesz?a si? w nak?adzie ponad 28 milionów egzemplarzy, a na li?cie bestsellerów w USA utrzymywa?a si? do ko?ca lat osiemdziesi?tych(sic!)), ale tak?e zw?tpienie we w?asne mo?liwo?ci. Powodzenie Dark Side Of The Moon przesz?o wszelkie oczekiwania i st?d obawa muzyków, czy b?d? jeszcze w stanie stworzy? co? warto?ciowego. D?ugo odwlekan? sesj? nagraniow? zorganizowano dopiero w styczniu 1975. Presja powodzenia poprzedniego albumu by?a na tyle przyt?aczaj?ca, ?e ?aden z muzyków nie mia? ochoty do pracy. O dziwo, wynikiem tej twórczej niemocy by?a wspania?a, wr?cz wybitna p?yta - Wish You Were Here. Zdaniem muzyków najwspanialsza p?yta Pink Floyd. Teksty utworów s? wyrazem zagubienia, bezradno?ci i pustki emocjonalnej. Teksty te, tak przygn?biaj?ce, sta?y si? powodem irytacji niektórych s?uchaczy. Jeszcze jedn? ciekawost? jest fakt, ?e w nagraniu Have a Cigar s?yszymy cz?owieka spoza Pink Floyd — Roya Harpera, przyjaciela Gilmoura. Roger Waters by? bowiem w tym czasie niedysponowany g?osowo, a Gilmour odmówi? za?piewania piosenki, jego zdaniem zbyt osobistej.
Kolejny rozdzia? na kartach historii Pink Floyd otwiera p?yta Animals. W tym czasie rynek muzyczny zdominowa?a punkowa rewolta — wielu twórców z pokolenia Rogera Watersa i Dave'a Gilmoura ugi??o si? pod jej wp?ywem i zako?czy?o dzia?alno?? artystyczn?. W wypadku Pink Floyd tak si? na szcz??cie nie sta?o, jednak?e muzycy nie byli ju? tak pewni powodzenia jak dawniej. Postanowiono zwróci? uwag? mediów. W Niemczech wykonano wielki balon w kszta?cie ?wini, którego zdj?cie wykorzystano potem na ok?adce p?yty, a sam balon na koncertach. 3 grudnia 1977 lataj?c? ?wini? wypuszczono w powietrze, w celu zrobienia odpowiedniego zdj?cia. Wzbudzi?a wielkie zainteresowanie, podobnie jak p?yta, która ma niepowtarzalny klimat. Ja na przyk?ad uwielbiam s?ucha? jej w nocy... Utwory s? prostsze ni? poprzednio, a teksty bardzo d?ugie i jeszcze bardziej przygn?biaj?ce ni? na Wish You Were Here. Waters ubra? ludzi w skóry zwierz?t, aby wytkn?? wszystkie ich wady i s?abostki. Kolejna wspania?a p?yta...
Dwa tygodnie przed wydaniem Animals grupa rozpocz??a tras? koncertow?. Megalomania Rogera Watersa da?a wtedy o sobie zna? w ca?ej krasie. Blisko by?o do rozpadu zespo?u — po zako?czeniu trasy, drogi muzyków rozesz?y si?. David Gilmour i Richard Wright rozpocz?li prac? nad solowymi albumami. Waters intensywnie pracowa? wtedy nad dwoma cyklami: The Wall i The Pros and Cons of Hitch-Hiking. Gdyby nie oszustwa finansowe maklera, któremu zespó? powierzy? wszystkie niemal oszcz?dno?ci i które postawi?y muzyków na skraju bankructwa, by? mo?e Animals pozosta?by ostatni? p?yt? Pink Floyd.
Trudna sytuacja sprawi?a, ?e podczas spotkania ca?ej czwórki podj?to decyzj?. Zespó? wznawia dzia?alno??. Jednak Waters postawi? spraw? jasno: to on b?dzie twórc? ca?ego repertuaru. Ba, powiedzia?, ?e ma wszystko gotowe i przedstawi? kolegom dwa stworzone przez siebie cykle. Wybrano The Wall ze wzgl?du na bardziej uniwersaln? wymow?.
W tym czasie konflikt mi?dzy Rogerem Watersem a Dave'm Gilmourem przerodzi? si? w otwart? wojn?, dlatego do produkcji p?yty Waters zaanga?owa? Boba Ezrina, który mia? spory wp?yw na ostateczny kszta?t dzie?a (jego pomys?em jest mi?dzy innymi wykorzystanie brzmie? orkiestrowych). Stosunki mi?dzy Watersem a Gilmourem sta?y si? tak napi?te, ?e wynaj?to dwa studia nagra?, aby obaj panowie mogli pracowa? osobno. W pewnym momencie Waters za??da? odej?cia Wrighta, jego zdaniem ma?o twórczego. By? to tylko kolejny objaw jego obsesji rz?dzenia. Tak si? sta?o. Od tej pory Rick Wright gra? ju? tylko jako muzyk sesyjny, potem odszed? na dobre. Powróci? dopiero w 1987. Pomimo wszystkich tych k?ótni i zatargów album ukaza? si? w terminie wyznaczonym przez EMI. I odniós? nies?ychany sukces — pomimo swej odmienno?ci. Sukces porównywalny jedynie z Dark Side of The Moon, p?yta rozesz?a si? w nak?adzie ponad dwudziestu milionów egzemplarzy.
Teksty s? nawet wa?niejsze od muzyki. Opowiadaj? o cz?owieku — arty?cie, bardziej wra?liwemu ni? inni i przez to nie zawsze rozumianemu. Bohater, wstrz??ni?ty ?mierci? ojca na wojnie (w?tek autobiograficzny — ojciec Watersa rzeczywi?cie zgin?? w ten sposób), za?amany brakiem kontaktu z matk?, sytuacj? w szkole, odgradza si? od spo?ecze?stwa tytu?owym Murem. Zwierza si? z my?li samobójczych. Bohater stopniowo pogr??a si? w otch?a? szale?stwa. Wizje artysty przeradzaj? si? w faszystowskie wiece...
Na podstawie The Wall powsta?y przedstawienie teatralne i film. Spektakl by? najwi?kszym widowiskiem w historii grupy. Wystawiono go tylko 29 razy i to wy??cznie w 4 miejscach na ?wiecie, odpowiadaj?cych warunkom Rogera Watersa. Najwa?niejszym elementem spektaklu by? oczywi?cie wysoki mur z kartonowych cegie?, wyrastaj?cy na scenie. Po histerycznym krzyku Watersa Zburzy? mur! konstrukcja z hukiem rozpada?a si?.
Idea ekranizacji zrodzi?a si? jeszcze przed wydaniem albumu. Z pocz?tku mia? by? to tylko reporta? ze spektaklu. Re?yserii podj?? si?, w sumie do?? przypadkowo, Alan Parker, który zmieni? koncepcj? dzie?a. Postanowi? zrobi? film aktorski, tyle, ?e dialogi zast?pi? muzyk?. G?ówn? rol? — Pinka — zagra? Bob Geldof. Waters nie wyobra?a? sobie co prawda, aby kto? móg? mu odebra? t? rol?, ale okaza?o si?, ?e nie ma talentu aktorskiego. Trzeba by?o znale?? kogo? innego. Pad?o w?a?nie na Geldofa, który swe zadanie wykona? znakomicie. O wra?eniach z filmu nie napisz? — nie b?d? psu? efektu. Absolutnie trzeba go zobaczy?, robi bowiem ogromne wra?enie, zapada na d?ugo w pami?ci. Ja ogl?da?em go kilkana?cie razy, z coraz to wi?kszym entuzjazmem.
Do pomys?u The Wall Waters wróci? w 1990, po zburzeniu Muru Berli?skiego. Wystawi? spektakl, niestety ju? bez kolegów z Pink Floyd. Ich drogi rozesz?y si? kilka lat wcze?niej, po albumie o jak?e znacz?cym tytule. The Final Cut.
Podczas nagrywania The Final Cut dominacja Watersa sta?a si? jeszcze bardziej znacz?ca, ani?eli w czasie rejestracji The Wall. P?yta, w porównaniu z poprzednimi, do?? s?aba (powsta?a z odrzutów sesji The Wall), ale z przeb?yskami geniuszu. By?a ostatnim dzie?em spó?ki Waters — Gilmour — Mason. Ci trzej panowie nigdy ju? wi?cej nie spotkali si? w studiu ani na estradzie. Po wydaniu The Final Cut, wszyscy muzycy zaj?li si? prac? nad swymi solowymi albumami. Oddajmy g?os Gilmourowi: ?aden z nas nie ma ochoty pracowa? z pozosta?? dwójk? nad jakimkolwiek projektem, mówi? w tym czasie. Notabene, The Pros and Cons of Hitch-Hiking Watersa oraz About Face Gilmoura s? bardzo dobre.
Zw?aszcza About Face, pe?na nowatorskich pomys?ów i barw, zasluguje na uwag?. Nie sprzedawa?a si? jednak dobrze. By? mo?e wtedy, zra?ony niepowodzeniem, Gilmour postanowai? rektywowa? Pink Floyd, na s?aw? którego pracowa? dwadzie?cia lat? Pomóg? mu w tym — paradoksalnie — Roger Waters. Oficjalnie Pink Floyd nie zosta? bowiem rozwi?zany. Muzyków i managera Steve'a O'Roure'a ??czy?a wspólna firma — Pink Floyd Music Limited. O'Rourke teoretycznie móg? zmusi? Watersa do udzia?u w sesji nagraniowej, o ile za??da?aby tego pozosta?a dwójka. Waters móg? uwolni? si? od zobowi?za? tylko zerwaniem umowy, czyli odej?ciem z Pink Floyd. Tak te? uczyni?, nie spodziewa? si? bowiem, ?e Gilmour i Mason b?d? w stanie bez niego reanimowa? zespó?.
Sta?o si? jednak inaczej. Pomys? albumu narodzi? si? wiosn? 1986 w g?owie Davida Gilmoura, gdy przegl?da? szkice przygotowywanych niegdy? piosenek. Zaanga?owa? Nicka Masona i Ricka Wrighta (na razie jako muzyka sesyjnego) oraz a? kilkunastu dodatkowych muzyków. Mimo odej?cia Watersa na A Momentary Lapse of Reason nie brakuje klimatu, który mo?na nazwa? magi? Pink Floyd... Niektórym wydawnictwo spodoba?o si? bardzo, nielicznym mniej. Mnie p?yta zachwyca. Jest w niej du?o stylu Pink Floyd znanego z Dark Side of The Moon, Wish You Were Here czy Meddle.
Na wie?? o wznowieniu dzia?alno?ci zespo?u bez niego, Waters zareagowa? natychmiast. S?downie próbowa? odzyska? prawa do nazwy Pink Floyd. Pewnego dnia wdar? si? na pok?ad Astorii, gdzie nagrywano A Momentary Lapse of Reason i za??da? od Gilmoura sygnowania p?yty swoim nazwiskiem. Oczywi?cie nic nie wskóra?.
Watersowi nie uda?o si? zaszkodzi? zespo?owi. Co najwy?ej sta?o si? jasne, jak wiele wysi?ku kosztowa?o Gilmoura reaktywowanie grupy. Tak?e ogromne powodzenie trasy koncertowej przeczy?o opiniom, ?e zespó? bez Watersa jest nic nie wart (tak na marginesie: do dzi? istnieje "obóz" zagorza?ych zwolenników watersowskiego Pink Floyd, odrzucaj?cych wszystko, co zosta?o stworzone po jego odej?ciu). Zarejestrowano kilka koncertów. Tak powsta? Delicate Sound of Thunder, album podsumowuj?cy karier? zespo?u i ukazuj?cy go w ?wietnej formie. Po raz pierwszy od d?ugiego czasu oby?o si? bez konfliktów. Ale niespodziewanie zespó? zamilk?. Na kilka lat.
Odezwa? si? dopiero w 1994 roku p?yt? The Division Bell, która jeszcze bardziej ni? A Momentary Lapse of Reason przypomina starsze nagrania. Gilmour zdawa? sobie spraw?, ?e mianowanie si? niekwestionowanym liderem zespo?u doprowadzi do konfliktów. Dlatego nie pope?ni? b??du Watersa. Muzyka na The Division Bell nie powsta?a z gotowego materia?u wymy?lonego przez jednego z muzyków, ale w wyniku kilkunastotygodniowej jam-session ca?ej trójki. P?yta powsta?a w atmosferze wyj?tkowej harmonii, odzyskanej po latach konfliktów. Pomimo to, teksty zdominowa? problem niemo?no?ci porozumienia si? ludzi, co symbolizuje ok?adka — obok tej z Animals, chyba moja ulubiona.
Zespó? ruszy? w kolejn? tras? koncertow?. Zrezygnowa? tym razem z rockowego teatru, koncentruj?c si? na ?wiat?ach. Udokumentowa? j? filmem i dwup?ytowym albumem PULSE. Polecam — jeszcze ciekawiej ni? Delicate Sound of Thunder przedstawia dotychczasow? dzia?alno?? grupy. Zw?aszcza, ?e Gilmour si?gn?? po barretowski Astronomy Domine z pierwszego longplaya. Niestety, po trasie drogi Gilmoura, Masona i Wrighta znów si? rozesz?y.
Niestety, Gilmour na razie wcale nie ma ochoty na now? p?yt?. Na razie musimy si? zadowoli? wydan? w marcu 2000 roku p?yt? Is There Anybody Out There zawieraj?c? nagrania z koncertów promuj?cych The Wall z lat 1980-81. W wywiadzie przeprowadzonym on-line z okazji w?a?nie tej p?yty Gilmour powiedzia?, ?e na razie nie ma planów nowego longplaya czy trasy. Cho? sam obecny lider zespo?u nie pró?nuje. W tym jak?e d?ugim czasie, który min?? od wydania The Division Bell, gitarzysta Pink Floyd wyst?pi? go?cinnie u B. B. Kinga, zagra? na p?ycie McCartneya Run Devil Run (1999) jako lead guitar, a ponadto zagra? z nim na urodzinowym koncercie ex-Beatlesa. Ale co dalej? Czy d?ugo jeszcze b?dziemy musieli czeka? na nowe nagrania, wreszcie, po d?ugim czasie sygnowanymi znów nazw? Pink Floyd?

_________________
Obrazek


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 10 gru 2004, o 23:43 
Offline
StaroGwardzista
StaroGwardzista
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 8 sty 2002, o 18:19
Posty: 238
Lokalizacja: Radom/Wwa
Marillion - brytyjska grupa rockowa, która powsta?a w 1979 i by?a jedn? z pierwszych nowych grup progresywnych po kryzysie, jaki ten gatunek przechodzi? w ko?cu lat siedemdziesi?tych. W istocie uwa?a si? j? za prekursora nowego kierunku: rocka neo-progresywnego. Nazwa grupy pochodzi od tytu?u powie?ci J.R.R. Tolkiena Silmarillion. Grupa wypracowa?a bogate instrumentalne brzmienie, za? parateatralna forma koncertów, stosowane przez Fish'a kostiumy oraz makija?, a tak?e trudne w odbiorze, wieloznaczne teksty przyczyni?y si? do ca?kowicie nies?usznego oskar?enia zespo?u przez niektórych krytyków o wzorowanie si? na twórczo?ci grupy Genesis. W twórczo?ci Marillion da si? zauwa?y? wp?ywy wielu zespo?ów, mi?dzy innymi Pink Floyd, jednak zespó? potrafi? stworzy? w?asne, oryginalne brzmienie, staj?c si? zarazem inspiracj? dla innych muzyków. Sygnatur? grupy by? charakterystyczny, bardzo teatralny i cz?sto histeryczny ?piew Fish'a, niew?tpliwego lidera grupy w pierwszym okresie jej dzia?alno?ci. Grupa nagrywa?a m.in. albumy tematyczne (tzw. concept albums), po?wi?cone ró?nym aspektom ?ycia. Na przyk?ad Misplaced Childhood to refleksje na temat dzieci?stwa i jego wp?ywu na doros?ego cz?owieka, za? Clutching at Straws traktuje o alkoholizmie i samotno?ci p?yn?cej ze s?awy. W 1988 Fish opu?ci? grup?, by po?wi?ci? si? solowej karierze. Sama za? grupa kontynuuje nagrywanie albumów z innym wokalist? - Steve'em Hogarthem.


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 3 lut 2005, o 21:31 
Offline
Pisarz
Pisarz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 5 paź 2004, o 23:03
Posty: 737
Lokalizacja: sprzed komputera
To ja dla odmiany kogo?kto zrobi? wieloe dla polskiego ci?zkiego brzmienia: illusion
Illusion powsta? w pocz?tkach 1992 roku w Gda?sku utworzony przez by?ego muzyka She i Skawalker Tomasza "Lip?" Lipnickiego (wokal, gitara; ur. 26 VIII 1969), Jurka "Jerry" Rutkowskiego (gitara; ur. 27 VIII 1958) i Paw?a Herbasha (perkusja; 1 IX 1967). W sierpniu do??czy? do nich Jarek ?migiel (gitara basowa; ur. 6 XI 1966) i odt?d sk?ad nie uleg? zmianie.
W drugiej po?owie 1992 roku grupa da?a kilka koncertów w Niemczech. W maju 1993 zwyci??y?a w pierwszej edycji konkursu Marlboro Rock-in, w lipcu nie udanie poprzedza?a Iggy Popa na warszawskim Torwarze, w sierpniu wyst?pi?a na festiwalu w Jarocinie i Festiwalu Energii Sztuki w ?arnowcu, po czym - co stanowi?o jedn? z nagród Marlboro Rock-in'a - pojawi?a si? w Szwajcarii na festiwalu Gampel (zaraz o niej na scen? wszed? by?y wokalista The Animals -Eric Burdon). Jednak g?ówna nagroda za zwyci?stwo w Marlboro Rock-in przewidywa?a nagranie albumu wydawanego nak?adem firmy Polton. Album ów - zatytu?owany po prostu "Illusion" - w sklepach znalaz? si? w listopadzie '93. "Illusion" zdradza?o fascynacj? muzyków grunge'em (w szczególno?ci Soundgarden i Pearl Jam), a tak?e ci??kim brzmieniem Pantery, cho? elementy rapu zosta?y wprowadzone pod wra?eniem Cypress Hill. Mimo tych zapo?ycze? zespó? by? na drodze do wypracowania w?asnego stylu, który budowa?y równie? teksty autorstwa Lipy, prostym i przyst?pnym j?zykiem opisuj?ce codzienne ?ycie. W nagraniu p?yty go?cinnie uczestniczyli wokalista Grzegorz "Guzik" Guzi?ski (Ndingue, Red Rooster; pó?niej Flapjack) i gitarzysta Janek Soko?owski (eks-Apteka). Miesi?c po wydaniu debiutanckiego albumu kwartet wzi?? udzia? w Wojnie Z Trzema Schodami w Gda?sku, w kwietniu '94 ruszy? na tras? wraz z Incrowd, w maju podczas fina?u nast?pnej edycji Marlboro Rock-in wyst?pi? w Warszawie przed The Mission, a w sierpniu by? jedn? z gwiazd festiwalu w Jarocinie.
Równo rok po pierwszej p?ycie ukaza?a si? druga - "Illusion 2". Bardziej przemy?lana, bardziej dopracowana - wci?ga?a w podró? po ?wiecie pot??nego brzmienia, ostrych i rwanych riffów, agresywnej wokalistyki Lipy. "Illusion 2" by?o dzie?em wyj?tkowo spójnym zarówno po wzgl?dem muzycznym, jak i tekstowym - opisuj?c brutalizacj? ?ycia. Z tego albumu - nagranego ze ?limakiem (perkusja; Acid Drinkers) i ponownie z Guzikiem - pochodzi? "Nó?", do dzi? b?d?cy obok "Ciernia" z "Illusion" najbardziej znan? wizytówk? grupy. W?a?nie g?ównie dzi?ki "No?owi" Lipnicki zosta? nominowany do nagrody Fryderyka w kategorii "najlepszy wokalista".
W marcu i kwietniu '95 kwartet odby? kilkunasto koncertow? tras? po klubach ca?ego kraju wraz z Flapjackiem (a okresowo równie? z Dynamind). Koncerty stanowi?y po??czenie bezkompromisowej muzyki, ?ywio?owo?ci i humoru. Illusion i Flapjack ka?dy wyst?p ko?czyli wspólnie zagranym utworem. Podczas wspomnianej trasy Lipnicki i spó?ka poprzedzali tak?e Pro Pain w warszawskim Colosseum. Ponadto grupa wzi??a udzia? w katowickim Spodku w Po?egnaniu Karnawa?u i Odjazdach (podczas tej drugiej imprezy wysz?a na scen? przed Therapy? i X-Blocks).
Nast?pny album Illusion - "Illusion 3" - jak zwykle pojawi? si? w listopadzie, tym razem 1995 roku. To najbardziej zró?nicowana p?yta w dorobku kwartetu, na której obok utworów typowo czadowych (np. "Nikt", "Vendetta") znalaz?o si? te? miejsce dla spokojniejszych, tr?c?cych psychodeli? (np. "Wrona", "Don't Creep"). Z "Illusion 3" - w którego nagraniu pomagali wokalista Tomek Wo?as z zaprzyja?nionego zespo?u Stillborn oraz realizator d?wi?ku Tomasz Bonarowski (keyboars, perkusja) - najwi?ksz? popularno?? zdoby?y "Vendetta" i "To co ma nadej??". Album doczeka? si? nominacji do Fryderyków w kategorii "muzyka alternatywna", a Lipnicki ponownie w kategorii "wokalista".
W pierwszej po?owie roku 1996 Illusion odby? a? dwie trasy koncertowe. Pierwsz? w marcu z Flapjack i Dynamind - kiedy objecha? kilkana?cie najwi?kszych miast Polski. Drug? w maju - której fragmenty trafi?y na wydany w pa?dzierniku tego samego roku koncertowy album "Illusion 4 - Bolilol Tour". P?yta ta, zawieraj?ca wyró?niaj?ce si? kompozycje znane z poprzednich wydawnictw, potwierdzi?a opini?, ?e Illusion to jeden z najlepszych polskich koncertowych zespo?ów lat 90-tych. W lipcu kwartet wyst?pi? na festiwalu w W?gorzewie. Na prze?omie lutego i marca '97 ruszy? w tras? razem z Funny Hippos.
Na jesieni 1996 ukaza?a si? "kieszonkowa" ksi??ka po?wi?cona Illusion pt. "K?y".
W 1998 roku Illusion wyda? swoj? ostatni? p?yt? - "Illusion 6". By?a ona zrealizowania bardzo profesjonalnie i pojawi?y si? na niej elektroniczne wstawki, które nie przypad?y do gustu starszym fanom zespo?u. Teksty na albumie tak jak na wcze?niejszych opowiada?y o g?upocie przemocy, wykorzystywaniu i podobnych "codziennych" sprawach. Materia? muzyczny by? bardzo zró?nicowany, obok bardzo wolnego "Niedaleko" pojawi?y si? tak?e tak szybkie utwory jak "Zlew" (czy ja wiem czy to jest utwór ?) czy "Pukany", gdzie ch?opcy pokazali jak szybko mogš im chodzi? paluszki po wios?ach.
14 listopada 1999 roku w gda?skim klubie "Kwadratowa" odby? si? ostatni, po?egnalny koncert zespo?u. Trwa? on oko?o 2,5 godziny i mo?na by?o us?ysze? wszystkie najlepsze kawa?ki Illusion. Atmosfera by?a niezwyk?a i jak to zawsze na koncertach gda?skiej czwórki si? dzieje, ludzie bawili si? wspaniale. Wielka szkoda, ?e to ju? koniec ...

_________________
"Zawsze uwa?a?em, ?e jestem samoporz?dkuj?c? si? form? chaosu, ale s?abo mi idzie"


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 28 lut 2005, o 14:44 
Offline
Wieszcz forum
Wieszcz forum
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 16 lis 2003, o 22:44
Posty: 3017
Lokalizacja: WD
MOBY (wiem ze dlugie ale na prawde polecam przeczytac):

Obrazek

Cytuj:
Jego s?owami....

URODZONY 11 wrze?nia 1965 roku w Harlem, Nowy Jork. Nadane imiona Richard Melville Hall. Przezwisko nadane przy urodzeniu "Moby", dzi?ki przodkowi Hermanowi Mellville'owi. Mieszka? w suterenie w Nowym Jorku z James'em Hall i Elizabeth Hall oraz 3 szczurami laboratoryjnymi, psem o imieniu Jamie i kotem.

W 1967 James Hall zgin?? w wypadku samochodowym.

W 1967 przeprowadzi? si? wraz z Elizabeth Hall (mama) do Danbury, w stanie Connecticut do mieszkania w dziwnym domu obok wi?zienia Danbury.

W 1968 pierwszy raz zakocha? si? w piosence "Proud Mary" grupy CCR. Odmówi? opuszczenia samochodu, kiedy wy?ej wspomniana piosenka lecia?a w okropnie brzmi?cym AM odbiorniku radiowym w starym samochodzie Plymouth.

LATO 1969 przeprowadzi? si? do San Francisco na lato mi?o?ci. Niewyra?ne wspomnienie spotkania John'a Wayn'a.

JESIE? 1969 przeprowadzi? si? do Darien, w stanie Connecticut, aby zamieszka? z dziadkami, Myron Warner i Jeanette McBride Warner w du?ym domu na przedmie?ciach. Ucz?szcza? do Royle Grammar School w latach 1970 - 1975. Dziwny fakt: najlepszym przyjacielem w 1973 roku by? Robert Downey Jr. Rodzice palili razem trawk?, nie widzia? go od tamtej pory.

W 1975 przeprowadzi? si? do nawiedzonego domu zamieszka?ego przez hippisów, w Stanford, Connecticut.

W 1977 przeprowadzi? si? z powrotem do Darien, Connecticut.

W 1978 zacz?? bra? lekcje gitary u mi?ej dziewczyny z przedmie?cia, która by?a zakochana w Jamesie Taylorze.

W 1978 nauczy? si? gra? pierwsz? piosenk? na gitarze,"Crocodile Rock". Zawiedziony, ?e dziewczyna z przedmie?cia nie zakocha?a si? we mnie...ooops w Mobym. Przepraszam, staram si? by? obiektywny.

W 1979 za?o?y?em pierwszy zespó?. Znali?my 2 piosenki, "Money" grupy Pink Floyd i "Birthday" The Beatles.

W 1980 za?o?y?em pierwsz? grup? new wave / punk rock nazwan? "The Banned", potem "Uxb", potem "DDL", w ko?cu zdecydowali?my si? na "Vatican Commandos". Zacz?li?my od coverów Clash i Sex Pistols, pisz?c potem w?asne piosenki punk rockowe, takie jak "Housewives on Valium" i "Wonder Bread".

W 1982 za?o?y?em mroczniejsz? grup? new wave nazwan? AWOL

W 1981, ?ami?c troch? struktur? czasow?, poszed?em pierwszy raz do nocnego klubu w Nowym Jorku, Mudd Club, zobaczy? "Fear"......to by?o straszliwe.

W 1983 wyda?em pierwsz? p?yt?, "Hit Squad For God", wraz z Vatican Commandos.

W 1983 dosta?em równie? swój pierwszy magnetofon 4 ?ladowy. By? to br?zowy, 4 ?ladowy magnetofon kasetowy Tascam i umie?ci?em go w piwnicy w domu mojej matki. To wtedy zda?em sobie spraw?, ?e mog? sko?czy? piosenki sam i ?e nie musz? tak bardzo by? zale?nym od innych muzyków.

W 1984 wyda?em drug? p?yt? "AWOL" z grup? "AWOL". Ooops, uko?czy?em Darien High School w 1983 roku i rozpocz??em studia na Attending University of Connecticut, ale nie trwa?o to d?ugo. Odpad?em z Uniwersytetu w 1984.

W 1984 rozpocz??em granie jako DJ w klubie Beat w Port Chester, New Jork. Wczesne do?wiadczenia jako DJ sk?ada?y si? z grania p?yt o 3 nad ranem w ?rodku tygodnia dla 4 lub 5 nieprzytomnych pijaczków. Ale poprawi?o si? i sp?dzi?em tam par? naprawd? cudownych chwil. Ach, wspomnienia.....Ci?gle mieszka?em w Darien, Connecticut a? do 1985 roku. Przeprowadzi?em si? do Greenwich, Connecticut w 1986. Mieszka?em po s?siedzku z mam? Georga Bush'a. Bardzo dziwne. Mieszka?em w lasach w przyczepie, w której pomieszkiwa? na dziko mój przyjaciel. Przeprowadzi?em si? do Stanford, Connecticut w 1988 roku. Mieszka?em w na wpó? opuszczonej fabryce bez wody bie??cej. Nielegalnie tam mieszka?em, ale kocha?em to. Mia?em karaluchy wielko?ci chihuaha. S?ysza?em je biegaj?ce wko?o. By?y obrzydliwe. Ale kocha?em mieszka? w tej na wpó? opuszczonej fabryce.

W 1987 zacz??em roznosi? swoje demówki po Nowym Jorku, chc?c za?atwi? sobie kontrakt. 2 lata bardzo bezowocnej pracy, odrzucony przez ka?d? wytwórni? z któr? rozmawia?em.

W 1987 wreszcie jakie? zainteresowanie ze strony nowej wytwórni w Nowym Jorku zwanej Instinct Records. I w 1989 roku przeprowadzi?em si? do Nowego Jorku do bardzo ciemnego i brudnego mieszkania na 14 Ulicy i 3 Alei, który mie?ci? si? obok meksyka?skiej restauracji z wszystkim g??boko sma?onym oraz ca?odobowym sex sklepem / burdelem. Nowy Jork na pewno si? zmieni?....Wyda?em pierwszy singiel "Time's Up" jako Brotherhood. Ten album sprzeda? si? wszystkiego, bo ja wiem, mo?e 8 kopii? Zacz??em gra? jako DJ w nieistniej?cych klubach jak Mars, Palladium, MK, Palace de Beaute, itd. Pierwszy wyst?p na ?ywo w MK odby? si? latem

1990. Mia?em na sobie garnitur. By?em bardzo zdenerwowany. Drugi wyst?p na ?ywo w Palladium jesieni? 1990. 5 000 ludzi. Posz?o zadziwiaj?co dobrze, pomimo tego, ?e by?em nerwowym wrakiem. Wyda?em drugi singiel "Mobility" zim? 1990. Sprzeda? si? w ilo?ci oko?o 2 000 egzemplarzy. By?em wzruszony. Naprawd?. Poniewa? oczekiwa?em, ?e sprzeda si? podobnie jak singiel "Brotherhood", sprzedanie ka?dej ilo?ci ponad 100 egzemplarzy dla mnie by?o sukcesem. Wyda?em 3 singiel "Voodoo Child" wczesn? zim? 1991. Sprzeda? si? w ilo?ci oko?o 4 000 egzemplarzy i nawet s?ysza?em jak by? grany w nocnym klubie. ?ycie by?o dobre. Wyda?em 4 singiel "Go" wiosn? 1991 roku. Mia?em nadziej?, ?e sprzeda si? w 4 000 egzemplarzach. Od tamtej pory sprzeda?o si? oko?o 1 000 000 egzemplarzy i nawet by? na li?cie najlepszych p?yt wszech czasów magazynu Rolling Stones. Wyobra?cie sobie moje zaskoczenie. I wtedy w?a?nie zacz??o by? troch? szalenie. Scena techno eksplodowa?a a ja wydawa?em p?yty, które w?a?ciwie dobrze si? sprzedawa?y i podró?owa?em w t? i z powrotem po Europie i gra?em dla tysi?cy dzieciaków st?oczonych w Vick's Vapo - Rub szalej?cych na ecstasy. Nie musz? mówi?, ?e by?o to bardzo ekscytuj?ce.
W 1992 roku pojecha?em w pierwsz? tras? koncertow? z Shamen. Czasami by?o fajnie, ale by?em bardzo nieszcz??liwy, b?d?c 6 tygodni poza domem.

W 1992 roku opu?ci?em Instinct i podpisa?em kontrakt z Elektra Records i Mute Records.

W 1993 pojecha?em w swoj? drug? tras? koncertow? po Ameryce z Prodigy i Richie Hawtin'em (i plus 8 d?wi?kowy system). By?o du?o bardziej fajnie i nawet zabawi?em si? jednej nocy w czasie tej trasy! I oczywi?cie czuj? si? bardzo winny z tego powodu.

W 1993 wyda?em singiel "Move", który dosta? si? na 3 miejsce listy przebojów w Wielkiej Brytanii Top 40 Single ("Go" dosz?o do numeru 10 i inne single "uhf"? "Next is the E"? wesz?y równie? na list?. To du?e zaskoczenie dla kogo? tak ma?ego jak ja z Connecticut.).

W 1994 pojecha?em w swoj? 4 tras? koncertow? po Ameryce z Orbital i Aphex Twin. To by?a raczej smutna trasa, bo wszyscy mnie nienawidzili. Naprawd?. A szkoda bo ja ich lubi?em. No có?.

W 1995 wyda?em swój pierwszy prawdziwy album "Everything Is Wrong", który zosta? nazwany przez Spin albumem roku. Tego roku równie? koncertowa?em z Lollapalooza i Red Hot Chili Peppers, i Spin nazwa? singiel "Everytime You Touch Me" ich ulubionym singlem 1995 roku. To by? bardzo dobry rok, i wtedy wszystko si? zmieni?o...

W 1996 roku zacz??em cierpie? na ostre ataki paniki i pracowa?em nad albumem "Animal Rights", który bardzo mi si? podoba?, ale chyba nie podoba? si? nikomu innemu. Po relatywnym sukcesie "Everything is Wrong", z?e recenzje i s?aba sprzeda? "Animal Rights" by?y bardzo deprymuj?ce, ale mnie si? ci?gle podoba p?yta "Animal Rights" i jestem szcz??liwy, ?e wytwórnie pozwoli?y mi to wyda?. Aby zobrazowa? bardziej ten nieciekawy okres, u mojej matki wykryli raka p?uc na którego umar?a. W jaki? sposób widz? "Animal Rights" jako moj? dziwn? i bolesn? reakcj? na jej chorob? (nawet pomimo tego, ?e zosta?a napisana zanim matka zosta?a zdiagnozowana. My?l?, ?e na jakim? etapie wiedzia?em, ?e co? jest ?le. Jest nawet utwór na "Animal Rights" zatytu?owany "Love Song For My Mom", który zosta? napisany i nagrany tuz przed tym jak rak zosta? zdiagnozowany).

W 1997 roku przesta?em koncertowa? na czas jaki? i pracowa?em nad muzyka filmow?, wliczaj?c w to "James Bond Theme", który sta? si? numerem 8 na brytyjskiej li?cie przebojów Top 40 Single (sta? si? #8 co sprawi?o, ?e poczu?em si? dobrze po tym jak "Animal Rights" zaton??). I czy wiesz, ?e jak pojecha?em do Anglii na promocj? prasow? "Animal Rights" znale?li jedynie 2 dziennikarzy, którzy chcieli ze mn? rozmawia?? Tak jest. I dlatego nie marudz?, kiedy musz? da? mnóstwo wywiadów. Alternatywa dawania mnóstwa wywiadów, nie dawanie wywiadów wcale, bo nikt nie jest zainteresowany, jest rozpaczliwa. Wi?c je?li kiedykolwiek us?yszysz mnie narzekaj?cego na ci??kie ?ycie podró?uj?cego muzyka, po prostu uderz mnie (ale delikatnie, jestem ma?y i ?atwo nabawiam si? siniaków.....)

W 1997 roku wyda?em "I Like to Score", który by? zbiorem muzyki, któr? zrobi?em do ró?nych filmów. Sprzeda?a si? ca?kiem nie?le w porównaniu do "Animal Rights", co nie oznacza wiele. I co? oko?o tego roku wi?kszo?? ludzi spisa?a mnie na straty, z czego, na szcz??cie, nie zdawa?em sobie sprawy. Wi?c w 1997 rozpocz??em prace nad moj? nast?pn? p?yt?, która zosta?a wydana w
MAJU 1999 roku i zosta?a zatytu?owana "Play". Po nagraniu "Play", sp?dzi?em par? miesi?cy na poszukiwaniu nowej wytwórni ameryka?skiej (poniewa? rozsta?em si? z firm? Elektra w 1998), ale nikt nie by? w szczególno?ci zainteresowany, szcz??liwie wytwórni V2 Records spodoba?a si? muzyka i ch?tni byli zaryzykowa? wydanie "Play", i kiedy wydali?my p?yt? mieli?my wielkie nadzieje. Nasz? wielk? ambicj? by?o osi?gni?cie sprzeda?y na poziomie 250 000 egzemplarzy na ca?ym ?wiecie, wi?c mo?ecie sobie wyobrazi? nasze szcz??cie i zdumienie, ?e od tamtej pory sprzeda?o si? w prawie 10 000 000 egzemplarzy i oko?o 3 000 000 singli. "Play" by?a albumem #1 w wielu krajach i osi?gn??a status platynowej w 25? 26? krajach. W dalszym ci?gu jestem zaskoczony tym jak si? sprzeda?a. Co ja mówi?? Jestem potwornie zaskoczony tym, jak si? sprzeda?a. Ma?a p?yta zrobiona w sypialni muzyka, w którego wi?kszo?? ludzi nie wierzy?a, ?e mo?e sprzeda? prawie 10 milionów egzemplarzy swojej p?yty. Jestem pewien, ?e zrozumiecie moje zaskoczenie tym sukcesem. I z powodu dziwnego i d?ugo rozwijaj?cego si? sukcesu "Play", sko?czy?em koncertuj?c przez prawie 2 lata, co by?o cudowne, jako, ?e na pocz?tku trasy grali?my ma?e koncerty a na koniec grali?my na ogromnych arenach.....to szalone, prawda? Nasz pierwszy koncert w Nowym Jorku po wydaniu "Play", odby? si? w piwnicy sklepu z p?ytami. Nasz ostatni wyst?p w Nowym Jorku odby? si? przed 15 tysi?czn? publiczno?ci?. Nasz pierwszy koncert w Londynie po wydaniu p?yty "Play" odby? si? dla oko?o 500 osób. Ostatni koncert by? grany dla 20 tysi?cy ludzi (przez 2 noce). Szalone ale zabawne, i wyj?tkowo gratyfikuj?ce, bior?c pod uwag? zaskakuj?c? i niespodziewan? natur? sukcesu. Innymi rodzajami dziwnego i niespodziewanego sukcesu jest bycie nominowanym do nagrody Grammy 3 lata pod rz?d, wygranie nagrody MTV Europe i MTV USA, wygranie nagrody VH-1 i tak dalej. O Bo?e, ca?e to bezwstydne che?pienie si?, sprawia, ?e czuj? si? jaki? nieczysty...
Wi?c trasa koncertowa "Play" zako?czy?a si? w 2001 roku, wróci?em do domu, aby zacz?? pracowa? nad moj? nast?pn? p?yt?, która, w momencie kiedy to pisz?, jest sko?czona i nosi tytu? "18". ?eby nie by? za bardzo aroganckim. Kocham j?. Martwi mnie to jak bardzo kocham t? p?yt?, poniewa? zazwyczaj jak tworz? p?yt?, mam bardzo mieszane uczucia, ale jest co? w tej p?ycie co po prostu kocham. A mo?e pos?ucham jej jutro i stwierdz?, ?e jestem kompletnym dnem i ?e nikomu si? ta p?yta nie spodoba i nikt jej nie kupi. Poniewa? robi? sam p?yty, mam tendencje do gubienia perspektywy i obiektywizmu, ale teraz kocham "18" i mam szczer? nadziej?, ?e wam si? równie? spodoba. Dzi?kuj? za przeczytanie tego i wys?uchanie - MOBY.



zrodlo: www.miastoplusa.pl

_________________
Obrazek


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 28 lut 2005, o 15:34 
Offline
Wierszokleta
Wierszokleta

Dołączył(a): 25 paź 2004, o 08:58
Posty: 127
Lokalizacja: ja mam to wiedzie? ??
Cheung Chau jest obecnie sta?ym go?cinnym dyrygentem Hong Kong Philharmonic Orchestra w ramach specjalnego programu, za?o?onego przez jej znakomitego dyrygenta i dyrektora maestro Edo de Waart oraz Hong Kong Philharmonic. Ponadto Cheung Chau jest dyrektorem za?o?onej przez siebie orkiestry kameralnej Sinfonietta Polonia w Poznaniu. Jednocze?nie doskonali swoje dyrygenckie umiej?tno?ci pod kierunkiem wybitnego dyrygenta - prof. Jormy Panuli w Królewskiej Akademii Muzycznej w Sztokholmie oraz pracuje nad dysertacj?. Dyrygent podj?? równie? wspó?prac? z profesjonaln? orkiestr? kameraln? Hanseatica w Gda?sku. W sezonie artystycznym 2004/2005 wyst?pi? tak?e go?cinnie z orkiestrami symfonicznymi Filharmonii ?wi?tokrzyskiej w Kielcach, Filharmonii Sudeckiej w Wa?brzychu oraz Filharmonii im. H. Wieniawskiego w Lublinie, a w najbli?szych tygodniach poprowadzi koncerty Bollnäs Symphony Orchestra w Szwecji.

Artysta dyrygowa? go?cinnie Moskiewsk? Orkiestr? Symfoniczn?, Hong Kong Philharmonic Orchestra, szwedzkimi orkiestrami - m. in. Gävle Symphony Orchestra, Sundsvall Symphony Orchestra, Uppsala Chamber Orchestra, Bollnäs Symphony Orchestra i SAMI Sinfonietta, Vaasa Festival Orchestra i Sibelius Academy Symphony Orchestra w Finlandii, International Musical Arts Institute Orchestra, Aspen Festival Orchestra, New England Conservatory Wind Ensemble i Jordan Winds, a tak?e Westshore Symphony Orchestra w USA. Aktywnie uczestniczy? w lekcjach mistrzowskich, prowadzonych przez tak znakomitych dyrygentów jak Esa-Pekka Salonen, Valery Gergiev, David Zinman, Alan Gilbert i Murry Sidlin, a tak?e jako tzw. conducting fellow w presti?owym festiwalu w Aspen.

Cheung Chau urodzi? si? w Pekinie, nauk? gry na wiolonczeli rozpocz?? pod opiek? swojego ojca - Ming Fan Chau, a nast?pnie studiowa? u Johanny Perron w Harrid Conservatory na Florydzie oraz u Aldo Parisota w Yale School of Music. Po uko?czeniu podwójnych studiów doktoranckich w New England Conservatory w Bostonie, (zarówno w zakresie dyrygentury jak i gry na wiolonczeli) zosta? dyrektorem muzycznym Bethany College/Community Orchestra oraz Philips Exeter Academy Chamber Orchestra. Pracowa? równocze?nie jako pedagog w New England Conservatory Preparatory School w Bostonie.

W swojej karierze instrumentalnej artysta wyst?powa? jako solista w Azji i Stanach Zjednoczonych, mi?dzy innymi z Hong Kong Philharmonic Orchestra oraz Macau Chamber Orchestra, Hemet Symphony Orchestra, Brentwood-Westwood Symphony Orchestra. Wyst?powa? tak?e i nagrywa? dla Irish Radios, Hong Kong Radio and Television Corporations oraz polskiego radia i telewizji. Otrzyma? wiele presti?owych nagród, mi?dzy innymi Commercial Radio Prize i stypendium Shell w Hongkongu. Jako stypendysta Yale School of Music, podczas swoich studiów magisterskich, zdoby? tak?e nagrody im. Stanleya Knighta i Lucy G. Mores, przeznaczone dla muzyków o szcze-gólnych dokonaniach i nadzwyczaj obiecuj?cej przysz?o?ci. W Los Angeles otrzyma? g?ówn? nagrod? w konkursie "Artist of Tommorow" oraz stypendium Young Musicians Foundation. Cheung Chau wyst?powa? z wielkim powodzeniem w Fine Arts Recital Hall w Ambassador College, w Pasadenie w Kalifornii, w Merkin Hall i w Klubie Yale w Nowym Jorku. Zosta? oceniony jako "rzadki klejnot w dziedzinie muzyki'' przez Sing Dao Daily w Hongkongu.

Artysta jest cz?onkiem Atma Trio w USA, które w latach 2003 i 2004 odby?o dwukrotnie tournée w Polsce, przyci?gaj?c zainteresowanie mediów i osi?gaj?c rekordow? frekwencj? w?ród melomanów. Trio wyst?powa?o równie? z powodzeniem z Sztokholmie i w Niemczech. W najbli?szym sezonie Atma Trio wyst?pi w stanach Connecticut, Massachusetts i Pensylwanii, a tak?e w Sztokholmie, Nowym Jorku i ponownie w Niemczech.

Cheung Chau by? w okresie swoich studiów w Bostonie cz?onkiem Huntington PianoTrio, które wyst?pi?o w Carnegie Hall Weill Recital Hall w Nowym Jorku pod auspicjami MidAmerica Production. Trio wyda?o p?yt? kompaktow?, (A.W. Promotions), a jej pozytywna recenzja ukaza?a si? w presti?owym Fanfare Magazine. Trio wyst?powa?o cz?sto w bosto?skim radiu WGBH w programach na ?ywo oraz w seriach koncertowych, a tak?e odby?o tournée koncertowe w Polsce na prze?omie lat 1999/2000.

?ród?o: http://www.cheungchauconductor.org/html_pl/biografia.htm

PS: Aby nie zosta? pos?dzonym o nieprzestrzeganie zasad panuj?cych na "winylu",za pro?b? moderatora, zamieszczam tytu? utworu którego aktualnie s?ucham: Czajkowski - Wariacje na temat rokoko A-dur na wiolonczel? i orkiestr?

_________________
Never express yourself more clearly than you are able to think


Ostatnio edytowano 28 lut 2005, o 15:45 przez zdeka, łącznie edytowano 1 raz

Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
PostNapisane: 28 lut 2005, o 15:43 
Offline
Powie?cio-pisarz
Powie?cio-pisarz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 25 paź 2004, o 21:06
Posty: 1015
Lokalizacja: the earth
Marek Raduli, nieslychanie zasluzony dla polskiej muzyki rozrywkowej. Prosze o przeczytanie biografii, aby choc troszke zapoznac sie z jego tworczoscia i zyciem, oczywiscie tylko dla tych ktorzy pana Marka nie znaja (jest ktos taki?). Troche tego duzo, ale to przeciez polski Santana. god bless

Marek Raduli urodzi? si? 21 czerwca 1959 roku w K?dzierzynie-Ko?lu. W 1972 roku sko?czy? Szko?? Muzyczn? I stopnia w K?dzierzynie-Ko?lu, w 1976 roku - Szko?? Muzyczn? II stopnia im. Fryderyka Chopina w Opolu. Uczy? si? muzyki i gra?. Zaczyna? w ?rodowisku opolskim: by? cz?onkiem zespo?ów 'PEX 75' i 'SYNTEZA PP', nagradzanych na przegl?dach 'Muzyczna Jesie?' (Grodków-K?dzierzyn, 1978 i 1979). Wiele zawdzi?cza (jak sam z atencj? wspomina) opiece Edwarda Spyrki z opolskiej rozg?o?ni Polskiego Radia. Wspó?pracowa? z takimi muzykami, jak Jan Cichy i Andrzej Trefon. Gra? w opolskim zespole (o jazzowych aspiracjach) REBUS. Pojawia? si? w ró?nych sk?adach grup, z których potem powsta? zespó?-legenda: TSA.

W 1982 roku zwi?za? si? na d?u?ej z zespo?em Banda i Wanda (p?yty 'Banda i Wanda', 1983; 'Mamy Czas', 1985; 'W?asna Kalifornia'; 1989). Z Jackiem Krzaklewskim grali tam g?sto i g?o?no. Ten rockowy zespó? mia? orientacj? na pop i nie zamierza? zmienia? ?wiata. Mimo do?? zabawowego wizerunku by?a to rzetelna robota estradowa, codzienna praca nad warsztatem i raczej nie?atwe ?ycie, p?dzone na koncertowej w?ócz?dze po schy?kowym peerelu. Przetrwa?o z tamtych czasów kilka przebojów - i muzyczne przyja?nie (po dwudziestu latach znów zabrzmia?a u Wandy Marka gitara, wróci? te? do niej jako producent).

Lata osiemdziesi?te by?y dla Marka szko?? muzycznego charakteru i zaowocowa?y rozmaitymi zwi?zkami, których artystyczne rezultaty pojawi?y si? w nast?pnym dziesi?cioleciu. Wiele i intensywnie koncertowa?, równolegle pracuj?c jako muzyk sesyjny. Wszystko to obok p?yt, w nagraniu których bra? udzia? jako pe?noprawny cz?onek zespo?ów: Kciuk Surzyn Band ('Klucha w ?piewnik', 1990), grupa Tadeusza Nalepy ('Absolutnie', 1991), Bajm ('Bia?a Armia', 1991), Three Generations Trio - Zbigniew Lewandowski & Friends ('Live!', 1992), Bajm ('P?omie? z nieba', 1993). Pierwsz? p?yt? Budki Suflera, w nagraniu której bra? udzia?, by?a 'Cisza' (1993); potem by?o jeszcze osiem kolejnych... Zawsze otwarty, nie stroni? te? od udzia?u w ró?nych projektach - np. Maryli Rodowicz ('Marysia Biesiadna', 1995), Jackowi Skubikowskiemu ('Uczciwa bieda', 1995), czy Maciejowi Zembatemu (?cie?ka d?wi?kowa do filmu 'Siedem ?ycze?'). Wspomóg? Krzysztofa Gab?o?skiego ('Full Service', 1995), Izabel? Trojanowsk? ('Chc? inaczej', 1996), Darka Kordka ('Tylko cie?', 1996) - nie mówi?c o wielu innych przedsi?wzi?ciach...

Praca z Budk? nieco przyhamowa?a t? aktywno?? - ale móg? zrobi? te? co? od siebie i dla siebie. Gdzie? po drodze powsta?a jego pierwsza autorska p?yta - 'Meksyka?ski Symbol Szcz??cia' (1996). To kolekcja utworów instrumentalnych, obrazuj?cych mo?liwo?ci kompozytorskie i wykonawcze artysty. Poruszaj?c si? swobodnie w ró?nych stylistykach muzycznych, ukazuje tam bogactwo swojego instrumentu - gitary, i swoje - jako gitarzysty. P?yta uzyska?a uznanie i dobr? s?aw?, plasuj?c si? wysoko w kategorii p?yt gitarowych. W plebiscycie pisma 'Gitara i Bas' osi?gn?? szczyt w kategorii 'Gitarzysta Roku' (1997). Dzi?ki 'Budce' zyska? popularno??, ale nie chcia? si? da? zamkn?? w szufladce 'Pop Guitar Hero'. Zawsze ci?gn??o go w okolice jazzu i muzyki fusion. Na dodatek ch?tnie siada za b?bnami, czasem do klawiszy, z powodzeniem aran?uje i komponuje. Od lat regularnie prowadzi zaj?cia na ró?nych warsztatach muzycznych, miewa te? studenckie audytoria. Swoim do?wiadczeniem dzieli si? ch?tnie - jego teksty (i testy) cz?sto drukuje Janusz Pop?awski w pismach Professional Music Press.


Wiosn? 2003 roku zamkn?? si? rozdzia? pt. 'Marek w Budce'. Wiadomo?? by?a sensacyjna, ale nie by?o skandalu ani wielu plotek. Nie by?o te? ?adnej przerwy, urlopu, odpoczynku od pracy. Przeciwnie, pracy zrobi?o si? wi?cej: posypa?y si? pro?by o go?cinne wyst?py i udzia? w nagraniach, pojawi?a si? mo?liwo?? grania w klubach, w rozjazdach powstawa?a muzyka do filmu Marka R?bacza. Wreszcie sta?o si? mo?liwe powstanie supergrupy SQUAD (Wojtek Pilichowski, Tomek ?osowski i Wojtek Olszak + Adam Ba?dych), której premierowy wyst?p wpisa? si? w jubileuszow? edycj? XX festiwalu Ingolstadt Jazz Tage 2003.

Jesie? 2003 - to tak?e zbli?enie z Krzysztofem ?ciera?skim, z którym zagra? kilka udanych koncertów - m.in. wyst?pili razem w Spodku na imprezie 'Dla Kawy', a w grudniu - w trakcie i w finale VIII Festiwalu Gitarzystów Jazowych "Guitar City" (transmitowanym przez "Trójk?" - Program III PR). Tak?e w grudniu SQUAD pierwszy raz wszed? do studia, by nagra? kilka utworów. Na pocz?tku roku 2004 okaza?o si?, ?e w ankiecie portalu fusion.pl w kategorii 'gitarzysta roku' Marek bezapelacyjnie zaj?? pierwsze miejsce. W lutym krótki rajd Raduli SQUAD po po?udniowej Polsce zako?czy? si? rejestrowanym koncertem w Jaworkach - efekt trafi na pierwsz? p?yt? zespo?u. W marcu zdarzy?a si? trasa z zespo?em 'Funk dE Nite' i ich partnerami z ró?nych stron ?wiata (Saskia Laroo, NL i Warren Byrd, USA) - z tego spi?cia te? b?dzie p?yta! W kwietniu koncertow? tur? odby? 'Pi-eR-kwadrat' (MR, Woj Pilichowski i Tom ?osowski). Równolegle w planach jest projekt grupy STAFF z wokalist?! Ta historia szybko si? rozwija...


W lipcu Marek zagra? rewelacyjny, ?wietnie przyj?ty i oceniony koncert z Krzysztofem ?ciera?skim na warszawskim, mi?dzynarodowym festiwalu "Jazz na Starówce". Tak?e w lipcu jak zwykle og?oszono wyniki plebiscytu czytelników i dziennikarzy magazynu "Gitara i bas + b?bny". Wyniki by?y wprost zdumiewaj?ce - 'Now? nadziej?' obwo?ano zespó? SQUAD (który jeszcze nie wyda? debiutanckiej p?yty!). Sam Marek znalaz? si? na drugim miejscu w kategorii gitarzystów rock, za? jego partnerzy z grup SQUAD i 'Pi-eR-kwadrat' - Pilichowski i ?osowski - zgarn?li pierwsze miejsca w swoich kategoriach oraz obaj - jako najlepsza sekcja... Ale nie odebrali statuetek na gali 'Gitarowy Top' w Gdyni - bo wszyscy trzej pracowali w tym czasie w Muzycznej Owczarni w Jaworkach na warsztatach muzycznych z m?odzie?? z ca?ego kraju.


Jesie? 2004 to karuzela koncertowa: Marek ci?gle w drodze, bo równolegle wyst?puje W CZTERECH (!) zespo?ach... Pi-eR-Dwa, Funk dE Nite, Kwartet Zbigniewa Jakubka i Trio Krzysztofa ?ciera?skiego


?ród?o: http://www.raduli.info/


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
PostNapisane: 12 mar 2005, o 21:40 
Offline
Pocz?tkuj?cy
Pocz?tkuj?cy

Dołączył(a): 31 gru 2004, o 01:47
Posty: 25
Hi.

Ja wrzucam par? s?ów o niesamowitej kapeli - Janel's Addiction. Genialne po??czenie g?o?nych gitar i sztuki, przez du?e "S". Bio wzi??em z mojej strony o tym zespole - http://shockingjane.piskle.net .

Jane's Addiction - Historia

Jane's Addiction powsta?o z gruzów kapel Psi Com i Flower Quartet. W tej pierwszej udziela? si? Perry a w drugiej Eric. Farrell potrzebowa? basisty by utrzyma? Psi Com przy ?yciu a Avery po rozpadzie Flower Quartet, jak i nast?pnej jego grupy Scrunge, by? bez zespo?u. Wszystko to dzia?o si? w roku 1985.

Eric do??czy? do Psi Com, ale grupa si? i tak rozpad?a nie zd??ywszy nawet zagra? z nim koncertu. Niemniej on i Perry postanowili dzia?a? dalej. Kilka razy wyst?pili razem jako Illuminotics. Maj?c tylko bas i wokal, dzia?alno?? grupy polega?a w zasadzie na jamach. Wkrótce nazwa zespo?u zmieni?a si? na Jane's Addiction. Sk?d taka nazwa? Od Jane Bainter, która mieszka?a razem z ch?opakami. Wbrem legendzie - prawdopodobnie nie by?a prostytuk?.

Poszukuj?c innych muzyków, ch?opaki wypróbowali gitarzyst? Chrisa Brinkmana z poprzedniej kapeli Erica (Scrunge) oraz perkusist? Stephena Perkinsa. Stephen pozna? kapel? poprzez siostr? Erica z któr? chodzi?. Có? Chris, nie zagrza? w zespole d?ugo, podobnie jak jego nast?pca - Ed (po prostu Ed). Wtedy Stephen zaproponowa? kandydatur? Dave Navarro, z którym gra? kiedy? w kapeli Dizastre. Wreszcie w?ród ch?opakami zaskoczy?o i tak narodzi? si? legendarny sk?ad tej grupy.

W roku 1986 Jane's Addiction dzia?a?o pe?n? par?. Pisanie utworów, liczne i coraz popularniejsze wyst?py ?wiadczy?y o rozwoju kapeli. Wzbudzi?o to zainteresowanie kilku wytwórni p?ytowych. Po koncercie w Roxy, który zosta? upami?tniony na debiutanckiej p?ycie, wokó? zespo?u wrza?o. Kapela ostatecznie podpisa?a kontrakt z wytwórni? Warner, która zaoferowa?a grupie du?? wolno?? artystyczn?.

Rok 1987 przyniós? kapeli debiut fonograficzny. Najpierw wczesna wersja "Pigs In Zen", ukaza?a si? na sk?adance klubu Scream, potem "Mountain Song", zosta? u?yty na soundtracku do filmu "Dudes". A we wrze?niu ukaza?a si? ich pierwsza p?yta. Nazywa?a si? po prostu - Jane's Addiction. By? to zapis styczniowego koncertu w klubie Roxy w Hollywood, wydany przez niezale?n? wytwórni? Triple X. Koncertu zagranego dla przyjació? i dla przedstawicieli wytwórni p?ytowych (kontrakt i p?yta by?y chronologicznie pó?niej ni? koncert). ?wiadectwo si?y i niezale?no?ci zespo?u.

Kapela wzi??a si? za prac? nad drugim albumem. W studiu obok nagrywa?o Guns N'Roses - kapela, która "by?a wszystkim czego Jane's Addiction wtedy nienawidzi?o", jak to zgrabnie uj?? Perry. Ch?opcy nawet "cze??" sobie nie mówili. Cho? zdarzy?o im si? gra? na tym samym koncercie... P?yt? wyprodukowa? Dave Jerden, bardzo zadowolony z rezultatu sesji. Cho? ju? wtedy Avery k?óci? si? mocno z Farrellem, a Navarro zamyka? si? mocno w sobie.

W roku 1988 ukaz?a si? p?yta Nothing Shocking z kontrowersyjn? ok?adk? zaprojektowan? przez Perry'ego. Widnia?a na niej Casey Niccoli w dwóch egzemplarzach, z p?on?c? g?ow?. Oczywi?cie pewne sklepy odmówi?y dystrybucji p?yty.

P?yta sprzedawa?a si? nie?le, cho? o z?otych i platynowych p?ytach nie by?o mowy. Kapela supportowa?a takie zespo?y jak Love And Rockets, Ramones, Iggy Pop. Ch?opaki doczekali si? te? trasy jako atrakcja wieczoru i to tak?e po innych krajach ni? USA. Na koncertach muzycy skakali ze sceny, pili na umór, pokazywali genitalia - s?owem bawili si? przednie...

Pod koniec roku 1989, zespó? wszed? do studia by popracowa? nad trzeci? p?yt?, ale z uwagi na zm?czenie, konflikty i na?ogi muzyków, wys?ano ich na urlop. Do nagra? powrócili na pocz?tku 1990 roku z tym samym producentem. Jednak atmosfera w zespole by?a fatalna. Prawie nigdy si? nie zdarzy?o aby w studio byli obecni wszyscy muzycy na raz. Dave Navarro twierdzi i? w jego pami?ci "nagranie p?yty nie trwa?o wi?cej ni? pi?? minut". Jednak po pi?ciu miesi?cach trzecia p?yta by?a gotowa.

Ju? pod koniec roku Ritual De Lo Habitual, zosta?a wydana. Ok?adka znów przysporzy?a kontrowersji, na tyle powa?nych, ?e cz??? p?yt zosta?a ubrana w "Jane Condom" - czarn? foli?. Powodem tego, jak i licznych problemów w dystrybucji, by?y wizerunki Perry'ego, Casey Niccoli i Xioli Bleu. Warto doda? i? nagie i w aureolach... Nawet przygotowano alternatywn?, bia?? ok?adk?, by uciszy? krytyczne i oburzone g?osy.

Kapela ruszy?a w tras?, mog?a te? pochwali? si? hitem z Top40 - Been Caught Stealin. Na koncertach nie brakowa?o ekscesów mi?dzy sk?óconymi muzykami, nawet publika niekiedy si? do??cza?a. A w Australii muzycy pobili si? na scenie... Cho? na os?od? album sprzeda? si? w niez?ej ilo?ci ponad miliona egzemplarzy...

Jako i? wytwórnia p?ytowa chcia?a, aby zespó? raz jeszcze ruszy? w tras?, Perry zgodzi? si? i zrobi? wszystko po swojemu. Tak powsta?a Lollapalooza, jeden z najs?ynniejszych festiwali objazdowych. W pierwszej edycji gwiazd? by?a oczywi?cie Jane's Addiction, a oprócz nich wyst?pili m.i.n Nine Inch Nails, Ice-T, Nirvana, Living Colour, Pixies,Butthole Surfers. Pomimo wielkiego sukcesu, jakim okaza?a si? by? trasa, zespó? zmierza? ku ko?cowi, wcale si? z tym nie kryj?c. 27 wrze?nia 1991 po zagraniu dwóch koncertów na Hawajach (wyprzedanych, a Perry i Stephen wyst?powali nago) grupa oficjalnie zako?czy?a dzia?alno??.

Muzycy, pomimo na?ogów, jako? pozbierali si? do kupy. Perry zorganizowa? (cho? najwi?ksze zas?ugi mia? kole? zwany Ted Mico - to on trzyma? wszystko w ryzach) drug? Lollapalooz?, która wystartowa?a 18 lipca i do 12 wrze?nia odby?o sie 17 koncertów. Uczestniczyli: Lush, Pearl Jam, The Jesus And Mary Chain, Soundgarden, Ice Cube, Ministry i Red Hot Chili Peppers. Trzeba przyzna? i? znakomite towarzystwo... Do tego oprócz koncertów w festiwalu bra?o udzia? mnóstwo innych formacji nie zwi?zanych z muzyk? a raczej kultur? (np. Jim Rose Circus)... Warto doda?, i? ta edycja Lollapaloozy by? wielkim sukcesem.

Tymczasem, Dave i Eric za?o?yli grup? Deconstruction, która wyda?a jedn? p?yt? i rozlecia?a si? w 1995 roku. Perry i Stephen za?o?yli Porno For Pyros. Zespó? odniós? sukces artystyczny i nieco mniejszy komercyjny. Dwie p?yty, kilka singli i tras a do tego pierwszy sygna? i? Jane's Addiction mo?e istnie? znów. By?o zaproszenie do udzia?u w nagrywaniu drugiej p?yty tej?e formacji, basisty RHCP i Dave'a. Ten to, odmówiwszy Guns N'Roses zast?pienia gitarzysty Izzy'ego Stradlina (ko?cówka 1991 roku), i graniu we wspomnianym ju? Deconstruction, przy??czy? si? do Red Hot Chili Peppers w roku 1994. Nagra? z nimi p?yt? One Hot Minute i zagra? wielk? ogólno?wiatow? tras?. W tym czasie Eric za?o?y? Polar Bear.

Wokó? odrodzenia Jane's Addiciton narasta?y plotki i nadzieje. Porno For Pyros grali na zako?czenie swych koncertów "Mountain Song". Do tego Perry oraz Stephen wraz z Dave'em i Flea nagrali piosenk? na potrzeby filmu "Private Parts" ("Cz??ci Intymne"). Utwór "Hard Charger" zosta? og?oszony powrotem Jane's Addiction.I cho? by?o to stwierdzenie na wyrost, wystarczy?o poczeka? kilka miesi?cy na fakty.

Pod koniec 1996 roku podczas po?egnalnej trasy Porno For Pyros, graj? Flea i Dave. Na koncertach mo?na us?ysze? coraz wi?cej utworów z repertuaru Jane's Addiction. I faktycznie na pocz?tku 1997 roku, Perry Farrel og?asza powrót zespo?u. Dave i Stephen z ch?ci? przy??czyli si? do Perry'ego, jednak Eric odmówi?, zaj?ty swym w?asnym zespo?em. Sk?adu dope?ni? wi?c Flea. Zreszt? muzycy obydwu kapel, cz?sto wspó?pracuj? i darz? si? wzajemnym szacunekiem i podziwem.

Zachwytu dope?ni?a nowa p?yta Kettle Whistle. Materia? na niej zawarty by? kompilacj? nagra? live, demówek, nie wydanych piosenek i dwóch premier nagranych wraz z Flea. W przygotowaniu p?yty du?e zas?ugi ma Stephen, który ma spore archiwum nagra? swoich kapel, w którym ma wszystko co tylko by?o nagrane. Jednak trasa zespo?u jak wspomina basista, zacz??a si? z wielk? energi? a sko?czy?a na sporadycznych wyst?kanych koncertach. Zreszt? trasa trwa?a od po?owy pa?dziernika do 8 grudnia... Po wszystkich, Dave po?wi?ci? si? pracy nad albumem solowym, Flea wróci? do RHCP, a Stephen i Perry rozpocz?li dzia?alno?? projektu Goabalee. Projektu, który na wskutek odej?cia Stephena, przeistoczy? si? w solowy album Farrella.

Po d?u?szym milczeniu, kiedy to tylko Eric, u?wiadcza? fanów now? muzyk?, plotki o kolejnej reaktywacji znów narasta?y. Mia?o to nast?pi? na fesitwalu Coachella w Kalifornii, rok 2001 dla u?ci?lenia. Dodatkowo, Perry zapowiada? i? potem kapela zagra pe?n? tras?, graj?c na objazdowym festiwalu Jubilee. Ostatecznie z festiwalu nic nie wysz?o, jednak trzeci powrót Jane's Addiction, zosta? dokonany..

Eric znów odmówi? wspó?pracy, podobnie jak Flea, zaj?ty RHCP. Basist? zosta? wi?c Martyn Lenoble. Warto doda? i? tu? przed pocz?tkiem trasy, Dave i Perry wydali swoje solowe albumy. Trasa, ochrzczona mianem "Jubilee Tour", nie by?a wielkim sukcesem komercyjnym, ale wa?niejsze od tego jest, i? zespó? postanowi? kolejn? p?yt?.

W trakcie prac nad ni?, Martyn Lenoble zosta? zwolniony, gdy? cho? "?wietnie radzi? sobie w Porno For Pyros, ale Jane's Addiction go przeros?o". Na jego miejsce przyj?to Chris'a Chaney'a, który nagra? wszystkie ?cie?ki basu, nawet te które zd??y? skomponowa? poprzednik. Producentem zosta? Bob Ezrin, producent m.i.n Alice Cooper i Pink Floyd. Stephen pozna? go tego samego dnia w którym on, Layne Staley (Alice In Chains), Tom Morello (RATM) nagrali "Another Brick In The Wall I&II" do filmu "Oni". Tak wi?c, Bob, który potrafi? wytworzy? ?wietn? atmosfer? w studiu, wyprodukowa? p?yt?, która mia?a mie? pierwotnie nazw? "Hypersonic". Ostatecznie jednak, album nazwany "Strays", zosta? wydany w 2003 roku. Kapela intensywnie promowa?a swoje dzie?o, poprzez klipy, single, wywiady i oczywi?cie koncerty.

Wraz z zespo?em nast?pi?a reaktywacja Lollapalozy. Tym razem wzi?li w niej udzia? m.i.n Audioslave, Queens Of The Stone Age, Incubus, The Donnas, Jurassic 5, A Perfect Circle. Reakcja publiczno?ci by?a ró?na - niektóre koncert trzeba by?o odwo?ywa?, a niektóre by?y wyprzedane do ostatnich miejsc. Na zapleczu g?ównej sceny, by? te? ma?y pokój do jamów. Nale?a? do Jane's Addiction, ale ka?dy zespó? mia? tam prawo rozgrza? si? przed wyst?pem, pojamowa? z kim? i jeszcze to nagra?.

Nast?pnie zespó? odby? tras? po Europie, i znów wróci? do Stanów. Da? kilka koncertów, po czym odwo?a? reszt?, podaj?c ch?? odpoczynku jako powód. Odpoczynek przed?u?y? si? do lata, kiedy Perry og?osi? koniec kapeli. Podobno rozpadali si? i wracali kilkakrotnie w krótkim czasie, a? zespó? stwierdzi? i? definitywnie si? rozchodz?. Dave, Stephan i Chris za?o?yli The Panic Channel i graj? dalej...

[


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 13 mar 2005, o 18:51 
Offline
Posteczkowy Potfur ;)
Posteczkowy Potfur ;)
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 27 gru 2003, o 22:21
Posty: 5301
Lokalizacja: Radomston
Nirvana

Cytuj:
Kurt Cobain i Kirst Novaselic spotkali sie w 1985r., zalozyli wtedy wraz z basista Stevem Newmanem grupe Ed Ted And Fred (Cobain gral w nim na perkusji, Novoselic na gitarze). Jednak basista stracil palec u reki, wiec Kurt i Krist postanowili grac tylko we dwójke zapraszajac któregos z muzyków The Melvins. W 1986r. zespól zmienil nazwe na Skid Row. Na jeden z koncertów nie przyszedl ani jeden widz, lecz to nie zniechecilo ich wcale. Przez zespól przewijalo sie nastepnie wielu muzyków, czesto takze zmienial nazwe (Sellout, Throad Oyster, Pen Cap Chew, Windowspace). Z czasem Kurt zaczal spiewac i grac na gitarze, Krist przesiadl sie wiec na bass. Znalezli sobie perkusiste - Aarona Burckharda - którego wyrzucili za przyjscie na próbe na kacu. Nastepnie nazwali sie Fecal Matter i wydali tasme demo o takim samym tytule. W ciagu nastepnych lat grupa bardzo sie rozwinela i dojrzala. Cobainowi coraz bardziej zaczal odpowiadac hardcor i punk. Od wokalisty Scratch Acid - Davida Yow'a nauczyl traktowac swój glos jak jeszcze jeden instrument. Inspiracji muzycznej jednak nadal szukal w Beatlesach. We wrzesniu 1986r. Kurt nagral wraz z perkusista Dalem Croverem z The Melvins kolejna tasme demo. Obaj dobrze wiedzieli, ze w Aberdeen nic nie osiagna. Przy pomocy The Melvins wyjechali do Olympii, gdzie dali swój pierwszy koncert "na wyjezdzie". Przyjeto ich zyczliwie, lecz bez entuzjazmu. Jednak wystarczylo im to, by tam zamieszkac. Novoselic znalazl tu dobra prace, zas dla Cobaina liczylo sie to, iz po raz pierwszy ktos dostrzegl jego talent - byl to szef lokalnej wytwórni K Records oraz lider zespolu Beat Happeninds - Calvin Johnson. Zima 1987r. Kurt i Krist zadecydowali sie wyjechac do Seattle. Dosc szybko nawiazali kontakty i co zaowocowalo pierwsza oficjalna tasma demo, której celem bylo zainteresowanie zespolem jakiejs wiekszej wytwórni. Kurt osobiscie wyslal kasety do najwazniejszych wytwórni plytowych w Ameryce, jednak nigdy nie otrzymal odpowiedzi. Postanowili wiec dac kilka wystepów w Seattle, grajac w barach i klubach dla 100 - 200 osób. Jedna tasme Jack Endino (bliski przyjaciel Kurta, który wydal w/w tasme demo) wyslal do Sub Pop - osmioletniej lokalnej wytwórni plytowej, promujacej glownie artystów z Seattle. Jednak Jonathan Poneman (wspólwlasciciel Sub Pop), nigdy by nie przesluchal tej tasmy, gdyby nie to, ze podrzucil mu ja Endino. Wspólprace z nowymi zespolami zaczynal od pójscia na ich koncert, rozmowie z artystami. Po przesluchaniu otrzymanej tasmy, zostal zauroczony pieknym, choc przerazliwym glosem Cobaina. Kurt z checia spotkal sie z Jonathanem, gdyz mial swiadomosc, jaka role odgrywa on w muzycznym srodowisku Seattle. To on wlasnie podpisal kontrakt z Soundgarden - zespolem którym wówczas Cobain byl zafascynowany. Podczas spotkania rozmawiali wlasnie o tym zespole, do czasu gdy do kafejki wpadl Novoselic, specjalnie udajacy muzyka nie zainteresowanego jakimkolwiek kontraktem. Ponemam zaintrygowany tym punkowym podejsciem, zaoferowal im mozliwozc nagrania jednego singla dla Sub Pop. Do omówienia pozostala tyko kwestia nazwy zespolu (ze wzgledu na nie cenzuralnosc dotychczasowych nazw). Ustalono, ze odtad grupa nazywac sie bedzie Nirvana. Do 1990r. grupie dokuczal problem zwiazany z perkusista. Na kilku koncertach w Seattle wystapil z nimi Dave Foster. Jednak i on nie zabawil dlugo. Nastepnym palkarzem zostal Chad Channing - kalifornijczyk, nazywany przez znajomych "wlóczega". Byl stosunkowo dobrym perkusista - nadal nagraniom duzo dynamizmu i sily. W pazdzierniku 1989r. ukazala sie debiutancka plyta Nirvanay - niestety tylko w 7-calowej wersji. Po wielu przygotowaniach w czerwcu 1989 roku ukazal sie longplay "Bleach". Przy nagraniu wykorzystano jeszcze jedna gitarzyste - Jasona Evermana, gdyz Cobain nie radzil sobie jeszcze dobrze z równoczesnym graniem i spiewaniem. Ponad to Everman przeznaczyl swoje 600 dolarów na sfinansowanie plyty. W kwietniu 1989r. stal sie wiec oficjalnym czlonkiem zespolu. W tym czasie zespól dorobil sie nawet wlasnej koszulki - z przodu grafika przedstawiajaca trzeci krag piekla wg. Dantego, z tylu umieszczono haslo: "Crack Smokin', Fude Packin', Satan Worshippin', Motherfuckers". Sprzedawala sie ona lepiej niz longplay. Everman postanowil odejsc z grupy, gdyz jak wszyscy zgodnie twierdzili, nie pasowal do reszty, jak mówil Cobain: "Zawsze uwazalismy sie za trio...".Nalezy takze wspomniec o klopotach finansowych zespolu, gdyz po kazdym koncercie rozwalali oni swój sprzet. Kochali to robic, mimo iz byly to bardzo kosztowne wybryki... W marcu 1990r. podjeli prace nad nowa plyta, z przerwami na koncerty. Tuz po koncercie w Nowym Jorku, Novoselic obstrzygl sie na lyso. Cobain powiedzial wówczas w wywiadzie, iz pozabija pozostalych czlonków, a na koncu siebie, albo odejdzie z zespolu. W zespole nie dzialo sie najlepiej, Chad nie pasowal do zespolu, "byl raczej jazzowym perkusista.." jak twierdzil Kurt. Totez odszedl z Nirvany. Zespól zaczal szukac nowego perkusisty. Po wielu trudach trafili na Dave Grohla, który znakomicie pasowal do ich duetu. W takim skladzie, po podpisaniu kontraktu z DGG/Geffen Records , wydali album Nevermind. Na poczatku wystapily spory dotyczace okladki, nastepnie singla promujacego plyte (zostal nim Smells Like Teen Spirit). Utwór spodobal sie sluchaczom, zas Nevermind sprzedawal sie jak swieze buleczki (plyta sprzedawala sie lepiej od albumu Michaela Jackona "Dangerous"). Niebawem ich plyta rozeszla sie na swiecie w dziesieciomilionowym nakladzie. Jednak sukces albumu zmienil wszystkich: Krist zaczal popijac, Dave zaslynal z upodobania do cielesnych ekscesów, Kurt zas zaczal brac heroine. Jak twierdzil potem: "Postanowilem wpasc w nalóg. Chcialem tego. To byla wylacznie moja decyzja." Chcial takze usmierzyc dokuczajacy mu od dwóch lat przewlekly ból zoladka. W zespole wystapily tarcia miedzy muzykami, Cobain chcial poszerzyc sklad o drugiego gitarzyste - najprawdopodobniej Buzza Osborne'a, wspominal takze o zalozeniu nowego zespolu. Na zaistniala sytuacje w zespole miala wplyw na pewno zona Kurta - Courtney Love. Courtney Love byla dosc kontrowersyjna osoba. Prawie od poczatku jej znajomosci z Kurtem (a szczególnie po slubie), mieli problemy z prasa. Chetnie bowiem pisano o ich rodzinnych problemach (czestokroc wymyslonych). Courtney pobila sie takze z Victoria Clarke - autorka chyba najwiekszych i najbardziej chamskich "bzdur". Wraz z przyjsciem na swiat 19 sierpnia Franceas Bean Cobain, w prasie ukazaly sie tytuly: "Dziecko gwiazd rocka urodzilo sie na glodzie" czy "Maja pieniadze i slawe, ale brak im cholernego serca". 15 grudnia ukazal sie album "Incesticide". Cobain postanowil opatrzyc kazda piosenke krótkim komentarzem - powstaly jednak w ten sposób jadowite teksty, skierowane glównie do Victori Clarke. Geffen nie dopuscilo do opublikowania tych tekstów, Kurt zas nie potrafil sie im sprzeciwic. Mimo tego plyta i tak sprzedawala sie dobrze. W styczniu 1993 Nirvana wziela udzial w czterodniowym "Hollywood Rock Festival" w Brazylii, gdzie traktowano ich jak wielkie gwiazdy rocka. W nastepnym miesiacu przystapili do pracy na nad kolejnym albumem. Praca trwala w sumie tylko dwa tygodnie. Cobain w czasie nagrywania przezywal powazne rozterki wewnetrzne. Nie odczuwal takich emocji zwiazanych z muzyka. Plyta byla bardziej mroczna od poprzedniej, nawiazywala do niespokojnego umyslu lidera i pelnych desperacji mysli. 2 maja Kurt przedawkowal narkotyki, zas 4 czerwca zostal aresztowany przez policje pod zarzutem pobicia zony oraz nielegalnego posiadania broni. W areszcie spedzil 3 godziny. Sytuacja z 2 maja powtórzyla sie 23 lipca. Pomoc zony sprawila, iz tego samego dnia wieczorem dal jeszcze normalny koncert. "In Utero" ukazalo sie ostatecznie 13 wrzesnia 1993r. 18 listopada grupa nagrala prawie godzinny akustyczny koncert dla programu "Unplugged" MTV w studiach Sony Music na Manhattanie w Nowem Jorku. Oprócz swoich, Nirvana wykonala, takze trzy utwory innych wykonawców: Davida Bowiego "The Man Who Sold The World", The Vaselines "Jesus Wants Me For A Sunbean" i Leadbelly'ego "Where Did You Sleep Last Night". W koncercie wzielo takze udzial kilka osób z poza grupy min. Kurt i Chist Kirkwoodowie i Lori Goldston. Na poczatku 1994r. w Nirvanie dzialo sie coraz gorzej. Kurt osobiscie powiedzial, ze grupa rozpadnie sie po nagraniu jeszcze dwóch albumów, chyba, ze pójda bardziej eksperymentalna droga. Cobain nie chcial bowiem nagrac kolejnej plyty podobnej do ostatnich. Koncert 8 stycznia 1994 r. byl ostatnim koncertem grupy... 3 marca Kurt próbowal popelnic samobójstwo, wzial 50 tabletek rohypnolu (srodka stosowanego przy leczeniu odwykowym, wczesniej jednak nie bral zadnych narkotyków, ani nie pil), pozostawil takze list pozegnalny. Dzieki interwencji Courtney, w pore udzielono mu pomocy lekarskiej. Po powrocie do Seattle (10 marca), po sprzeczce z zona zamknal sie z pistoletem i grozil ze sie zabije. Policji powiedzial, ze chcial miec chwile spokoju. Po kupieniu broni 30 marca (przez Dylana Carlsona), polecial do Los Angeles do kliniki odwykowej. Spedzil tam tylko dwa dni. Pózniej wrócil do Seattle, jednak dokladnie nie wiadomo co robil do 5 kwietnia. Widziano go w parku - wygladal zle, byl wychudly, mial na sobie plaszcz, mimo iz dzien byl cieply. Spedzil takze dzien w domku w Carnation z niezidentyfikowana osoba - w domu znaleziono nie nalezacy do niego spiwór i pety papierosów których nigdy nie palil. 5 kwietnia 1994 roku Kurt Cobain zamknal sie w swoim domu Seattle, napisal list pozegnalny i popelnil samobójstwo. Strzelil sobie w twarz. Na uwage zasluguje fakt, iz pare dni wczesniej zadzwonil do przyjaciela z pytaniem, jak najlepiej strzelic sobie w glowe... Jego smierc oznaczala nie tylko koniec Nirvany, lecz takze koniec problemów z którymi musial sie zmagac przez cale swe zycie. Jednym strzalem z pistoletu odcial sie od calego zla na swiecie jakiego przez te 27 lat doswiadczyl. W listopadzie 1996 roku powstala plyta "From the Muddy Banks of the Whiskah", która zostala zlozona nie tylko z najlepszych kawalków Nirvany, ale równiez z archiwów odkurzanych po smierci Cobaina. Stanowi ona w pewnym sensie hold zlozony Kurtowi przez kolegów z grupy.


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 20 mar 2005, o 12:32 
Offline
Posteczkowy Potfur ;)
Posteczkowy Potfur ;)
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 27 gru 2003, o 22:21
Posty: 5301
Lokalizacja: Radomston
O.S.T.R - takie krotkie bio ze strony Asfalt Records:
Ktos o O.S.T.R'ym tak napisał(a):
OSTR pierwsze w?asne próby z HipHopem rozpocz?? w 1993 r. - wtedy jeszcze przy pomocy domowego radiomagnetofonu "Kasprzak". Nie by? to jednak jego pierwszy kontakt z muzyk? - od dziecka jego hobby to gra na skrzypcach. Aktualnie jest studentem II roku Akademii Muzycznejw ?odzi i laureatem kilku renomowanych konkursów. Powa?niejsze nagrywki zacz??y si? w 1995 r. w ramach grupy BDC, która w 1998 r. przeformowa?a si? w LWC (OSTR, Ahmed, Mussi, Celo, Kasina), by w nast?pnym roku zawiesi? dzia?alno?? w wyniku dzia?ania tak zwanych si? wy?szych. OSTR dzia?a? dalej solo, a tak?e ze swymi kolegami w ramach projektu Obozu TA. OSTR jest niezwykle ?ywio?owy na koncertach, nie ogranicza si? do ?elaznego repertuaru kilku utworów, w ?odzi (i nie tylko) znane s? jego doskona?e parodie najbardziej charakterystycznych, polskich emce. Ma powszechn? opini? najlepszego polskiego freestyle'owca. W lutym 2001 podpisa? umow? z Asfalt na wydanie solowej, przez siebie wyprodukowanej p?yty. Debiut "Masz to jak w banku" ukaza? si? w pa?dzierniku tego samego roku poprzedzony singlem i teledyskiem "Ile jestem w stanie da?". P?yta okrzykni?ta zosta?a odkryciem i spotka?a si? z samymi pozytywnymi ocenami (cztery i pó? p?yty w "Klanie"). Po wydaniu albumu OSTR rozpocz?? imponuj?c? tras? koncertow? oraz podj?? pierwsze przymiarki do produkcji nast?pnego albumu. 7/12 OSTR spotka? si? po raz pierwszy na wspólnym koncercie z Tede, wynikiem tego clashu osobowo?ci nie by? jednak kolejny battle/beef lecz rozpocz?cie trwaj?cej do dzisiaj ?cis?ej wspó?pracy mi?dzy tymi dwoma artystami. Na bazie zapotrzebowania wywo?anego entuzjastyczn? recenzj? w pi?mie "Playa", w kwietniu 2002 r. opublikowany zosta? w Asfalt Records mixtape freestyle'owy Ostrego, nagrany przez niego w domowych warunkach dwa lata wcze?niej. Oficjalne wydanie tego zremasterowanego materia?u (100% freestyle) utwierdzi?o pozycj? OSTR jako najlepszego freestyle'owca w Polsce. Wreszcie pod koniec czerwca do sklepów trafia drugi studyjny album: "Tabasko". Tym razem OSTR nie prezentuje tak ró?norodnego stylu jak na debiucie, ale za to wyra?nie podnosi jeszcze wy?ej swe zdolno?ci raperskie i producenckie. Wydarzeniem na p?ycie jest doskona?y i robi?cy silne wra?enie wspólny kawa?ek OSTR i Tedego pt. "Ziom za ziomem". 27 pa?dziernika 2002 r. O.S.T.R. bierze udzia? w wielkim koncercie "Dzie? Kotana" na Placu Defilad w Warszawie (koncert ku pami?ci traficznie zmar?ego Marka Kota?skiego). W lutym 2003 r. album "Tabasko" zdobywa nominacj? do "Fryderyka 2002" w kategorii "Album Roku - Hip-Hop". W wakacje tego samego roku O.S.T.R. dostaje propozycje poprowadzenia od wrze?nia nowego programu hiphopwego w MTV Polska. B?dzie to polska edycja kultowego, legendarnego programu "Yo! MTV Raps", na którym wychowa? si? O.S.T.R. i ca?a generacja polskich mi?o?ników Hiphopu. W grudniu 2003 ukaza? si? jego trzeci, tym razem podwójny album "Jazz w wolnych chwilach". Na obie p?yty wybrano 42 utwory z niemal?e 100 nagranych w ci?gu roku poprzedzaj?cego premier?. W marcu 2004 Ostry (obok francuskiej grupy Soundkail i polskiej Zipery) zosta? zaproszony przez miesi?cznik "?lizg" na 6 koncertow? tras? "?lizgery 2003", która by?a olbrzymim sukcesem frekwencyjnym w ca?ej Polsce. Na ostatnim koncercie z tej trasy, 28/03 w w warszawskiej "Stodole" O.S.T.R. otrzyma? dwa "?lizgery 2003" - za najlepszy album roku ("Jazz w wolnych chwilach") oraz dla "Osobowo?ci roku 2003". 18 listopada 2004 ukaza? si? jego najnowszy, czwarty album "Jazzurekcja" b?d?cy kontynuacj? serii jazzowych inspiracji zapocz?tkowanych na poprzedniej p?ycie. Tym razem jednak O.S.T.R. si?ga samego sufitu - nagrywaj?c jedn? z najlepszych pod ka?dym wzgl?dem p?yt w historii polskiego Hiphopu. W ramach promocji albumu pod patronatem "Trojki", 9/12/2004 w Studio im. Agnieszki Osieckiej odby? si? specjalny, retransmitowany na ca?? Polsk?, koncert O.S.T.R. z udzia?em "?ywych" muzyków grupy Sofa w sk?adzie: Adam Staszewski (bas), Tomasz Organek (gitara), Bartek Staszkiewicz (klawisze), Micha? Bryndal (perkusja) oraz Kasia Kurzawska (wokal). A ju? na kwiecie? przysz?ego roku planowany jest wspólny album z Emade jako "P.O.E. - Projekt Ostry Emade").


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 23 mar 2005, o 16:41 
Offline
Pisarz
Pisarz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 10 gru 2004, o 13:54
Posty: 496
Lokalizacja: os.XV-lecia PRL
Wielcy ludzie, wielkie zespoly... King Crimson :

cytat za king.crimson.art.pl :
5 lipca 1969 roku to jedna z najwa?niejszych dat w historii brytyjskiego, a tym samym ?wiatowego rocka. W?a?nie wtedy w londy?skim Hyde Parku odby? si? gigantyczny koncert, podczas którego Rolling Stonesi Zegnali zmar?ego dwa dni wcze?niej Briana Jonesa, jednocze?nie przedstawiaj?c przesz?o pó?milionowej publiczno?ci nast?pc? tego przechodz?cego do legendy muzyka - Micka Taylora. Ale ów dzie? zapisa? si? w kronikach z jeszcze jednego powodu. Przyniós? jeszcze jeden debiut. Da? ?wiatu jeszcze jedn? legend?...



5 lipca 1969 roku szeroka publiczno?? po raz pierwszy dowiedzia?a si? o istnieniu zespo?u King Crimson, który - jakkolwiek patetycznie to zabrzmi - wkrótce zmieni? bieg historii rocka, a przynajmniej w olbrzymim stopniu wp?yn?? na artystyczny rozwój tego gatunku muzyki.



Debiut King Crimson by? spektakularny i nietypowy. Rzadko si? bowiem zdarza, by nowy, w?a?ciwie nikomu nie znany zespó? przy?mi? tyle wyst?puj?cych obok niego gwiazd - Family, Alexisa Kornera, a nawet b?d?cych wówczas w nieco s?abszej formie samych tytularnych bohaterów dnia. Jednak okre?lenie "nietypowy" dotyczy nie tylko debiutu King Crimson, bo i wszystkich innych elementów kryj?cych si? pod ta nazwa i sk?adaj?cych si? na to zjawisko. Muzyki. Tekstów. Wykorzystywanego przez grup? instrumentarium. Jej oddzia?ywania. Jej odbiorców. No i formu?y...



Muzyka rockowa to dziedzina sztuki, w której najwybitniejsze dzie?a powstaj? w wyniku zderzenia si? w obr?bie jednego zespo?u kilku wybitnych indywidualno?ci. Ale przecie? by?y równie? znacz?ce formacje o nazwach mog?cych by? odczytanymi jako pseudonimy ich liderów. Na przyk?ad lan Anderson to Jethro Tull, Jeff Lynne - Electric Light Orchestra, Mark Knopfler - Dire Straits. A Robert Fripp to King Crimson. Bo King Crimson to w?a?nie dziecko, wizja, przedsi?wzi?cie, duma - a i sposób na ?ycie - Roberta Frippa. O ile jednak Anderson, Lynne i Knopfler s? (lub byli) w swoich zespo?ach nie tylko g?ównymi instrumentalistami, lecz przede wszystkim wokalistami i twórcami praktycznie ca?ego repertuaru, tak Fripp ograniczy? si? do stworzenia jedynie cz??ci utworów oraz do gry g?ównie na gitarze. Nie przestaj?c by? liderem, centraln? postaci?, wr?cz synonimem Crimson. Mimo ?e akurat najlepsze p?yty tej grupy zawiera?y kompozycje b?d?ce dzie?em nie tylko Frippa, ale i jego partnerów...



Zreszt? - partnerów mia? Fripp znakomitych. Wykazywa? si? umiej?tno?ci? odkrywania talentów i ich szlifowania. A w?ród owych partnerów jako pe?noprawny cz?onek King Crimson przez wiele lat znajdowa? si? kto?, kogo nie s?ycha? by?o na p?ytach i nie wida? na koncertach... To jeszcze jedna rzadko spotykana rzecz zwi?zana z tym zespo?em.



Zespo?em - powtórzmy - za nic maj?cym konwencje, ramy i schematy.



Wyst?p u boku The Rolling Stones by? prze?omem, ale korzenie King Crimson si?gaj? nieco dalej. Przynajmniej do sierpnia roku 1967. wtedy to Robert Fripp (ur. 16.05. 1946 r. w Wimborne) - uprzednio cz?onek grupy The Ravens, która wiosn? 1965 r. przekszta?ci?a si? w... pierwsze wydanie The League Of Gentlemen - za?o?y? wraz z bra?mi Mike´m (?piew i perkusja, ur. w 1942 r. w Bournemouth) i Petem (gitara i ?piew) Gilesami trio nazwane po prostu Giles Giles And Fripp. Trio to rok po zawi?zaniu powi?kszy?o si? do kwintetu o ?piewaj?cego multiinstrumentalist? (saksofon, flet, instr. klawiszowe) lana McDonalda (ur. 25.06.1946 r. w Londynie) oraz jego dziewczyn?, wokalistk? Judy Dyble (wcze?niej w Fairport Convention). Jednak Dyble w Giles Giles And Fripp wytrwa?a tylko miesi?c (powodem odej?cia - do grupy Trader Horne - by? koniec uczuciowego zwi?zku z lanem), zast?piona przez Pete´a Sinfielda, który wcze?niej z McDonaldem wspó?tworzy? grup? Infinity. Chocia? trudno tu by?o mówi? o typowym zast?pstwie, bowiem Sinfield nie by? wokalist?, nie gra? te? na ?adnym instrumencie. Jego rola pocz?tkowo ogranicza?a si? do pisania tekstów...



Formacja Giles Giles And Fripp 12 wrze?nia 1968 r. akompaniowa?a piosenkarzowi Alowi Stewartowi podczas jego wyst?pu w programie radiowym BBC "My Kind Of Folk". To by? jej bodaj najwi?kszy sukces. Bo wszystkie trzy nagrane przez G G & F p?yty zacz??y by? poszukiwane dopiero po sukcesie King Crimson. Wcze?niej rozesz?y si? w minimalnych nak?adach. Chodzi o single "One In A Million"/"Newly - Weds" i "Thursday Morning"/"Elephant Song" oraz o album "The Cheerful Insanity Of Giles Giles And Fripp", wydane odpowiednio 10 maja, 11 pa?dziernika i 13 wrze?nia 1968 roku.



Grupa Giles Giles And Fripp z?o?y?a bro? z ko?cem listopada 1968 r., nagrywaj?c jeszcze dla BBC telewizyjny program "Colour Me Pop". Zniech?cony Pete Giles zrezygnowa? z kariery muzyka na rzecz zawodu operatora komputera, natomiast jego koledzy anga?uj?c znanego Frippowi z czasów szkolnych, graj?cego na gitarze basowej znakomitego wokalist? Grega Lake´a (ur. 10.10.1948 r. w Bournemouth; uprzednio cz?onka kolejno The Unit, The Time Checkers, The Shame, The Shylimbs i The Gods) oraz przyjmuj?c now? nazw? King Crimson, postanowili wytrwa? na scenie. Nazw? t? - maj?c? by? synonimem Belzebuba - wymy?li? Sinfield, który oprócz funkcji autora tekstów zaj?? si? równie? projektowaniem scenografii koncertów.



Zanim jednak King Crimson móg? wyj?? na scen?, musia? przygotowa? nowy program, bowiem z kompozycji z czasów Giles Giles And Fripp muzycy zdecydowali si? zachowa? jedynie ballad? "I Talk To The Wind" Zasadnicze zr?by owego programu - a tym samym zasadnicze zr?by pierwszego longplaya - powsta?y w styczniu 1969 roku podczas intensywnych prób w piwnicach Fulham Palace Cafe. Ponadto Fripp, McDonald, Giles, Lake i Sinfield przygotowali w?asne wersje takich standardów jak "Get Thy Bearings" Donovana i "Lucy In The Sky With Diamonds" The Beatles, a tak?e "Marsa" ze suity "Planets" Holsta.



Pierwsze koncerty grupa da?a pod koniec lutego w klubie Change Is w Newcastle. Pierwszy koncert uznany za oficjalny - 9 kwietnia w sali Speakeasy w stolicy Wielkiej Brytanii. Potem - w kwietniu, maju i czerwcu - muzycy wyst?pili jeszcze osiemna?cie razy, g?ównie w Londynie i okolicach. Dobre przyj?cie undergroundowej publiczno?ci i krytyki spowodowa?o nap?yw propozycji nagraniowych. Mi?dzy innymi od radia BBC i wytwórni Island...



Pierwsza sesja nowego zespo?u odby?a si? 11 maja 1969 r. Crimson dla potrzeb BBC zarejestrowa? wówczas "I Talk To The Wind" oraz pierwotne wersje "21st Century Schizoid Man" i "In The Court Of The Crimson King". Gdy utwory te trafi?y na anten? (co sta?o si? 11 maja), jeszcze podgrza?y atmosfer? wokó? Frippa & Co. A? wreszcie nadszed? 5. dzie? lipca...



King Crimson by? na najlepszej drodze do wielkiej s?awy. S?awy, któr? zarazem powi?kszy? i ugruntowa? mog?a tylko p?yta d?ugograj?ca. Muzycy zacz?li nagrywa? j? ju? dwa dni po wyst?pie w Hyde Parku, ale niezadowoleni z rezultatów wspó?pracy z producentem Tonym Clerkiem po parunastu dniach zniszczyli ta?my. Szybko jednak wznowili sesje - tym razem sami produkuj?c swoje utwory - tak ?e 20 sierpnia album by? gotów. W sklepach znalaz? si? 10 pa?dziernika. Ok?adk? zdobi? w równym stopniu intryguj?cy co przera?aj?cy rysunek wykrzywionej bólem twarzy cz?owieka, ?wietnie oddaj?cy niesamowit? zawarto?? p?yty...



Oczekiwania publiczno?ci rozbudzone przede wszystkim tylekro? ju? wspomnianym koncertem w Hyde Parku by?y olbrzymie. Jednak album ostatecznie zatytu?owany "In The Court Of The Crimson King" przerós? wszelkie oczekiwania, staj?c si? najprawdziwsz? sensacj?! Urzeka? i czarowa?. Niós? utwory o wyj?tkowych walorach melodycznych - takie jak delikatna ballada "I Talk To The Wind" wzbogacona parti? fletu, a przede wszystkim podnios?e dzie?o tytu?owe oraz wr?cz monumentalny "Epitaph", je?li nie najlepsz? (ten tytu? nale?y zarezerwowa? raczej dla "21st Century..."), to w ka?dym razie najpopularniejsz? kompozycj? kiedykolwiek sygnowan? nazw? King Crimson (cho? album by? promowany - wydanym równolegle - singlem nie z "Epitaph", lecz z przedstawionym w dwóch cz??ciach utworem tytu?owym). Album urzeka? i czarowa?, ale te? zdumiewa? i przera?a? - przede wszystkim przepowiadan? zniekszta?conym g?osem Lake´a zag?ad? ?wiata w "21st Century Schizoid Man", niesamowitej zbitce hard rocka, awangardy i nawet jazzu. W?a?nie - zbiór "In The Court Of The Crimson King" to tak?e, je?li nawet nie przede wszystkim, ?amanie kolejnych barier stoj?cych przed rockiem i to nie tylko stylistycznych, lecz równie? aran?acyjnych i brzmieniowych, co w g?ównej mierze dotyczy wykorzystania tak odt?d mocno kojarz?cego si? z Crimson zast?puj?cego orkiestr? melotronu, ponadto za?... ciszy w improwizowanej cz??ci "Moonchild". Pierwszy album zespo?u Roberta Frippa da? tym samym pocz?tek stylowi o nazwie rock symfoniczny (z wcze?niejszych osi?gni?? przedstawicieli gatunku szacunek wzbudza chyba tylko "Days Of Future Passed" The Moody Blues, bowiem próby The Nice trudno odebra? do ko?ca serio). Ma?o tego - "In The Court..." wyznaczy? artystyczny pu?ap symphonic rocka, gdy? spo?ród wszystkich p?yt nagranych przez muzyków chc?cych rockow? tre?? podawa? w symfonicznej formie z pierwszym longplayem King Crimson równa? si? mo?e chyba tylko jeden jedyny "Close To The Edge" Yes.



"In The Court Of The Crimson King" doszed? do 5. miejsca na brytyjskiej li?cie najlepiej sprzedawanych albumów. Trudno jednak patrze? na t? p?yt? - jak zreszt? na ca?y dorobek Frippa - poprzez pryzmat lokat i liczb. "In The Court Of The Crimson King" okaza? si? p?yt? tak udan? i wa?n?, i? przys?oni? wszystkie pó?niejsze dokonania zespo?u. Co prawda nazwanie King Crimson zespo?em jednego albumu by?oby olbrzymie przesad, ale...



"In The Court Of The Crimson King" w Stanach Zjednoczonych zdoby? nieco mniejsz? popularno?? ni? w Europie, jednak i tak szybko wszed? na listy przebojów (najwy?sza pozycja - 28.), tote? muzycy mogli przeprawi? si? przez Atlantyk. Na nowym kontynencie zadebiutowali 29 pa?dziernika w Vermont (czyli po serii kolejnych koncertów w Wielkiej Brytanii, m.in. w s?ynnym londy?skim klubie Marquee), pozostaj?c tam a? do 16 grudnia. Dzielili wówczas scen? np. z The Nice, Jefferson Airplane, Joe Cockerem i Fleetwood Mac. Jednak najwa?niejszy w tamtym okresie wyst?p King Crimson odby? si? pod koniec listopada w ramach "Palm Beach Festival", gdzie grupa znów spotka?a si? z The Rolling Stones. Niestety, McDonald - kompozytor znacz?cej cz??ci "In The Court..." - i Giles nie mog?c znale?? wspólnego j?zyka z coraz bardziej autorytarnym Frippem w?a?nie w USA podj?li decyzj? o opuszczeniu Crimson. Zadecydowa?a burzliwa rozmowa muzyków w nocy z 7 na 8 grudnia.



lan McDonald i Michael Giles ju? w 1970 roku wydali ceniony przez fanów King Crimson (ale w?a?ciwie tylko przez nich...) album zatytu?owany po prostu "McDonald And Giles" (nagrany z pomoc? m.in. Steve´a Winwooda oraz... Pete´a Gilesa i Sinfielda, autora s?ów suity "Birdman"). Pó?niej jednak duet ten przesta? istnie?. Giles w?a?ciwie odszed? od muzyki, natomiast McDonald (po nieudanej próbie powrotu do KC) w 1976 r. by? wspó?za?o?ycielem zespo?u Foreigner (który opu?ci? cztery lata pó?niej) - bardzo popularnego, lecz graj?cego u?o?on?, wr?cz zachowawcz? muzyk? rockow? ?rodka. Jak?e inn? od tej, która sta?a si? udzia?em King Crimson...



Tymczasem Frippowi nie udawa?o si? rozwi?za? k?opotów personalnych zespo?u. Zreszt? ju? wkrótce Crimson de facto przesta? by? zespo?em - staj?c si? zgromadzeniem muzyków powo?ywanych do nagrania kolejnych p?yt Roberta firmowanych nazw? King Crimson - bowiem w ?lady McDonalda i Gilesa poszed? równie? Lake, podobnie jak i tamci niezadowolony z apodyktyczno?ci lidera. Ale... Oto zdarzy? si? kolejny paradoks w pe?nej paradoksów historii Karmazynowego Króla. W nagraniu dwóch kolejnych p?yt Crimson wzi??o udzia? a? trzech by?ych wspó?pracowników Frippa! 13 marca 1970 roku ukaza? si? singel "Cat Food"/"Groon", oprócz Frippa i Sinfielda b?d?cy równie? dzie?em Lake´a i obu (!) braci Gilesów, a tak?e jazzowego pianisty Keitha Tippetta. I w?a?nie ci muzycy (na melotronie zacz?? teraz gra? sam Fripp), wsparci nowym wokalist? Gordonem Haskellem (wybranym spo?ród wielu kandydatów, w?ród których znalaz? si? tak pó?niej s?awny Elton John) z Cupid´s Inspiration, a wcze?niej z... The Ravens, The League Of Gentlemen i Fleur De Lys oraz saksofonisty i flecista Melem Collinsem (eks-The Stormville Shakers i Circus) - przy pomocy graj?cych anonimowo perkusisty Jona Hisemana i pianisty Keitha Emersona - wiosn? 1970 r. nagrali kolejny album King Crimson, zatytu?owany "In The Wake Of Poseidon".



A propos Emersona, a przede wszystkim Lake´a. Wkrótce razem z Carlem Palmerem stworzyli oni klasyczny sympho-rockowy zespó? Emerson Lake & Palmer, który popularno?ci? znacznie przewy?szy? King Crimson. Nie znaczy to jednak, ?e Lake - który zdoby? s?aw? wybitnego balladzisty ("Lucky Man", "Take A Pebble", "The Sage", "From The Beginning", "C´est la vie") - zapomnia? o swoich Crimsonowskich korzeniach. Najlepszym tego dowodem zacytowanie "Epitaph" w koncertowej wersji utworu "Tarkus" pochodz?cej z albumu "Welcome Back My Friends...".



P?yta "In The Wake Of Poseidon" ukaza?a si? 15 maja 1970 roku. W Stanach Zjednoczonych wspi??a si? na 31. miejsce list przebojów, w Wielkiej Brytanii a? na 4. - najwy?sze, jakie kiedykolwiek osi?gn??a jakakolwiek p?yta King Crimson! Ale te? "In The Wake Of Poseidon" to najs?abszy album z pierwszego okresu dzia?alno?ci zespo?u Frippa. Có?, paradoksy niejako sta?y si? prawid?owo?ciami... Bo pocz?tkowo dobre wyniki sprzeda?y "In The Wake..." mocna wyt?umaczy? s?aw? ju? przechodz?c? w legend? "In The Court ..." (która to p?yta na przestrzeni lat sprzeda?a si? w nieporównywalnie wi?kszym nak?adzie ni? "In The Wake..."), a nie w?asnymi walorami drugiego albumu Crimson. Zreszt? ów drugi album na dobr? spraw? by? jedynie echem, i to przyg?uszonym, pierwszego. Odwo?a? naprawd? nie brakowa?o - "Cadence And Cascade" (jedyny utwór za?piewany przez Haskella) to jakby kopia "I Talk To The Wind", "Pictures Of A City" ma przypomina? "21st Century Schizoid Man", w atmosferze awangardowego "The Devil´s Triangle" jest co? z atmosfery "Moonchild", natomiast tytu?owy "In The Wake..." niemal wprost nawi?zuje do utworu tytu?owego "In The Court...". Ba! - muzycy, jakby przyznaj?c si? do ch?ci stworzenia kopii pierwszego albumu Karmazynowego Króla, w kakofoniczny fina? "Garden Of Worm" wpletli cytat z piosenki "The Court Of The Crimson King". A je?li ju? obie p?yty ró?ni?y si?, to mniejsz? si?? wyrazu tej drugiej i wi?kszym na niej skomplikowaniem materii muzycznej.



Rok 1970 okaza? si? dla King Crimson rokiem mniej pomy?lnym ni? poprzedni. I du?o trudniejszym, Ze wzgl?du na rotacje personalne grupa nie mog?a koncertowa?. A rotacje trwa?y. Lake ostatecznie przeci?? wi?zy z Frippem jeszcze w marcu, bracia Gilesowie natychmiast po nagraniu "In The Wake Of Poseidon". Ale Robert Fripp nie sk?ada? broni, mimo ?e dosta? propozycj? od Yes zast?pienia Petera Banksa i mimo ?e podj?? wspó?prac? z formacj?



Van Der Graaf Generator (w roku 1970 pomóg? jej nagra? album "H To He Who Am The Only One", w 1971 album "Pawn Hearts"; ponadto gra? na pierwszym solowym longplayu lidera Van Der Graaf Generator, Petera Hammilla -"Fool´s Mate").



W roku 1970 King Crimson nie koncertowa? (wyst?pi? tylko raz - 25 marca w telewizyjnym programie BBC "Top Of The Pops", prezentuj?c "Cat Food"; by? to zreszt? po?egnalny koncert z Gregiem Lake´m). Ale za to nagra? jeszcze jeden album - "Lizard". Sesje "Lizard" odby?y si? jesieni?, a oprócz Frippa, Haskella, Collinsa, Tippetta, no i Sinfielda - tworz?cych wówczas trzon zespo?u - wzi?li w nich udzia? tak?e perkusista Andy McCulloch (eks-The Shylimbs) oraz graj?cy na instrumentach d?tych Robin Miller (obój i ro?ek angielski) , Mark Charig (kornet) i Nick Evans (tr?bka). Poza tym swego g?osu u?yczy? znakomity go?? z grupy Yes - Jon Anderson.



Anderson za?piewa? w "Prince Rupert Awakes" - pierwszej cz??ci tytu?owej suity opowiadaj?cej o walce ksi?cia Ruperta z tajemniczym jaszczurem. Album "Lizard" to zreszt? przede wszystkim w?a?nie suita "Lizard". A tym samym potwierdzenie, ?e dla Frippa chyba nie istnia?y stylistyczne i aran?acyjne bariery. W utworze tytu?owym znalaz?o si? bowiem miejsce i dla delikatnej ballady, i dla... bolera, i dla nowoczesnego jazzu. Zreszt? jazz jest tym, co wyró?nia ten album spo?ród innych firmowanych przez King Crimson. Wyra?ne akcenty jazzowe - w partii fortepianu - znalaz?y si? te? w kompozycji "Happy Family". Najwa?niejsze jednak, ?e zespó? zatar? z?e wra?enie "In The Wake Of Poseidon" i wydoby? si? z cienia "In The Court Of The Crimson King". Chocia?... T?sknota za "In The Court...", za pi?knymi kompozycjami McDonalda, za g??bokim, monumentalnym, a przy tym ciep?ym g?osem Lake´a tak naprawd? nie zosta?a wygaszona po dzi? dzie?...



"Lizard" doszed? do 30. miejsca na li?cie najlepiej sprzedawanych longplayów w Wielkiej Brytanii. Znaczy?o to, ?e zespó? sw? mniej przyst?pn? muzyk? ju? odepchn?? od siebie s?uchaczy zafascynowanych "Epitaph". Ale znaczy?o równie?, ?e jednak wychowa? grono sta?ych, uwa?nie ?ledz?cych jego poczynania odbiorców, b?d?cych g?ównie studentami, gotowych uda? si? za Frippem w w?drówk? nawet po najbardziej kr?tych drogach muzycznego ?wiata artysty. Uwaga ta jednak w najmniejszym stopniu dotyczy?a s?uchaczy ameryka?skich, bowiem na tamtejszym rynku trzeci longplay King Crimson nie osi?gn?? ?adnych sukcesów dochodz?c ledwie do 113. (!) miejsca.



W Europie jednak - powtórzmy - zapotrzebowanie na muzyk? Frippa & Co. ci?gle by?o znacz?ce. Tak?e na ?yw? muzyk?... Dlatego wkrótce po wydaniu "Lizard" gitarzysta zacz?? kompletowa? sk?ad zdolny podo?a? trudom koncertowania. Kompletowanie trwa?o d?ugo - a? do wczesnej wiosny 1971 r. I by?o mozolne - Fripp, Sinfield i Collins (bo do tej trójki stopnia? wówczas trzon KC) przes?uchali dziesi?tki wokalistów (w?ród odrzuconych znalaz?a si? kolejna, po Eltonie Johnie, przysz?a gwiazda - Bryan Ferry, lider Roxy Music), basistów i perkusistów. W ko?cu wybór pad? na lana Wallace´a (eks-The Warriors i World) i Boza Burrella (eks-The Tea Time Four, Boz People, The Sidewinders, Feel For Soul i Mirrors). Ten drugi (ur. 1.08.1946 r. w Lincoln) nie tylko stan?? przy mikrofonie, ale i zlikwidowa? vacat gitarzysty basowego, mimo ?e wcze?niej o grze na tym instrumencie nie mia? poj?cia. Warto doda?, ?e w tamtym okresie pierwsze podej?cie do King Crimson - na razie tylko w roli basisty - uczyni? John Wetton, ale nie znalaz? porozumienia z Burrellem, Collinsem i Wallacem.



Robert Fripp postanowi? odrobi? zaleg?o?ci koncertowe. Rok 1971 by? rokiem du?ej aktywno?ci scenicznej King Crimson. Zespó? zacz?? w kwietniu czterema wyst?pami w Zoom Club we Frankfurcie nad Menem (12 - 15). Potem mi?dzy 11 maja (Plymouth) a 30 pa?dziernika (Manchester) - a? czterdzie?ci siedem razy gra? przed publiczno?ci? brytyjsk?. Przerwy mi?dzy koncertami po?wi?cone by?y kompletowaniu i nagrywaniu materia?u na kolejny longplay, który w sklepach znalaz? si? 3 grudnia 1971 r. Nazwano go "Islands".



O ile dwa poprzednie albumy Crimson nios?y trudn?, pogmatwan?, nierzadko zgo?a awangardowa muzyk?, tak ten (znów nagrany z Tippettem, Charigiem i Rubinem Millerem; a ponadto z kontrabasist? Marrym Millerem i wokalistk? Paulin? Lucas) stawia? przed s?uchaczami ju? nieco mniejsze wymagania. Nie znaczy to jednak, ?e Fripp poskromi? ambicj?, ?e zrezygnowa? ze swojej koncepcji zorganizowanej anarchii. ?e jego muzyka przesta?a zachwyca? ?mia?ymi pomys?ami. ?e przesta?a by? ró?norodna. Nie! "Islands" to chyba nawet album najbardziej niejednorodny stylistycznie w ca?ej dyskografii King Crimson. Kontrasty, zmiany melodii, rytmu i przede wszystkim nastrojów... Ale Fripp zadba? przecie? nie tylko o to, by jego muzyka zdumiewa?a, a nawet dra?ni?a ("Sailor´s Tale", ko?cówka "The Letters" niszcz?ca wcze?niej wypracowany romantyczny nastrój tego utworu) - chcia? równie?, by zachwyca?a ju? znacznie bardziej konwencjonalnie poj?tym pi?knem. I uda?o mu si?, czego najlepszymi dowodami niedwuznacznie kojarz?ce si? z The Beatles okresu "Revolver" fragmenty "Ladies Of The Road", subtelnie wzbogacony d?wi?kami fletu i kontrabasu "Formentera Lady´, orkiestrowy "Prelude: Song Of The Gulls" b?d?cy wprowadzeniem do utworu tytu?owego oraz w?a?nie ów utwór tytu?owy.



W sumie "Islands" okaza? si? najlepszym albumem Crimson od czasu "In The Court Of The Crimson King". Stabilizowa? te? rynkow? pozycj? grupy w Wielkiej Brytanii (30. lokata).



Lecz o stabilizacji personalnej nie mog?o by? mowy...



Pozycja Karmazynowego Króla na rynku ameryka?skim ci?gle by?a chwiejna, ale ?e "Islands" sprzedawa? si? tam znacznie lepiej ni? "Lizard" (76. lokata), zespól ruszy? za ocean z cyklem koncertów. W?a?nie w Stanach Fripp doszed? do wniosku, ?e d?ugiej ju? nie mo?e pracowa? z Sinfieldem. ?e twórcze mo?liwo?ci ich duetu wyczerpa?y si?. Jednak na tym nie koniec - konflikt wkrótce podzieli? Roberta tak?e z pozosta?ymi cz?onkami grupy. Sk?ad Fripp - Collins - Burrell - Wallace utrzyma? si? do wiosny 1972 r. tylko dlatego, ?e zespó? mia? zakontraktowane kolejne koncerty w Ameryce. Wyst?pi? tam, cho? ju? tylko w USA a nie w Kanadzie, trzydzie?ci dwa razy - od 11 lutego (Wilmington) do 1 kwietnia (Birmingham w stanie Alabama). Tournée owo udokumentowa? wydany 9 czerwca 1972 r. pierwszy koncertowy album King Crimson - "Earthbound". Ale wydany tylko w Wielkiej Brytanii, bowiem firma Atlantic odmówi?a publikacji nagra? w Stanach t?umacz?c swoj? decyzj? s?ab? jako?ci? techniczn? materia?u. "Earthbound" rzeczywi?cie brzmia? kiepsko, ale mia? dla fanów Crimson spor? warto?? g?ównie ze wzgl?du na obecno?? uzupe?niaj?cych klasyczne utwory "21st Century Schizoid Man" i "The Sailor´s Tale" nowych kompozycji "Peoria" i "Earthbound", a tak?e rozbudowanej wersji "Groon" (tematu dot?d opublikowanego wy??cznie na drugiej stronie singla "Cat Food").



Album "Earthbound" zbiera? nagrania zarejestrowane 11, 26 (Jacksonville) i 27 (Orlando) lutego oraz 10 (Peoria) marca. Lecz przynajmniej jeszcze jeden koncert w ramach tamtego tournée mia? du?e znaczenie - 27 marca w Bostonie. Obok King Crimson gra? wtedy Yes, jeszcze w sk?adzie z perkusist? Billem Brufordem... Bruford, wielki fan Frippa, mia? wówczas sposobno?? s?ucha? swego mistrza na ?ywo po raz drugi (po raz pierwszy - jeszcze 11 kwietnia 1969 r. w londy?skim Lyceum!). Utwierdzi? si? wtedy w przekonaniu, ?e o ile Yes na szykownym Close To The Edge" wyczerpa? swoje mo?liwo?ci, tak mo?liwo?ci Crimson pozostaj? po prostu niewyczerpane...



Po powrocie ze Stanów Zjednoczonych wiosn? 1972 roku Robert Fripp zacz?? formowa? King Crimson na nowo i od pocz?tku, zosta? bowiem ju? zupe?nie sam (Sinfield w 1973 roku wyda? pod w?asnym nazwiskiem album "Still", w nagraniu którego pomaga?o mu wielu muzyków zwi?zanych z KC - Lake, Collins, Tippett, Wallace, Burrell, Wetton i Rubin Miller, pó?niej pisa? teksty dla Emerson Lake & Palmer i w?oskiej formacji PFM; Wallace, Collins i Burrell wspó?pracowali m.in. z Alexisem Kornerem; Burrell znalaz? si? te? w Bad Company; Collins gra? z Camel i okazjonalnie z Dire Straits; Wallace nagrywa? m.in. ze Stevem Marriottem i Bobem Dylanem).



Nowy sk?ad King Crimson Fripp ostatecznie uformowa? w lipcu 1972 roku. Oprócz wspomnianego Bruforda (ur. 17.05.1948 r. w Londynie), w zespole znale?li si? jeszcze basista i wokalista John Wetton (ur. 12.07.1949 r. w Derby) by?y muzyk formacji James Litherland´s Brotherhood, Mogul Thrash i Family, skrzypek i flecista David Cross (eks-Rings) oraz obs?uguj?cy instrumenty perkusyjne Jamie Muir (eks-Boris, Assegai i Sun Ship) - jedna z najbardziej barwnych postaci tworz?cych histori? i legend? Karmazynowego Króla.


Sk?ad ten - uwa?any za jeden z najlepszych, a by? mo?e nawet najlepszy w dziejach King Crimson - podj?? dzia?alno?? koncertow?. Zadebiutowa? - po trwaj?cych trzy tygodnie wyj?tkowo intensywnych próbach - w pa?dzierniku (13 - 15) we frankfurckim Zoom Club, w tym samym miesi?cu wyst?pi? jeszcze w Bramie (17) oraz w jazzowym klubie w Redcar (29), a potem odby? regularne tournee po Wielkiej Brytanii (rozpocz?te 10 listopada w Hull, a zako?czone 15 grudnia w Portsmouth). Jednymi z g?ównych atrakcji, jakie spotyka?y uczestników koncertów, by?y wygl?d i zachowanie Muira. Muzyk ten, spowity w futrzane skrzyd?a, w sposób nieskoordynowany miota? si? po scenie, a nawet plu? krwi? - co robi?o szczególne wra?enie tak?e ze wzgl?du na kontrast ze statycznie zachowuj?cymi si? jego kolegami (ulubion? pozycj? koncertow? Frippa by?a pozycja siedz?ca). Muir sprawia? wra?enie osoby szalonej, niezrównowa?onej psychicznie. I rzeczywi?cie...



Nieoczekiwanie dla bardzo zasmuconych takim obrotem sprawy kolegów nie stawi? si? na pierwsze koncerty King Crimson w 1973 roku - 10 i 11 lutego w klubie Marquee. Po prostu przepad? i to w tajemniczych okoliczno?ciach. Niektórzy utrzymywali, i? zamkn?? si? w którym? z tybeta?skich klasztorów, inni ?e trafi? do sekty buddyjskiej w... Szkocji.



Muir jeszcze zd??y? wzi?? udzia? w nagraniu kolejnego longplaya King Crimson, bowiem sesje odby?y si? w styczniu i na pocz?tku lutego. Longplay ów - zatytu?owany "Larks´ Tongues In Aspic" - ukaza? si? ostatniego dnia marca 1973 roku. Po raz pierwszy od czasu "In The Court Of The Crimson King" Fripp wykorzysta? kompozytorskie pomys?y kolegów z zespo?u (w tym czasie z?o?y? te? kilka o?wiadcze? prasowych, ?e King Crimson nie równa si? Robert Fripp) i... wyszed? na tym bardzo dobrze, cho? akurat wcale nie kompozycje okaza?y si? g?ównym atutem ju? szóstego albumu Karmazynowego Króla...



"Larks´ Tongues In Aspic" jest cz?sto uwa?any za najwi?ksze osi?gni?cie Crimson po "In The Court Of The Crimson King". Chyba s?usznie. Co prawda muzykom nie uda?o si? stworzy? cho?by jednego wyj?tkowo zapadaj?cego w pami?? utworu, co prawda poetyka tekstów Richarda Palmera-Jamesa (w?ród nast?pców Sinfielda pocz?tkowo wymieniano pisz?cego dla Eltona Johna Berniego Taupina) okaza?a si? mniej wyszukana, za? tematyka bardziej przyziemna -. ale zrekompensowa?o te braki fantastyczne wykonawstwo, decyduj?ce o szczególnej aurze i szczególnej sile wyrazu muzyki King Crimson A.D. 1973. Cennymi nabytkami okazali si? zw?aszcza Wetton ("Exiles", "Book Of Saturday" i "Easy Money" za?piewa? niewiele gorzej ni?by to uczyni? Lake), Bruford (który g?ównie w Easy Money" udowodni?, ?e ma swój styl ?wietnie pasuj?cy do stylu Frippa) i Cross ("Larks´ Tongues In Aspic, Part One", "The Talking Drum"), cho? brzmienie KC wzbogaci? równie? Muir, wspó?tworz?c niezwyk?y klimat "The Talking Drum". Niemniej centraln? postaci? zespo?u pozosta? Fripp, jedyny twórca i g?ówny wykonawca koronnego utworu p?yty - "Larks´ Tongues In Aspic, Part Two". Oparta na ci??kim riffie gitary druga cz??? utworu tytu?owego to przyk?ad na motoryk? muzyki King Crimson. Muzyki, która mie?ci?a si? mi?dzy Black Sabbath a Soft Machine - jak podsumowa?a "Larks´ Tongues In Aspic" prasa.



"Larks´ Tongues In Aspic" znalaz? uznanie tak?e w?ród publiczno?ci. W Wielkiej Brytanii p?yta dosz?a do 20. miejsca na listach, w USA - do 61.



Prawie ca?y 1973 rok muzycy sp?dzili w trasie. To by? rok najbardziej obfituj?cy w koncerty w ca?ej historii Frippa i King Crimson. Grupa wyst?pi?a wtedy przesz?o sto razy, z regu?y na pocz?tku przedstawiaj?c pierwsz? cz??? "Larks´ Tongues...", za? na koniec drug? (dopiero z czasem druga cz??? grana by?a w ?rodku, ust?puj?c miejsca fina?owemu" 21st Century Schizoid Man"). Program uzupe?nia? m.in. s?ynny pó?niej "Starless". Fripp, Wetton, Bruford i Cross koncertowali w Wielkiej Brytanii (nie tylko w lutym, lecz równie? w marcu i pa?dzierniku), Holandii (marzec i listopad), W?oszech (kwiecie? i listopad), Szwajcarii (kwiecie? i listopad), Francji (kwiecie? i listopad), USA (kwiecie? maj, czerwiec, lipiec, wrzesie? i pa?dziernik), Kanadzie (maj i wrzesie?), Belgii (listopad) oraz Hiszpanii (listopad). Karmazynowy Król zbiera? znakomite recenzje i niema?e ilo?ci s?uchaczy (6 kwietnia w Rzymie przysz?o ich dwadzie?cia tysi?cy!)



Jak wida?, muzycy mieli wolne tylko w sierpniu i grudniu. Zreszt? nie wszyscy -- w sierpniu Fripp, odczuwaj?cy pewne ograniczenie now?, demokratyczn? formu?? King Crimson, wraz z odchodz?cym z Roxy Music Brianem Eno nagra? wydan? w listopadzie p?yt? "No Pussyfootin' ", maj?ca znaczenie o tyle, ?e w?a?nie na niej uchyli? r?bka tajemnicy swojej s?awnej pó?niej techniki gitarowej nazwanej frippertronics.



W styczniu 1974 roku King Crimson - o dziwo w nie zmienionym sk?adzie - znów znalaz? si? w studiu. Zarejestrowana zosta?a wtedy cz??? albumu "Starless And Bible Black", powstaj?cego etapami ju? od sierpnia



1973 r. Pozosta?? cz??? p?yty wype?ni?y kompozycje nagrane 23 listopada w Amsterdamie (cho? pró?no szuka? na ok?adce informacji o tym). P?yta owa - poprzedzona singlem "The Night Watch"/"The Great Deceiver" - znalaz?a si? w sklepach ju? w lutym.



"Starless And Bible Black" to jeden z najbardziej kontrowersyjnych albumów w ca?ej dyskografii Crimson. To dalszy ci?g burzenia rockowych struktur. To potwierdzenie kunsztu instrumentalistów prowadz?cych mi?dzy sob? co? w rodzaju gry a mo?e nawet walki (np. tytu?owy "Starless And Bible BIack"). To ?wiadectwo ich umiej?tno?ci improwizacyjnych ("We´ll Let You Know"). To tak?e ?wiadectwo post?puj?cej demokratyzacji wewn?trz zespo?u. Ale "Starless And Bible BIack" jednak wyra?nie ust?powa? "Larks´ Tongues In Aspic". Tak?e pod wzgl?dem popularno?ci - siódmy album KC w Wielkiej Brytanii doszed? co prawda do 28. miejsca, lecz w Stanach Zjednoczonych w ogóle nie wszed? na listy.



Niemniej zapotrzebowanie na koncerty King Crimson ci?gle by?o spore. Na ca?ym ?wiecie. W Europie Zachodniej (W?ochy, Francja, Niemcy) - gdzie grupa wyst?powa?a w marcu i na pocz?tku kwietnia 1974 roku. W Kanadzie - gdzie gra?a w maju i czerwcu. No i w USA - gdzie gra?a i w kwietniu, i w maju, i w czerwcu, i w lipcu. Pó?nocnoameryka?skie tournée - w trakcie którego rozsta? si? z kolegami David Cross - Crimson zamkn?? 1 lipca 1974 r. w nowojorskim Central Parku. Zreszt? nie tylko to tournée - tak?e ca?a swoja dzia?alno?? sceniczn? na d?ugich siedem lat... Robert Fripp zaczyna? by? znudzony koncertowaniem pod starym szyldem. I samym szyldem te?...



Jednak z King Crimson zrealizowa? jeszcze jeden projekt studyjny. Z triem King Crimson... Ale tylko formalnie rzecz bior?c. Oto oprócz Frippa, Wettona i Bruforda latem 1974 roku kolejny album Karmazynowego Króla nagrywali starzy znajomi - Collins, Robin Miller i Charig. I nawet Cross. I nawet - uwaga - sam lan McDonald, który zg?osi? ch?? sta?ego powrotu do zespo?u! Album zatytu?owany "Red" ukaza? si? 5 pa?dziernika 1974 r.



McDonald zagra? na saksofonie np. we wspomnianym wcze?niej utworze "Starless". Podnios?ym, wzruszaj?cym, pomnikowym. Przepi?knym. Mog?cym stanowi? ozdob? nawet "In The Court Of The Crimson King" - i z "ln The Court..." si? kojarz?cym. Ale inne fragmenty "Red" - mo?e oprócz ballady "Fallen Angel" - budzi?y ju? mieszane uczucia. Fripp ze swoimi muzykami prowadzi? dalszy ci?g eksperymentów znanych z poprzednich p?yt. A nawet jakby te eksperymenty podsumowywa?...



I rzeczywi?cie. Wydanie "Red" (tylko tydzie? na brytyjskich listach, i to na niewysokim 45. miejscu) poprzedzi?o o?wiadczenie gitarzysty opublikowane 28 wrze?nia na ?amach pisma "New Musical Express", i? ostatecznie rozwi?zuje on King Crimson. Decyzj? t? motywowa? ch?ci? zmiany dotychczasowego trybu ?ycia... lan McDonald wybra? z?y moment.



Inn? p?yt? podsumowuj?c? eksperymenty i dorobek King Crimson okaza? si? wydany 3 maja 1975 roku koncertowy album "USA", zawieraj?cy nagrania zarejestrowane g?ównie 30 czerwca 1974 r. w Providence, ale nie tylko. Tak?e dwa dni wcze?niej w Asbury Park. W?a?nie tam Fripp, Wetton, Bruford i Cross wykonali premierow? kompozycj? stosownie zatytu?owan? "Asbury Park" (powtórzy? si? wi?c przypadek "Peorii" z "Earthbound"), która na "USA" uzupe?ni?a klasyczne utwory w rodzaju "21st Century Schizoid Man", "Easy Money" i drugiej cz??ci "Larks´ Tongues In Aspic". Wymienionym muzykom towarzyszy? znakomity skrzypek i pianista Eddie Jobson, dogrywaj?c swe partie ju? w studiu.



Wydaniu "USA" mia?o towarzyszy? pojawienie si? pozycji najpe?niej podsumowuj?cej dotychczasowy dorobek King Crimson - dwup?ytowego zestawu "The Young Persons´ Guide To King Crimson". Ostatecznie jednak publikacj? "The Young Persons´ Guide..." przesuni?to o rok - do marca 1976 roku. Pierwotny zamys? "komplementarno?ci" obu tych albumów t?umaczy, dlaczego na drugim z nich zabrak?o "21st Century Schizoid Man". Nie zabrak?o natomiast pozosta?ych wa?niejszych utworów z wszystkich, wy??czywszy "Lizard", podstawowych p?yt zespo?u. I nie tylko - warto?? tej sk?adanki znakomicie podnios?a publikacja studyjnej wersji "Groon", a przede wszystkim "I Talk To The Wind" z Judy Dyble w roli wokalistki. Natomiast "21st Century Schizoid Man" - wraz z "Epitaph" w lutym 1976 r. wydano jeszcze raz, na singlu pilotuj?cym "The Young Persons´ Guide To King Crimson".



W drugiej po?owie lat 70. by?y to jedyne przyjemne wiadomo?ci dotycz?ce King Crimson. Chocia? nie - przecie? to w?a?nie z Crimson wyklu?o si? U.K., ostatni wielki zespó? rocka progresywnego tamtej dekady (i jeden z ostatnich wielkich rocka progresywnego w ogóle). U.K. tworzyli Eddie Jobson, Allan Holdsworth John Wetton i Bill Bruford. Zespó? nagra? trzy znakomite albumy - "U.K." (1978), "Danger Money´" (1979) i koncertowy "Night After Night" (1979). Bruford i Holdsworth mieli w sukcesie U.K. najmniejszy udzia?, bowiem odeszli tu? po nagraniu pierwszej p?yty, zast?pieni przez Terry´ego Bozzo - perkusist? z zespo?u Franka Zappy. Sukces U.K. - artystyczny, bo w mniejszym stopniu komercyjny - by? niekwestionowany. Tymczasem wyzwolony od King Crimson Robert Fripp nie móg? pochwali? si? ani takim, ani takim. Zreszt? pocz?tkowo wycofa? si? z czynnego ?ycia muzycznego, miesi?cami s?uchaj?c wyk?adów J.G. Bennetta dotycz?cych duchowo?ci cz?owieka. Do studia wróci? dopiero po nabraniu odpowiedniego dystansu do swej przesz?o?ci.



"Evening Star", pierwsza post-Crimsonowska p?yta Frippa, wysz?a jesieni? 1975 roku. Gitarzysta znów firmowa? j? wspólnie z Brianem Eno. Z Eno dwa lata pó?niej nagra? kolejny album - "Before And After Science", ale tym razem ju? na prawach muzyka zaproszonego (tak jak w roku 1973 - "Here Comes The Warm Jets", a w 1974 - "Another Green World"). Zreszt? pomaganie zaprzyja?nionym artystom sta?o si? w drugiej po?owie lat 70. wprost zwyczajem Frippa. Oprócz "Before And After Science" mia? on swój udzia? tak?e w powstaniu "Heroes" (1977) i "Scary Monsters" (1980) Davida Sowiego, "1" (1977), "11" (1978) i "III" (1980) Petera Gabriela, "Along The Red Ledge" (1978) duetu Hall & Oates, "Parallel Lines" (1978) Blondie i "Fear Of Music" (1979) Talking Heads.



Pierwszy solowy longplay Frippa -"Exposure" - ukaza? si? dopiero w kwietniu 1979 roku. Gitarzysta pozyska? do nagra? takich muzyków, jak Daryl Hall (wedle pierwotnego zamys?u mia? on ?piewa? we wszystkich utworach, ale ?e nie uzyska? zgody macierzystej wytwórni RCA, za?piewa? tylko w dwóch), Phil Collins, Peter Hammill, Peter Gabriel i Tony Levin; wykorzysta? wypowiedzi swoich duchowych mistrzów: Bennetta i Shivapuri Baby; dwukrotnie ("Breathless", "Disengage") niemal bezpo?rednio odwo?a? si? do stylistyki King Crimson - lecz najwa?niejsze okaza?o si? co? innego. Oto Fripp rozwin?? i w pe?nej krasie pokaza? swa technik? frippertronics - polegaj?c? na sprz??eniu gitary z dwoma magnetofonami po??czonymi ze sob? p?tl? ta?my. Jednak frippertronics zdecydowanie bardziej cieszy?a samego twórc? ni? publiczno??, tote? "Exposure" z trudem wszed? na brytyjskie listy przebojów, a nast?pne albumy eksponuj?ce t? technik? nie zdoby?y praktycznie ?adnego rozg?osu...



Pe?niejsz? próbk? frippertronics przyniós? wydany równo rok po "Exposure" longplay "God Save The Queen - Under Heavy Manners", nagrany przez Roberta m.in. z Davidem Byrnem, wokalist? Talking Heads. Zreszt? prze?om lat 70. i 80. to okres najwi?kszej fascynacji lidera by?ego King Crimson opracowan? przez niego technika. Bo Fripp nie tylko nagrywa?. Tak?e (od wrze?nia 1978 r. do lutego 1981 r.) koncertowa?. W zachodnioeuropejskich i pó?nocnoameryka?skich kinach, restauracjach, sklepach p?ytowych, supermarketach, klubach - po prostu gdzie si? da?o. Musia? szuka? s?uchaczy, bo ci nie chcieli szuka? jego...



Kolejny - ju? w pe?ni "frippertronikowy" album gitarzysty, "Let The Power Fall - An Album Of Frippertronics" - ukaza? si? w roku 1981 r. Kolejny, a zarazem ostatni (do 1995 r.), bowiem uwag? Roberta ju? od miesi?cy zaprz?ta? inny projekt - wykonuj?cy wy??cznie muzyk? instrumentaln? zespó? o starej nazwie... The League Of Gentlemen. Przy czym ta muzyka mia?a niedwuznacznie nowofalowe korzenie... W sk?ad The League Of Gentlemen, obok Frippa, weszli keyboardzista Barry Andrews, basistka Sara Lee i perkusista Johnny Toobad, wkrótce zast?piony przez Kevina Wilkinsona. W roku 1980 grupa da?a w Europie Zachodniej i Ameryce Pó?nocnej przesz?o siedemdziesi?t koncertów (po?egnalny odby? si? 29 listopada w Londynie), a w roku 1981 opublikowa?a swój jedyny longplay zatytu?owany po prostu "The League Of Gentlemen".



The League Of Gentlemen nie by? jedynym projektem odci?gaj?cym Frippa od frippertronics. Ten drugi projekt pierwotnie mia? nazywa? si? Discipline - jak nowo przez niego za?o?ony zespó?. Ostatecznie zatytu?owany zosta?... King Crimson - jak zespó? stary, lecz doskonale pami?tany przez fanów. Robert swój ruch t?umaczy? tym, i? po prostu dojrza? do powrotu do starej nazwy.



Jednak tak naprawd? stara by?a tylko nazwa i perkusista - wierny Bill Bruford. Dope?niaj?cy sk?ad ?piewaj?cy gitarzysta Adrian Belew i basista Tony Levin wyd?u?yli list? muzyków, jacy przewin?li si? przez King Crimson (warto zwróci? uwag?, i? Belew by? w ca?ej historii KC pierwszym gitarzyst?, u boku Frippa). Równie? nowa by?a muzyka - wyj?wszy uzupe?niaj?ce program wyst?pów "Larks´ Tongues In Aspic, Part Two" i "Red".



Pierwsze koncerty - jeszcze nie pod szyldem King Crimson, tylko Discipline - kwartet da? w kwietniu (pocz?tek - 30. w Bath) i maju (koniec - 16. w Brukseli) 1981 roku. Potem muzycy weszli do studia. Owoce ich pracy s?uchacze poznali we wrze?niu 1981 r., kiedy to dyskografia Karmazynowego Króla powi?kszy?a si? o album "Discipline" (wydany, tak jak i nast?pne, ju? nie przez Island, lecz przez EG Records).



Owoce nie wszystkim smakowa?y... Zw?aszcza tym, którzy na mocy powrotu do starej nazwy spodziewali si? podró?y sentymentalnej, dawnego przepychu aran?acyjnego i formalnego. Tymczasem Fripp i spó?ka (spo?ród partnerów lidera du?? rol? odegra? zw?aszcza Belew w swoich trzech wcieleniach - wokalisty, gitarzysty i autora tekstów) zaproponowali muzyk? co prawda po dawnemu maj?ca jazzowe odniesienia i niemal po dawnemu skomplikowan?, ale odbijaj?c? te? nowe pr?dy, jakie pojawi?y si? w okresie nieistnienia King Crimson. Chodzi o wp?ywy Talking Heads (mimo wszystko zrozumia?e zwa?ywszy na przesz?o?? Belewa), chodzi - nawet! - o wp?ywy punkowe. Chodzi te? o swoisty z tej muzyki - a i z g?osu Belewa - emanuj?cy ch?ód. Nawet wykorzystuj?cy afryka?skie rytmy "Thela Hun Ginjeet" niewiele podnosi? temperatur? ca?o?ci...



"Thela Hun Ginjeet" to najbardziej namacalny dowód jednocze?nie poszerzenia si? i zmiany stylistyki King Crimson. To tak?e jeden z dwóch wyra?nie wyró?niaj?cych si? fragmentów "Discipline". Ten drugi fragment - pi?kna, jakby oniryczna ballada "Matte Kudasai" - razem z "Elephant Talk" w pa?dzierniku zosta? wydany na singlu, który jednak?e nie zdoby? popularno?ci. Natomiast album znajdowa? nabywców, w Wielkiej Brytanii dochodz?c do 41. miejsca, w USA - tylko o cztery lokaty ni?ej.



Miesi?c po wydaniu "Discipline" zespó? ruszy? na zachodnioeuropejskie tournée, które zacz??o si? 5 pa?dziernika w Bath, a sko?czy?o dwa tygodnie pó?niej w Madrycie.



To by? pracowity okres w karierze Frippa. W roku nast?pnym - 1982 - wyda? "I Advance Masked", pierwsza z dwóch p?yt nagranych z Andym Summersem (duet ten powsta? z inicjatywy gitarzysty The Police). Wkrótce pojawi? si? te? longplay znów podpisany nazw? King Crimson. Nazywa? si? "Beat", a sprzedawano go od kwietnia.



Sprzeda? "Beat" pocz?tkowo by?a porównywalna ze sprzeda?? poprzedniej p?yty (w Wielkiej Brytanii miejsce 39., po drugiej stronie oceanu - 52.). Jednak wkrótce zainteresowanie publiczno?ci now? muzyk? Karmazynowego Króla os?ab?o. W postaci "Beat" oferowano jej niemal wiern? kopi? "Discipline". Tak, po raz pierwszy w swej d?ugiej karierze Crimson przedstawi? album nic lub niewiele ró?ni?cy si? od poprzedniego! A je?li ró?ni? si?, to - zgodnie z tytu?em - jeszcze wi?kszym zrytmizowaniem utworów, wykorzystaniem techniki frippertronics, a przede wszystkim brakiem pere?ek na miar? "Matte Kudesai" i "Thela Hun Ginjeet". Nic wi?c dziwnego, ?e singel z "Heartbeat" i fragmentami "Requiem" nie trafi? na listy przebojów.



"Beat" doczeka? si? bardzo intensywnej promocji koncertowej. W lutym i marcu Fripp, Belew, Bruford i Levin dali jedena?cie wyst?pów w Stanach. Nast?pna - licz?ca trzyna?cie "przystanków" - tura ameryka?ska przypad?a na lato. Jeszcze w sierpniu muzycy powrócili do Europy, gdzie zagrali dziewi?? raty (m.in. 27 sierpnia we francuskim mie?cie Frejus, który to koncert wydano na wideokasecie "The Noise - Frejus 1982"), ko?cz?c tras? 12 wrze?nia w Londynie.



W roku 1983 Fripp i jego partnerzy milczeli. Przygotowywali album "Three Of A Perfect Pair" - jak si? okaza?o zamykaj?cy "kolorow? trylogi?" (tak od utrzymanych w jednolitym kolorze ok?adek poszczególnych p?yt nazwali j? fani), a tym samym drugi etap w karierze King Crimson. "Three Of A Perfect Pair" znalaz? si? w sklepach w marcu 1984 roku.



Niestety, jedyn? naprawd? znacz?c? cz??ci? tej trylogii pozosta?a jej cz??? pierwsza. Bo "Three Of A Perfect Pair" znów nie wzbogaci? portretu grupy. Zaciekawia?o jedynie... pogrupowanie wype?niaj?cych album utworów w kontrastuj?ce ze sob? zbiory ?atwiejszych do zaakceptowania i trudniejszych w odbiorze - efekt kompromisu mi?dzy dbaj?cym o komunikatywno?? przekazu Belewem i innowatorem Frippem. W?ród tych pierwszych piosenek znalaz?y si? wydane (w lutym 1984 r.) na pilotuj?cym album singlu "Sleepless" i "Nuages" (i to wydane tak?e w zremiksowanych, tanecznych wersjach!); w?ród pozosta?ych - trzecia, najs?absza (mimo intryguj?cej partii Frippa) cz??? "Larks´ Tongues In Aspic".



W sumie zestaw "Discipline", "Beat" i "Three Of A Perfect Pair" pokaza?, i? nowy King Crimson jednocze?nie umiej?tnie zasymilowa? nowe pr?dy i zachowa? oryginalno??, lecz z jego muzyki i tekstów - niepocieszenie dla starych fanów - znikn??y bogactwo nie tylko rytmiczne, frapuj?ca (frippuj?ca?) zagadkowo??, niesamowita aura i mistyczny romantyzm.



Starzy fani tracili zainteresowanie Crimson, lecz zespó? zyskiwa? nowych. W sumie ilo?? osób ?ledz?cych jego poczynania ustabilizowa?a si?. ?wiadczy?y o tym wyniki sprzeda?y "Three Of A Perfect Pair" - niewiele ró?ni?ce si? od sprzeda?y dwóch poprzednich albumów. Ostatnia cz??? "kolorowej trylogii" na listach brytyjskich zaw?drowa?a do 30. miejsca, na ameryka?skich za? - do 58.



28 kwietnia 1984 roku koncertem w Tokio, Crimson otworzy? swe pierwsze w historii tournée po Japonii, gdzie zawsze cieszy? si? du?ym uznaniem. Owa pierwsza japo?ska trasa (fragmenty nast?pnych tokijskich koncertów 29 i 30 kwietnia ukaza?y si? na kasecie wideo "Three Of A Perfect Pair - Live In Japan") - która potrwa?a do 11 maja (Nagoja) - by?a zarazem cz??ci? ostatniej trasy w drugim okresie istnienia zespo?u. Crimson w czerwcu i lipcu przejecha? jeszcze przez USA i Kanad? (po raz ostatni wyst?puj?c 11 lipca w Montrealu) - i znów zosta? rozwi?zany przez swego lidera...



Korzystaj?c z wolnego czasu Robert Fripp od?wie?y? znajomo?? z Summersem (longplay "Bewitched" z 1984 r.), a potem w Stanach Zjednoczonych za?o?y? uznane przez siebie za dzie?o ?ycia Guitar Craft - swoist? szko?? gry na gitarze akustycznej (dzia?aj?c? pod egid? Ameryka?skiego Stowarzyszenia Sta?ej Edukacji). Z uczniami tej szko?y nagra? trzy albumy firmowane przez Robert Fripp And The League Of Crafty Guitarists - "Live!" (1986), "The Lady Or The Tiger?" (1986) i "Show Of Hands" (1991). Dziwne albumy, nu??ce, zawieraj?ce do?? ascetyczn? muzyk? gitarow?. Albumy wy??cznie dla zwolenników, a mo?e nawet maniaków Frippa i gitary, gitary i Frippa... Ale te? sam mistrz i nauczyciel straci? jakiekolwiek komercyjne ambicje, wspomniane p?yty traktuj?c g?ównie jako reklamówki Guitar Craft.



"The Lady Or The Tiger?" obok Frippa i The League Of Crafty Guitarists firmowa?a tak?e ekscentryczna Toyah Willcox - aktorka, a przede wszystkim nowofalowa wokalistka. W ?yciu prywatnym - od 16.05.1986 r. ?ona lidera by?ego King Crimson.



Na prze?omie 1986 i 1987 roku Frippowi zaproponowano przygotowanie muzyki do filmu, którego scenariusz mia? zosta? oparty na ksi??ce Williama Gibsona "Neuromancer". Gitarzysta podj?? wtedy kolejn? prób? wskrzeszenia Karmazynowego Króla (i skomponowa? nawet temat "Larks´ Tongues In Aspic, Part Four"), któr? wkrótce zarzuci?, gdy wiadomym si? sta?o, ?e plany dotycz?ce filmu nie doczekaj? si? realizacji. Wiosn? 1988 r. ma??e?stwo Frippów za?o?y?o z basist? Treyem Gunnem (ur. w 1961 r. w Eugene w stanie Oregon, uczniem Guitar Craft) i perkusist? Paulem Beavisem zespó? o nazwie Fripp Fripp przemianowany wkrótce na Sunday All Over The World, który w maju roku 1991 wyda? sw? jedyn? p?yt? "Kneeling At The Shrine". Mutacj? Sunday All Over The World okaza?a si? grupa A Kiss Of ReaIity, w której co prawda zabrak?o Frippa, ale znalaz?a si? Toyah wspierana przez studentów ze szko?y m??a. Kiss Of Reality wyst?pili w Warszawie w klubie Fugazi 26 czerwca 1992 roku.



Co prawda w 1984 r. Fripp rozwi?za? King Crimson po raz drugi, ale nigdy nie wyklucza? powrotu na scen? swego najs?ynniejszego zespo?u. I mia? bezpo?redni udzia? w przygotowaniu wielu sk?adankowych wydawnictw z "karmazynow?" muzyk?, jakie w latach 1986 - 1992 znalaz?y si? na rynku. Pierwsze z nich - pochodz?cy z 1986 roku zbiór "The Compact King Crimson" - jest najmniej ciekawe, bowiem nie zawiera decyduj?cych o warto?ci tego rodzaju albumów utworów dot?d nie wydanych lub trudno osi?galnych. "The Compact King Crimson" to jedynie wybór najlepszych utworów grupy z lat 80., uzupe?niony klasycznymi fragmentami "In The Court Of The Crimson King". Nie zabrak?o natomiast rarytasów ("Get Thy Bearings", "Mars", "Asbury Park", "Cadence And Cascade" w interpretacji Belewa) w o pi?? lat m?odszym czterop?ytowym zestawie "The Essential King Crimson - Frame By Frame". Szkoda jedynie, ?e Fripp surowo potraktowa? kilka klasycznych utworów w rodzaju "Starless" czy "Lizard", przedstawiaj?c je we fragmentach... Ale jeszcze dalej poszed? na wydanej w tym samym 1991 roku sk?adance "The Abbreviated King Crimson - Heartbeat", tak przykrajaj?c pi?? flagowych utworów swego zespo?u (m.in. "21st Century Schizoid Man", "The Court Of The Crimson King" i "Heartbeat"), by Crimson kojarzy? si? z zespo?em stricte popowym! Ale na tym nie koniec niespodzianek niesionych przez "The Abbreviated..." - wspomniany zestaw skontrastowany zosta? z innym, tym razem maj?cym eksponowa? tak lubiany przez artyst? d?wi?kowy chaos jego grupy... Czwarta ze sk?adanek - "The Great Deceiver" - to opublikowany w grudniu 1992 r. kolejny czterop?ytowy zestaw, nios?cy na nowo zmiksowane nagrania koncertowe KC z lat 1973-74. Dziwne nagrania. W du?ej cz??ci improwizowane. Czasami te improwizacje - np. "Bartley Brudsford" czy "Daniel Dust" - pe?ni? rol? rozbudowanych wst?pów znanych kompozycji ("Exiles" czy "The Night Watch").


Zestawy "The Essential King Crimson - Frame By Frame" i "The Great Deceiver" zosta?y wyposa?one w imponuj?ce ksi??eczki z mnóstwem informacji o zawartych na p?ytach nagraniach, fragmentami dzienników Frippa, zdj?ciami, a tak?e bardzo bogatym wyborem recenzji. W jednej z nich mo?na by?o przeczyta?: King Crimson to Wagner przepuszczaj?cy Nietzschego przez maszynk? do mi?sa na tle wybuchów bomb w ostatnim dniu rosyjskiej rewolucji...



Oprócz tego gitarzysta tradycyjnie wspomaga? artystów zaprzyja?nionych. Nawet zaprzyja?nionych tak bardzo, jak w?asna ?ona - mowa o albumie "Ophelia´s Shadow" z 1991 r. Jednak szczególne znaczenie mia? udzia? w nagraniu "Gone To Earth" - wydanego w 1986 roku drugiego solowego albumu Davida Sylviana, wokalisty grupy Japan. "Gone To Earth" by? bowiem zapowiedzi? od?o?onej w czasie "równoprawnej" wspó?pracy obu muzyków. Do wspó?pracy owej dosz?o siedem lat pó?niej - by?y gitarzysta King Crimson i wtedy ju? by?y wokalista Japan firmowali wspólnie album "The First Day". P?yta zebra?a nie tylko pochwalne recenzje, ale wesz?a na listy przebojów, i to najwy?ej ze wszystkich p?yt Frippa nagranych bez King Crimson (21. lokata w Wielkiej Brytanii). To, co nie uda?o si? z Giles Giles And Fripp, The League Of Gentlemen, The League Of Crafty Guitarists, Sunday All Over The World, co nie uda?o si? solo, co nie uda?o si? ze znakomito?ciami pokroju Eno i Summersa - uda?o si? w?a?nie z Sylvianem. W ka?dym razie fakt dostania si? Frippa na przyzwoite miejsca list przebojów jest godny podkre?lenia, nawet mimo ?e by?y lider King Crimson o takie miejsca przecie? nie zabiega?.



Duet Fripp-Sylvian jesieni? i zim? 1993 r. promowa? swoj? p?yt? na serii koncertów w Europie. Zapis fragmentów z nich znalaz? si? rok pó?niej na znakomitym i pi?knie wydanym albumie "Damage".



W latach 1992-1994 gitarzysta wykazywa? spor? aktywno?? artystyczn?. Podczas wspólnych z Treyem Gunnem koncertów w World Financial Center w Nowym Jorku (19-20.05.1992 r.) nawi?za? kontakt z cz?onkami interesuj?cej formacji The California Guitar Trio (z?o?onej z jego uczniów z Guitar Craft), co zaowocowa?o wspóln? tras? wszystkich pi?ciu muzyków (Japonia - 11.1992 r., Argentyna - 05. 1993 r., USA i Wielka Brytania - lato 1993 r.), a pó?niej tak?e p?yt? "The Bridge Between" firmowan? przez The Robert Fripp String Quintet. W lutym 1993 r. Fripp nawi?za? te? wspó?prac? z cz?onkami awangardowego duetu The Orb, Krisem "Thrashem" Westonem i Dr Alexem Patersonem oraz ich przyjacielem, Szwajcarem Thomasem Fehlmannem (wielkim fanem solowych eksperymentów lidera King Crimson). Jej rezultatem okaza? si? album z muzyk? pasywn? - "FFWD>>" , firmowany przez tak samo nazwan? formacj?.



W dniach 9-19 czerwca 1994 r. Fripp odby? pierwsze od 11 lat solowe tournée. W czterech miastach Argentyny (Buenos Aires, La Plata, Cordoba i Rosario) przedstawi? efekty swoich ostatnich do?wiadcze? z frippertronics. Fragmenty tych wyst?pów wydano na pocz?tku 1995 r. na p?ycie "1999 Soundscapes - Live In Argentina". Ale chyba nie to by?o najwa?niejszym wydarzeniem w jego ?yciu w tym okresie. Oto okaza?o si? bowiem, ?e pod koniec 1993 r. Fripp po raz trzeci powo?a? do ?ycia King Crimson!



Powo?a? w sk?adzie nie tyle zmienionym, ile rozszerzonym - obok Belewa i Levina gitarzysta zaanga?owa? graj?cego na instrumentach perkusyjnych Jerry´ego Marott? (niegdy? w zespole Gabriela) i znanego ju? z Sunday All Over The World Treya Gunna, tym razem w roli obs?uguj?cego - podobnie jak Levin - nowy i niesamowity instrument o nazwie stick (rodzaj gitary basowej). Ale ten sk?ad nie pozostawi? po sobie ?adnego ?ladu. Dopiero gdy wiosn? 1994 r. Marott? wymieni? Pat Mastelotto, a przede wszystkim gdy do??czy? Bill Bruford - Fripp zdecydowa? si? na nagrania. Mia?y one miejsce w maju, jednak publiczno?ci udost?pniono je dopiero w listopadzie, na albumie zatytu?owanym "VROOOM". Albumie, a raczej minialbumie - utwory trwaj? bowiem w sumie ledwie pó? godziny.


"VROOOM" - mo?na powiedzie? - zaczyna si? w tym miejscu, w którym sko?czy?a si? "kolorowa trylogia". "VROOOM" to kontynuacja poszukiwa? Crimson w latach 80. Ale przecie? nie tylko. Muzycy zamkn?li bowiem p?yt? "tradycyjn?", lecz jak?e pi?kna ballad? "One Time", je?li nawet ust?puj?c? "The Court Of The Crimson King", "Starless" czy nawet "Matte Kudesai", to ust?puj?c? niewiele. "One Time" by? jakie obiecuj?c? zapowiedzi? prawdziwego wznowienia dzia?alno?ci przez Karmazynowego Króla. Kolejnej, tym razem "pe?nowymiarowej", p?yty d?ugograj?cej - zatytu?owanej "Thrak" i wydanej 3 kwietnia 1995 roku. No i kolejnego tournée, na które wybrali si? wszyscy muzycy odpowiedzialni za "VROOOM" i "Thrak".

koniec cytatu.

swietna muzyka, swietni muzycy... 21 cos tam cos tam... :lol: poleca !

kropka

_________________
... jestem tylko na chwilke...


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 24 mar 2005, o 01:22 
Offline
Pocz?tkuj?cy
Pocz?tkuj?cy
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 2 mar 2005, o 03:39
Posty: 10
Lokalizacja: radom (g2)
Pragne przedstawic kapele która moim zndaniem stworzy?a nowy gatunek w muzyce rock-owej. Gatunek zniszczony jednak przez komercje.

korn


materia?y pobrane z www.korn.fan.pl



Jonathan "Hiv" Davis : wokal
Reginald "Fieldy" Arvizu: bass
David Silveria : perkusja
James "Munky" Shaffer : gitara
Brian "Head" Welch : gitara

Bakersfield, to pó?milionowe miasto w Kalifornii po?o?one w sercu rolniczej cz??ci. Muzyczna rewolucja mo?e zrodzi? si? w najdziwniejszych miejscach. Athens w stanie Georgia. Aberdeen w Washingtonie. Czy chocia?by Bakersfield w Kalifornii.

Zgadza si? - Bakersfield to ponure, ma?o przyjazne miasto po?o?one na zachód od Doliny ?mierci, idealnie pasowa?oby do którego? filmu Davida Lyncha. Gdyby chocia? tylko dzia?o si? tam co? ciekawego A tak Fieldy Arvizu sp?dzi? wi?ksz? cz??? okresu dojrzewania snuj?c si? po zaniedbanych polach, popijaj?c piwo i przygl?daj?c si? bójkom swoich rówie?ników. Dlatego razem z przyjació?mi postanowi? uzewn?trzni? swoje ?ale i frustracje gr? na instrumentach.

Od tej chwili muzyka rockowa przesta?a by? ju? taka sama.

I tak Fieldy, James Munky Shaffer, David Silveria, Brian Head Welch i jako ostatni, maj?cy za sob? niezbyt chlubn? przesz?o?? asystent koronera, Jonathan Davis porzucili Bakersfield na rzecz Los Angeles, gdzie wkrótce dali o sobie us?ysze? jako zespó? KORN. Nie bez znaczenia by?y podobne inspiracje, jakie ich ??czy?y - agresywny miejski hip-hop i ci??ki, oparty na riffach death metal. Ale d?wi?ki, jakie zacz??y rodzi? si? w Huntington Beach, które to miejsce grupa obra?a za swoj? sal? prób, ju? wkrótce okaza?y si? zaskakuj?cym muzycznym precedensem, który zaowocowa? ca?? rzesz? imitatorów, usilnie staraj?cych si? brzmie? jak oni - jak KORN.

Dwa lata tras koncertowych zaowocowa?y podpisaniem kontraktu z wytwórni? Immortal i wydaniem dzi? ju? niemal klasycznego albumu Korn. P?yta rozpoczyna?a si? proroczym, upiornym wyzwaniem "Are you ready (jeste?cie gotowi) ?" i zaraz potem nast?powa?o najci??sze, nie spotykane jeszcze w muzyce rockowej uderzenie - stworzone dzi?ki spó?ce Shaffer / Welch, specjalnie ni?ej stroj?cej swoje i tak nisko brzmi?ce 7 strunowe gitary i maj?cej gdzie? obowi?zuj?ce dot?d muzyczne konwenanse. Metalowy ?oskot udziwnia? jeszcze bass Fieldy'ego i perkusja Silverii, dodaj?cych charakterystyczne dla filmów porno rytmy funk i hip-hopu, ale w tym wypadku czyni?cych ca?o?? tylko bardziej drapie?n? i agresywn?. Jednak podstaw? ka?dego utworu by?y wplecione w ca?y g?szcz d?wi?ków melodie, czyni?ce KORN najbardziej pomys?owym i najci??szym zarazem debiutem od czasów Black Sabbath. Ale Davis nie zamierza? ?piewa? o diab?ach czy wied?mach, w teksach utworów próbowa? upora? si? z prawdziwymi demonami swojego ?ycia - "Faget", "Shoots and Ladders" by?y wspomnieniem jego przera?aj?cego dzieci?stwa, a zamykaj?cy album wstrz?saj?cy "Daddy" ko?czy si? autentycznym p?aczem wokalisty.

"Jeste?cie gotowi?" Có?, komercyjne stacje radiowe na pewno nie by?y na KORNa gotowe. Podobnie jak MTV. Na razie...

Tak wi?c grupa zdecydowa?a si? dotrze? ze swoimi wstrz?saj?cymi wyst?pami tam, gdzie mia?a najwi?ksze szanse zosta? zauwa?ona - m.in. na s?ynny Ozzfest. Unikalne brzmienie KORNa wi?kszo?? z dzieciaków s?ysza?a po raz pierwszy, ale cz??? z nich od razu znalaz?a w ponurych tekstach Davisa odbicie swoich w?asnych prze?y?. Po prostu nikt wcze?niej nie gra? tak, jak KORN.

W nied?ugim czasie grupie uda?o si? zabra? wokó? siebie tak pot??n? grup? fanów, ?e ich drugi, zatytu?owany z brutaln? przewrotno?ci? "Life Is Peachy" z miejsca sta? si? Platynow? P?yt?. Tym razem gotowa na przyj?cie KORNa by?a chocia? prasa: "Perwersi, psychopaci i paranoicy" grzmia?a Chicago Tribune, "Pomys?owo rozkr?cane osobiste piek?o" - donosi? o wyst?pach grupy Cleveland's Plain Dealer.

I cho? gdy "Peachy" s?u?y? bardziej umocnieniu brzmienia znanego ju? z albumu debiutanckiego, ni? wprowadzeniu jaki? nowo?ci stylistycznych, ?wiat pozna? grup? z innej, raczej zaskakuj?cej strony - z poczucia humoru. Odegrany na dudach cover War "Lowrider" by? tylko jednym z takich przyk?adów, podobnie jak wype?niony ca?ym alfabetem przekle?stw kawa?ek "K@#%!", cho? ten akurat spotka? si? z czynnym protestem z strony krytyków czy tzw. samozwa?czych stró?ów moralno?ci. Dosz?o nawet do tego, ?e w Zeeland (stan Michigan) dyrektor szko?y zakaza? wst?pu do szko?y uczniowi nosz?cemu koszulk? z napisem "Korn", okre?laj?c grup? za gorsz?c?, wulgarn? i obsceniczn?. Dopiero kiedy zespó? zorganizowa? kampani? na rzecz przywrócenia swojego fana w prawach ucznia, ca?a rzecz zako?czy?a si? pomy?lnie. Ale ten epizod znaczy? wi?cej ni? mo?na to sobie wyobrazi? - pokaza? jak bardzo KORN potrafi postawi? si? za swoimi fanami.

Lata sp?dzone w kolejnych trasach zaowocowa?y tym, ?e nast?pny, wydany w 1998 roku album "Follow The Leader" od razu trafi? na szczyt Listy 200 Najlepiej Sprzedaj?cych si? P?yt wg tygodnika Billboard. Pochodzi?y z niego dwa - nie bójmy si? tego powiedzie? - przeboje "Got The Life" i "Freak On A Leash" ale i kilka klasyków rap-metalu ("Children Of The KORN" z go?cinnym udzia?em rapera Ice Cube, czy "All In The Family" z Fredem Durstem) - jedne z najmocniejszych kawa?ków grupy, nawet dzisiaj b?d?ce niedo?cignionym wzorem dla wielu ci??kich kapel.

P?yt? zachwycali si? wszyscy. Magazyn Rolling Stone okre?li? nawet "Follow The Leader" jednym z najlepszych alternatywnych albumów lat 90., pisz?c, ?e muzycy KORNa swoje obrzydzenie ?wiatem potrafi? jak na ironi? sprzeda? ca?emu krajowi. A na to czeka?a w?a?nie m?oda generacja, wyra?aj?c je dotychczas pod postaci? buntu i przemocy.

Ale "Follow The Leader" pokaza? KORN z jeszcze innej, nieznanej strony.

Kiedy 14-letni ch?opak cierpi?cy na nieuleczalnego raka jelita przez fundacj? Make-A-Wish poprosi? chocia? o par? chwil spotkania z zespo?em, muzycy bez wahania zgodzili si? spe?ni? jego ?yczenie. Nie kryj?c przej?cia spotkali si? z chorym, a planowana pocz?tkowo na kilka minut wizyta przed?u?y?a si? do kilku dni i zaowocowa?a kolejnym wstrz?saj?cym utworem - "Justin".

Zwi?zek z fanami podkre?li?a kolejna akcja specjalna, polegaj?ca na cotygodniowych transmisjach internetowych ze studia, w którym KORN pracowali nad nowym albumem. Nadawane po godzinach lekcyjnych relacje pozwala?y fanom na bie??co ?ledzi? post?p w nagrywaniu albumu, bra? udzia? w czatach z cz?onkami zespo?u, czy wreszcie pozna? wielu specjalnych go?ci pojawiaj?cych si? na p?ycie - 311, The Deftones i Limp Bizkit, ale i gwiazdy porno - Rona Jeremy czy Randi Rage.

Innym ciekawym ruchem promocyjnym by?a akcja 'KORN Kampaign "98" przypominaj?ca polityczne wiece trasa po Ameryce, z towarzysz?cymi jej 'konferencjami' dla fanów. Tak?e KORN wysun?? propozycj? zorganizowania heavy-rockowo-rappowej trasy

Family Values Tour, która trwaj?c przez kilka miesi?cy 1998 roku zgromadzi?a takie gwiazdy, jak Ice Cube, Limp Bizkit czy Rammstein i okaza?a si? jedn? z najpopularniejszych tras koncertowych roku 1998. Sk?adanka utworów live z Family Values Tour '98 ju? nast?pnego lata pokry?a si? Z?otem. Wtedy te? zespó? wyst?pi? z i?cie wybuchowym show na Woodstock99.

W mi?dzy czasie powsta?a w?asna wytwórnia p?ytowa KORNa - Elementree. Pierwszy zespó?, jaki si? z ni? podpisa? - Orgy - okaza? si? strza?em w dziesi?tk? i ju? par? miesi?cy po wydaniu ich debiut 'Candyass' okaza? si? Platynow? P?yt?.

Podczas pracy nad nast?pc? "Follow The Leader" okaza?o si?, ?e prawie ka?dy szanuj?cy si? heavymetalowy band gra w tych czasach na specjalnie ni?ej strojonych 7 strunowych gitarach (jeszcze przed KORNem by?o czym? w ogóle niespotykanym), co -o ironio!- znacznie os?abia?o pozycj? wynalazców takiego stylu gry. Co gorsza, bardzo dawa?o si? odczu? przesycenie w mediach gatunkiem 'rap-metal', który regularnie obecny by? ju? nawet na najbardziej populistycznych listach przebojów. Muzycy KORNa zdawali sobie spraw?, ?e kolejny "Leader" czy "Peachy" - mimo ?e tak bardzo oczekiwany przez fanów, nawet najlepszy - nie ma ju? racji bytu. Nadszed? czas na znalezienie si? w innej stylistyce i oderwanie od korzeni - co w przypadku zespo?u o tak wypracowanym brzmieniu wi?za?o si? z nie lada ryzykiem. I jak pokaza?a historia - ryzyko op?aci?o si? jak nigdy dot?d!

"Ju? kiedy pisali?my piosenki na t? p?yt? wiedzieli?my, ?e musimy dokona? czego? naprawd? prze?omowego" powiedzia? w jednym z wywiadów Munky. "Posun?? si? naprzód, pokona? granice i wykreowa? brzmienie najbardziej pasuj?ce do nas w danej chwili".

Kolejnym uk?onem w stron? swojej publiczno?ci by? konkurs na ok?adk? nowej p?yty. Wy?oniona spo?ród ca?ego mnóstwa prac grafika jednego z fanów sta?a si? oficjaln? ok?adk? nowego albumu. Pozostali uczestnicy ?cis?ego fina?u otrzymali limitowane edycje p?yt ze swoimi w?asnymi ok?adkami!

Od strony muzycznej "Issues" okaza? si? najlepszym od czasów debiutu albumem KORNa. Co wi?cej, wielu uwa?a, ?e si?? swoich kompozycji pokonuje nawet i ten kr??ek! Op?aci?y si? wszystkie zmiany, ca?e ryzyko zwi?zane z poszukiwaniem nowej to?samo?ci - po raz drugi w karierze p?yta w pierwszym tygodniu sprzeda?y trafi?a na 1 miejsce listy Billboardu. I po raz kolejny zespó? podbi? listy przebojów nowym singlem "Falling Away From Me". Czterokrotna Platyna by?a kolejnym sukcesem na koncie zespo?u, podobnie jak rozpocz?ta w Apollo Theater w ?wi?to Halloween '99 trasa koncertowa.

I skoro "Issues" okaza?a si? by? artystycznym, krytycznym i komercyjnym triumfem dla zespo?u, w szczytowym momencie swojej kariery, w jaki sposób KORN odpowiedzia? na wszechobecne ci?nienie zwi?zane z powodzeniem wszystkiego, co nagraj? potem?

Nagrywaj?c jeszcze lepszy album: "Untouchables". U?ywaj?c samplera w nietypowym 24-BITowym tempie (dwa razy szybszym ni? normalnie spotykanym) razem z producentem Michaelem Beinhornem stworzyli niezwyk?e obrazy d?wi?kowe. Niewyobra?alnie ci??ki, bezkompromisowo introspekcyjny i zaskakuj?co unikalny album "Untouchables" wynosi KORNa na ca?kiem nowy poziom artystyczny.

Ale czego tak naprawd? mo?emy si? spodziewa?? Wszystkiego, co mog?o powsta? w wyniku pasjonuj?cych poszukiwa? po?ród tego, co by?o, i czego w muzyce rockowej jeszcze nikt nie s?ysza?. W ko?cu to przecie? KORN !!!

_________________
wife and dog missing
reward for dog


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 3 kwi 2005, o 17:17 
Offline
Posteczkowy Potfur ;)
Posteczkowy Potfur ;)
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 27 gru 2003, o 22:21
Posty: 5301
Lokalizacja: Radomston
Fisz - Bartek Waglewski
jfk na www.tworzywo.mps.org.pl/muzyka/fisz.html tak o nim napisał(a):
Fisz urodzi? si? 19 marca 1978 roku. Naprawd? nazywa si? Bartek. Pochodzi z umuzykalnionej rodziny. Jego ojciec, Wojtek Waglewski jest gitarzyst? rockowej grupy Voo Voo. I to w?a?nie ojciec podsun?? w m?odo?ci swojemu synkowi album Beastie Boys "Licensed To Ill" - tak si? wszystko dla Fisza zacz??o...

Zanim jednak nadesz?a "mi?o??" do hiphopu, ju? we wczesnych latach nastoletnich, dwaj m?odzi bracia Waglewscy - Bartek i Potr za?o?yli zespó? hardcore'owy. Jaki? czas pó?niej znów wspólnie z m?odszym o dwa lata bratem (Piotrek dzi? znany jako DJ M.A.D.) zacz?li próbowa? tworzy? w?asny rap. Lepili bity na komputerze, który by? ich g?ównym narz?dziem pracy. Wraz z Inespe - koleg? ze szko?y i rówie?nikiem Piotra - za?o?yli trio RHX Sk?ad. W 1999 roku nak??dem Asfalt Records wydali "Opowie?ci z podwórkowej ?awki", ze szlagierowym "Zna? dok?adnie swe korzenie", album ca?kiem pozytywnie przyj?ty. Ujawni?y si? wielkie talenty siedemnastoletniego wówczas Inespe oraz cztery lata starszego Fisza. Odpowiedzialny za podk?ady DJ M.A.D. równie? nie zawiód?. Fisz, wówczas prawie w ogóle nie znany MC pokaza? si? z dobrej strony w mi?dzy innymi takich utworach jak "Z?ote ziele", "Nasta?y ci??kie dni". Wyró?nia? si? bardzo charakterystycznym g?osem. Nikt jednak wtedy nie przypuszcza?, ?e s? to pocz?tki jednej z najwybitniejszych postaci polskiej sceny hiphopowej...

Nadszed? 2000 rok. Pod koniec czerwca wychodzi ju? od dawna zapowiadany album Fisza "Polepione D?wi?ki". Album, który w polskim hiphopie wyznaczy? nowe kierunki. Fisz jako jeden z pierwszych w Polsce zacz?? tworzy? rap pozytywny. Wzorowa? si? na swoim idolu - Mos Defie. Za podk?ady znowu wzi?? si? DJ M.A.D. - brat i jedyny producent, któremu Fisz w stuprocentach ufa. Warto doda? co? o czym wielu ludzi nie pami?ta - p?yty Fisza to w równiej mierze praca Dj M.A.D. Absolutn? per?? "Polepionych" jest liryka. Brak tu opowie?ci osiedlowych akcjach, melan?ach, czy marihuanie (cho? s?uchaj?c RHX-u mo?na doj?? do ró?nych wniosków przy "Z?otym Zielu";). W tekstach, Fisz przedstawia swoje obserwacje w sposób niesamowicie szczery i niebanalny. Mówi o tym, jak wa?ne s? prawdziwe uczucia ("Drewno"), opowiada co si? dzieje w naszych nocnych klubach ("Czerwona sukienka"), ukazuje jakie przewa?nie s? teraz relacje mi?dzyludzkie ("Bla Bla Bla"). Nie brakuje mu autoironii ("Polepiony"), czego wyra?nie brakuje u wielu polskich MC...
"Polepione D?wi?ki" ?wietnie zosta?y zrecenzowane, a Fisza zaliczono do czo?ówki polskich MC. Styl Fisza jednak nie zosta? przez wszystkich fanów hiphopu dobrze przyj?ty, zw?aszcza w?ród osób nie uznaj?cych pozytywu w rapie.
Ale jak sam Fisz mówi: "hip hop to nie tylko blanty i podwórkowa ?awka". Jako pierwszy zacz?? wprowadza? w hiphopowych teksty g??boko emocjonalne, refleksyjne, intelektualne, a przede wszystkim bardzo oryginalne.
Na "Polepionych D?wi?kach" Fisz nie poprzesta?. Jeszcze w 2000 roku nagra? z Grammatikiem znakomity utwór "Pami?tam", na ich drugi album - "?wiat?a Miasta" (obie strony s? zaprzyja?nione, czego potwierdzeniem jest teledysk Grammatika "Friko", na którym Noon, producent tej grupy, ubrany jest w czarn? koszulk? z napisem Fisz) . Pragn?? pono? nagra? kawa?ek z niestety nie?yj?cym ju? Magikiem (Paktofonika, wcze?niej Kaliber 44). Ponadto ju? w 2001 roku pojawi? si? go?cinnie na albumie DJ 600V ("Wkurwione Bity" - utwór "Spadam), O$ki ("Kompilacja 2" w utworze nawi?zuj?cym do Martin L. King'a "Mia?em sen") i na solowym wydaniu kolegi z RHX Sk?ad - Inespe ("Ocean szarych bloków" - utwór "Raz bli?ej, raz dalej"). Wyst?puje równie? go?cinnie na p?ycie zespo?u Mu?ka Staszczyka - T.Love - "Model 01". A ju? w 2002 roku pojawi? si? w rockowo-jazzowym kawa?ku grupy ojca, Voo Voo - "Poziomy piony".

24 wrze?nia 2001 ukaza? si? drugi, wed?ug krytyki jeszcze lepszy album Fisza - "Na Wylot", na którym jego muzyka coraz bardziej odchodzi od hiphopu w stron? soulu i jazzu. Z perspektywy czasu mo?na zaobserwowa?, ?e nie ka?dy do muzyki z "Na Wylot" si? zdo?a? przekona?, kwestia gustu... P?yta bardzo ?ywa, wzbogacona instrumentalnie. Na singlu "Tajemnica" us?ysze? mo?na partie smyczkowe. W utworze "Dworzec" Fisz gra nawet na gitarze wraz ze swoim ojcem Wojciechem Waglewskim. Teksty s? o wiele bardziej skomplikowane, nie mówi? ju? o zdarzeniach z ulicy, pubu, nie s? ju? to socjologiczne spostrze?enia. Liryka skupiaj? si? na mi?o?ci, egzystencji. Du?o metafor - cz?sto elastycznych do zinterpretowania. Album "Na Wylot" - o znacznie dojrzalszy muzycznie i lirycznie od debiutanckich "Polepionych D?wi?ków".
Ponad rok pó?niej ukazuje si? "F3"... Niby trzeci album Fisza, ale firmowany ju? jest jako projekt Fisz Emade jako Tworzywo Sztuczne. Do wspó?pracy zaproszono wielu muzyków (kogo?), przez co muzyka zyska?a zupe?nie innego blasku... Mieszanka jazzu, hiphopu, triphopu, popu, funku, muzyki etnicznej, rytmów afryka?skich, raga z niespotykanie oryginalnym wokalem - niemo?liwa do sklasyfikowania... Liryka bardziej depresyjna i osobista, kr??y wokó? wewn?trznych refleksji nad relacjami mi?dzyludzkimi, cz?sto porusza 'toksyczn? stron? mi?o?ci'...

Fisz na codzie? spokojny, nie?mia?y, cz?owiek studiowa? na Europejskiej Akademii Sztuk. Zajmuje si? malarstwem. Zaczynaj?c od akwareli, teraz najcz??ciej maluje na p?ótnie (zaj?? si? tym o wiele wcze?niej, ni? hip-hopem). Jego obrazy (wzorowane na kulturach afryka?skich) s? bardzo abstrakcyjne, ?ywe, oryginalne - niemal identycznie jak jego muzyka...


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 3 kwi 2005, o 17:26 
Offline
Posteczkowy Potfur ;)
Posteczkowy Potfur ;)
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 27 gru 2003, o 22:21
Posty: 5301
Lokalizacja: Radomston
Ray Charles

ktos tak o nim napisał(a):
Ray Charles Robinson znany jako Ray Charles (ur. 23 wrze?nia 1930 w Albany, Georgia, zm. 10 czerwca 2004 w Los Angeles) - jeden z najwi?kszych muzyków XX wieku. Ameryka?ski piosenkarz, pianista, kompozytor, aran?er który z ?atwo?ci? porusza? si? w jazz'ie, blues'ie, rock & roll'u, a nawet country. W istocie wniós? powa?ny wk?ad w nie wszystkie, ??cz?c i mieszaj?c je z sob?. To jego zas?ug? by?o stworzenie gatunku soul. Muzyka Raya Charlsa, elegancka i oszcz?dna, cechowa?a si? olbrzymim ?adunkiem emocjonalnym.

Ray Charles ociemnia?y w wieku lat sze?ciu i osierocony gdy by? nastolatkiem, uczy? si? muzyki w instytucie dla niewidomych St. Augustine School for the Deaf and the Blind. Wcze?nie zacz?? te? zarobkowa? jako muzyk. Ju? w ko?cu lat czterdziestych gra? i pracowa? jako muzyk studyjny, nagrywaj?c ówczesn? wywodz?c? si? z wokalnego jazzu muzyk? pop. Ju? w latach pi??dziesi?tych staje si? jedn? z najwi?kszych gwiazd rytm and bluesa i wczesnego soul. Najwi?kszymi przebojami Charlesa by?y What'd I say, Hit The Road Jack, Georgia oraz I Can't Stop Loving You. Jego wokalna maniera z tego okresu znalaz?a wielu na?ladowców w?ród muzyków rockowych takich jak Joe Cocker, Van Morrison czy Mick Jagger. Z czasem jednak artysta zacz?? dryfowa? w stron? prostszej muzyki pop i country. Wobec trudno?ci z utrzymaniem jako?ci g?osu popularno?? artysty zacz??a spada? w latach dziewi??dziesi?tych.

W roku 1986 Ray Charles zosta? wprowadzony do Rock and Roll Hall of Fame.

Dyskografia Raya Charlesa:
1957 Ray Charles
1957 The Great Ray Charles
1958 Ray Charles at Newport [live]
1958 Yes, Indeed!!
1958 Soul Brothers
1959 What'd I Say [live]
1959 The Genius of Ray Charles
1960 Ray Charles in Person
1960 Genius + Soul = Jazz
1960 Ray Charles Sextet
1960 The Genius Hits the Road
1961 Dedicated to You
1961 Ray Charles and Betty Carter
1961 The Genius Sings the Blues
1961 Do the Twist With Ray Charles!
1961 The Genius After Hours
1961 Soul Meeting
1962 The Original Ray Charles [London]
1962 Spotlight on Ray Charles
1963 Ingredients in a Recipe for Soul
1964 Sweet & Sour Tears
1964 Have a Smile With Me
1965 Live in Concert
1965 Country & Western Meets Rhythm & Blues
1965 Cincinnati Kid [Soundtrack]
1966 Crying Time
1966 Ray's Moods
1967 A Man & His Soul
1967 Ray Charles Invites You to Listen
1969 I'm All Yours-Baby!
1969 Doing His Thing
1970 My Kind of Jazz
1970 Love Country Style
1971 Volcanic Action of My Soul
1972 A Message from the People
1972 Through the Eyes of Love
1972 Presents the Raelettes
1973 My Kind of Jazz, Number 2
1973 Genius in Concert L.A. [live]
1974 Come Live with Me
1975 Renaissance
1975 My Kind of Jazz, Pt. 3
1975 World of Ray Charles, Vol. 2
1975 Live in Japan
1976 Porgy & Bess
1977 True to Life
1978 Love & Peace
1979 Ain't It So
1980 Brother Ray Is at It Again
1983 Wish You Were Here Tonight
1984 Do I Ever Cross Your Mind?
1984 Friendship
1985 The Spirit of Christmas
1986 From the Pages of My Mind
1988 Just Between Us
1988 Modern Sounds In Country and Western Music
1990 Would You Believe?
1993 My World
1996 Strong Love Affair
1998 In Concert [Rhino] [live]
2002 Thanks for Bringing Love Around Again Crossover
2002 Ray Charles
2002 Live at the Montreux Jazz Festival
2002 A Sentimental Blues
2003 Georgia on My Mind
2003 Genius of Soul Live
2003 Blues Before Sunrise


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 17 lip 2005, o 10:08 
Offline
Pisarz
Pisarz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 5 sty 2003, o 14:32
Posty: 831
Lokalizacja: looptroopland
Minor Threat + Ian MacKaye.
Wiekszosc pewnie nie zna, ale ten zespol i jego wokalista naprawde zmienili oblicze muzyki, zwlaszcza tej nie-mainstreamowej. Powstanie straight edge, rozwoj i popularyzacja etyki DIY to naprawde duzo.

Kopiuje z angielskiej Wikipedi, bo na polskiej nie ma za duzo... ale podstawowa znajomosc angielskiego wystarczy by zrozumiec. ;)

Cytuj:
Minor Threat were a short-lived hardcore punk band from Washington DC. They have been hugely influential: Critics have called them and their work "iconic", and noted their "groundbreaking" music "has held up better than most of their contemporaries."

They and fellow Washington DC residents Bad Brains set the standard for many hardcore punk bands in the 1980s and 1990s. They produced short, often astonishingly fast songs, eventually with excellent production quality (then lacking in most punk/alternative rock). All of Minor Threat's records were released on the band's own Dischord Records.


History

While at Wilson High School, Ian MacKaye and Jeff Nelson were in the influental DC punk band The Teen Idles. After that band broke up, MacKaye decided to switch from bass to vocals, and organized Minor Threat with Nelson and two prep-school kids (from Georgetown Day School), bassist Brian Baker and guitarist Lyle Preslar. Minor Threat's first performance was in December 1980, opening for Bad Brains.

Their first 7" EPs, "Minor Threat" and "In My Eyes", were released in 1981. The group became popular regionally, and toured the United States' east coast.

"Straight Edge," a song on the first EP, inadvertently inspired the straight edge movement. The song seemed to be a call for abstention from drugs, alcohol, and promiscuous sex -- a new thing in rock music, which initially found a small, but dedicated following.

Another Minor Threat song from the first EP, "Out of Step", further demonstrates the aesthetic: " Don't smoke/Don't drink/Don't fuck/At least I can fucking think/I can't keep up/I'm out of step with the world." The "I" in the lyrics was implied, and some in Minor Threat--who drank--took exception to what they saw as MacKaye's imperious attitude on the song.

When "Out of Step" was re-recorded for the band's 12", "Out Of Step," MacKaye inserted a rap explaining, "This is not a set of rules..." An ideological door was already opened, however, and by 1982, straight-edge punks, such as followers of the band SS Decontrol, were swatting beers out of people's hands at clubs. (SS Decontrol's singer, Springa, was at the time a heavy drinker and cocaine user.)

Minor Threat's song, "Guilty of Being White," led to some accusations of racism, although as with "Straight Edge," MacKaye has strongly denied such intentions, saying that some listeners misinterpreted his words. Slayer later covered the song, though perhaps not entirely in the spirit in which MacKaye wrote it.

Among the factors in Minor Threat's breakup were disagreements over musical direction: Guitarist Preslar was increasingly enamored of U2.

Singer Ian MacKaye went on to found Skewbald, Embrace, the obscure Egg Hunt and later Fugazi and the Evens, as well as collaborating on Pailhead.

The band's own Dischord Records released material by many bands from the Washington, D.C. area, such as Rites of Spring, Gray Matter, and Dag Nasty, and has become a respected independent record label.
Nike's rescinded "Major Threat" promo poster, 2005
Enlarge
Nike's rescinded "Major Threat" promo poster, 2005

In 2005, the cover of Minor Threat's first EP (also used on the First two 7"'s on a 12" LP and Complete Discography CD) was copied by athletic footwear manufacturer Nike for use on a promotional poster for a skateboarding tour called "Major Threat". Nike also corrupted Minor Threat's distinctive logo (designed by Jeff Nelson) for the same campaign. MacKaye issued a press statement condemning Nike's actions and said that he would discuss legal options with the other members of the band. Meanwhile, fans, at the encouragement of Dischord, organized a letter-writing campaign protesting Nike's infringement. On June 27, 2005, Nike issued a statement apologizing to Minor Threat, Dischord Records, and their fans for the "Major Threat" campaign and said that all promotional artwork (print and digital) that they could get ahold of were destroyed.

Members

* Ian MacKaye - vocals
* Lyle Preslar - guitar
* Brian Baker - bass
* Jeff Nelson - drums
* Steve Hansgen - bass (when Baker chose to play guitar)

Discography

Releases

* Minor Threat 7"
* In My Eyes 7"
* Out of Step LP
* First two 7"s on a 12"
* Salad Days 7"
* Live VHS/DVD
* Complete Discography CD
* First Demo Tape 7"/CD


Compilations

* Flex Your Head LP/CD
* Dischord 1981: The Year in 7"s LP/CD
* 20 Years of Dischord 3xCD


Cytuj:
Ian MacKaye (pronounced Mc-Eye) (b. April 16, 1962) is an American musician, probably best known as the founder and owner of Dischord Records, a Washington, D.C.-based punk rock label, and as the singer for two important punk rock groups: Minor Threat and Fugazi.

MacKaye grew up in Washington, D.C. and listened to mainstream hard rock before discovering punk music in 1976 when he saw The Cramps perform at Georgetown University. He was particularly influenced by the D.C. and Californian punk scene. MacKaye looked up to punk icons like Bad Brains and Black Flag and was childhood friends with Henry Garfield (who later changed his name to Henry Rollins).
Ian MacKaye at the East River Park in NYC on May 21, 2005.
Enlarge
Ian MacKaye at the East River Park in NYC on May 21, 2005.

MacKaye played bass guitar in The Teen Idles (1979), was the lead singer for Minor Threat (1980) and Embrace (1985), and presently plays guitar and sings with Fugazi (1987) and The Evens. MacKaye has also worked with a few smaller bands on the side over the years, including Egg Hunt, Skewbald/Grand Union, and Pailhead, a collaboration between MacKaye and Al Jourgensen of the industrial band Ministry. He currently sings and plays guitar in the band The Evens with drummer and vocalist Amy Farina of the Warmers. The Evens released their self-titled album in early 2005, breaking a four-year silence by MacKaye.

He is credited with starting the straight edge philosophy and is one of the pioneers of the DIY punk ethic.

Straight Edge

The song "Straight Edge" was written by Ian for his band, Minor Threat and was released in 1980 on Minor Threat's EP, "Out of Step." The song, according to The Manchester Newspaper in 1997, was written as an obituary for a friend of MacKaye's who died from an overdose of heroin. Ian expressed his pain, anger, and his determination of being clean and pure of any type of drug. It was a song that described a life free of smoking, drinking, drug use, and promiscuity. It began to influence youth culture as Minor Threat gained popularity through numerous live shows and through sales of the song on their EP. Over time, people adopted the philosophy of the song and many bands began to label themselves straight edge, founding the straight edge movement.

Quotes

Perfect Sound Forever: How did the idea of 'straight-edge' come about?

Ian MacKaye: It was just the title of a song that I wrote. I guess I coined the phrase but certainly never intended to start a movement.

Uno Mas: You may not take responsibility for the "Straight Edge" movement, but you are credited with it. How do you feel about that?

Ian MacKaye: I'm credited because I coined a phrase and wrote a song about it. I'm not going to spend any more energy than I already have explaining that. From the very beginning I've tried to say that this is not my opinion. That whole thing just makes me realize I don't have any control over what people think of me. And I don't really give a fuck.


Jak ktos chce cos doczytac to na wikipedii jest pelno materialow. ;)
Pozdro.

_________________
"Smak który tak lubisz to smak ?mierci i krwi,
antybiotyków i sterydów, strachu i tortur.
Nie zdajesz sobie sprawy, z ust ?mierdzi ci trupem."

USERBAR HATER!
ANIMATED AVATARS HATER!


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 57 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4  Następna strona

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Skocz do:  
cron
POWERED_BY
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL